Pasty, sosy, marynaty, masła, konfitury

poniedziałek, 26 listopada 2012

Moje dziecko ponad zycie kocha zolty ser, moze jesc i je go codziennie... No i my najczesciej tez ;) Tak wiec, zeby uniknac tej serowej monotonii, ale i nie rezygnujac calkowicie z niego, idziemy ostatnio w wariacje serowe.

Wariacja numer jeden: pasta goralska :)

Przepis na te paste pochodzi z "Kuchni malucha" - ksiazecze z przepisami dodawanej niegdys do magazynu "Dziecko" - czesci poswieconej pastom do chleba.

Skladniki:

pol duzego oscypka (lub wlaskiego sera scamorza - dosc podobnego w smaku i bardziej dostepnego, przynajmniej w Niemczech)

mala gruszka

kilka lyzek serka naturalnego/jogurtu

Oscypka i umyta, ale niekoniecznie obrana gruszke zetrzec na tarce o duzych oczkach. Dodac taka ilosc kremowego serka naturalnego, zeby pasta miala konsystencje pasty, a nie ciapy (o co latwo przy gruszce). Wymieszac.

Podawac z ciemnym pieczywem lub waflami ryzowymi.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/pasta_goralska.jpg

poniedziałek, 19 września 2011

 Moj pierwszy sos grzybowy, ktory nadaje i do wielu dan :) Nadaje sie, znaczy: z checia wykorzystalam go do wielu dan. Sprawdzil sie i do makaronu, i do gnocchi :)

Przepis pochodzi z wrzesniowego numeru magazynu "Meine Familie & Ich"

Skladniki na 4 porcje:

po 200g pieczarek i kurek

2 galazki natki pietruszki

2 szalotki

50ml wina madera lub soku jablkowego

200ml smietanki

100ml bulionu

1 lyzeczka maki ziemniaczanej

przyprawy

Szalotki posiekac i podsmazyc. Dodac oczyszczone i pokrojone grzyby, razem podsmazyc. Dolac madere/sok. Po chwili dolac smietanke i bulion. Doprawic do smaku. Make rozrobic w malej ilosci wody i dodac do sosu.

Udekorowac posiekana natka pietruszki :)

Pozostaje miec nadzieje, ze kurki nie skoncza sie zbyt szybko...

Update: a tu sos z makaronem ;)

niedziela, 05 czerwca 2011

Taka zdrowa alternatywa dla slodkich mazidel typu nutella :)

Do tego superprosta, no i, jak sie zamknie w sloiczku, to nawet i tydzien mozna przetrzymac w lodowce... Oczywiscie, jesli sie wczesniej nie zje :)

Przepis pochodzi z ksiazeczki "Schnelles für Mutter und Kind", czyli zbioru szybkich dan dla mam i maluchow. W tym wypadku, podobno juz od 10 miesiaca.

Skladniki na ok.300g:

100g suszonych moreli (ja dalam mniej)

1 duzy banan

100g mielonych migdalow

troche soku z cytryny

szczypta cynamonu

Migdaly uprazyc na patelni. Morele i obranego banana pokroic na mniejsze kawalki. Wszystko razem zmiksowac.

Doprawic sokiem z cytryny i cynamonem.

Swietnie pasuje do slodkiego sniadanka :)

wtorek, 19 kwietnia 2011

Mniam :) Serio - mniam :)

Dlugo zastanawialam sie, ktory przepis wybrac na Dzien Czosnku - mialam ich az tyle! Fettuccine z maslem czosnkowym? Maslo czosnkowe z trawa cytrynowa? Klasyczne tzatziki? A moze cos z kuchni hiszpanskiej? Wybor padl na paste z feta, czosnkiem i czarnymi oliwkami, bo, szczerze mowiac, zaden inny przepis nie przypadl do gustu moim gosciom :)

/wczoraj postarzalam sie ociupinke, ale naprawde tylko ociupinke ;) /

Przepis pochodzi z serwisu Küchengötter.de

Skladniki:

200g fety

10-12 czarnych oliwek

2 zabki czosnku

100g masla

50ml smietany lub jogurtu naturalnego

15g przecieru pomidorowego

1/2 lyzeczki rozmarynu

1/2 lyzeczki oregano

szczypta chili

Wszystkie skladniki dobrze zmiksowac.

Udekorowac oliwkami pokrojonymi w plasterki :)

Uwielbiam przepisy, w ktorych cala praca ogranicza sie do nacisniecia przycisku blendera/miksera... ;)

19 kwietnia 2011r. - Dzień Czosnku

wtorek, 22 marca 2011

Dla fanow imbiru, przede wszystkim ;)

Bo to wlasnie imbir przebija tu cala reszte...

Przepis wynaleziony w czelusciach szuflad: pochodzi bowiem z czasopisma "Essen & Trinken", z numeru 12/2005 :)

Skladniki:

25g marchewki

25g imbiru

125g masla

sol, pieprz

odrobine soku z cytryny

1 lyzeczka suszonego estragonu

Marchewke oraz imbir obrac i zetrzec na tarce o drobnych oczkach. Utrzec z maslem, sola, pieprzem, estragonem i odrobina soku z cytryny na gladka mase. Zawinac w pergamin, zrolowac i odlozyc do schlodzenia.

                           

               

Oryginalne ;)

Choc czegos mi w nim brakowalo...

sobota, 19 marca 2011

Czyli calkiem przyjemna alternatywa dla tradycyjnego zielonego pesto z bazylii i orzeszkow piniowych :)

Przepis pochodzi z programu "Kuchenne Rewolucje".

Skladniki:

1/2 peczka natki pietruszki

1 zabek czosnku

kilka orzechow laskowych

oliwa z oliwek

sol, pieprz

Natke pietruszki umyc i drobno posiekac. Orzechy i zabek czosnku rowniez posiekac. Wymieszac razem. Dolac oliwy do pozadanej konsystencji. Doprawic.

Oczywiscie, wszystkie skladniki mozna po prostu razem zmiksowac, ale ja mialam ochote na troche bardziej lisciasto-orzechowa konsystencje ;)

Podawac np.: ze spaghetti :)

poniedziałek, 14 lutego 2011

Od razu mi sie spodobal ten pomysl :)

Szybko uzupelnilam parapetowy ogrodek zielny i przy najblizszej okazji zamarynowalam tak kurczaka do salatki...

Przepis pochodzi z programu "Kuchenne rewolucje" (aktualnie na iTVN).

Skladniki:

po pol garsci listkow miety, melisy i bazylii

skorka z 1 cytryny

2-3 lyzki oliwy z oliwek

1 lyzeczka jasnego octu balsamicznego

szczypta chili

Skladniki wymieszac w miseczce. Piers z kurczaka pokrojona na mniejsze kawalki dokladnie obtoczyc w marynacie i marynowac ok. 2h.

Smazyc na oliwie.

Swietnie pasuje do salatki lub po prostu, do obiadu :))

sobota, 29 stycznia 2011

Dawno temu, w Krakowie, jadlam taki sos do kurczaka... Tym razem zrobilam sobie go do ryby - tez niezle polaczenie :)

Przepis pochodzi ze styczniowego numeru "Olivii".

Skladniki:

50g bialej czekolady

1 szklanka bulionu warzywnego

1 lyzka masla

1 lyzka maki

sok z 1 cytryny

Lyzke masla rozpuscic, wymieszac z lyzka maki. Rozprowadzic bulionem i dodac sok z cytryny. Gotowac na wolnym ogniu ok.10 minut. Czekolade polamac na male kawalki i wrzucic do sosu, dobrze wymieszac.

Mysle, ze oprocz ryby czy kurczaka, ten sos swietnie pasuje np.: do szparagow :)

piątek, 29 października 2010

Juz po raz trzeci Irena i Andrzej przygotowali swoja zabawe "Gotujemy po polsku" :) I tym razem patronem jest serwis zPierwszegoTłoczenia.pl

Oczywiscie i tym razem wezme udzial w tej dziecieciodniowej wyprawie po kuchni polskiej :) Z tym wieksza przyjemnoscia, ze na codzien coraz rzadziej zdarza mi sie gotowac po polsku...

Jako pierwsza na stol trafila pasta z makreli :) Taka, jaka robilysmy sobie zawsze z moja mama & siostra...

Skladniki:

1 wedzona makrela

pol opakowania kremowego serka

pol czerownej papryki

1 mala cebula

1 maly ogorek kiszony

sol, pieprz

Makrele obrac z osci i dokladnie rozgniesc. Dodac serek, wymieszac na kremowa mase. Papryke i ogorka pokroic na kawalki, a cebulke posiekac i dodac do masy. Doprawic pieprzem i sola.

Prawie jak piatkowy wieczor w rodzinnym domu...

 

Gotujemy po polsku!

czwartek, 22 lipca 2010

Od dzis - moja ulubiona :)

Zrobilam ja kilka dni temu i juz sie skonczyla... Taka dobra byla ;)

Przepis pochodzi z niemieckojezycznej strony internetowej Dra Oetkera

Skladniki na 6 sloiczkow po 200ml:

odwazone 700g truskawek

odwazone 250g ananasa

50ml soku z limonki

1kg cukru zelujacego

Truskawki & ananasa obrac i pokroic na drobne kawalki. Owoce i sok z limetki dobrze wymieszac z cukrem i gotowac ok. 3 minut caly czas mieszajac. Opcjonalnie zmiksowac. Goraca konfitura wypelnic przygotowane sloiki, zakrecic i postwaic na zakretce do wystudzenia.

Mniam :)

Update: na polskojezycznej stronie Dra Oetkera tez znalazlam ten przepis :) Ale, niestety, z ananasem z puszki zamiast swiezego i kwaskiem cytrynowym zamiast soku z limonki... Zdecydowanie bardziej podoba mi sie niemiecka wersja ;) 

czwartek, 08 kwietnia 2010

Grüne Sauce (w tutejszym dialekcie: Gri Soß), czyli niemiecka klasyka gatunku :)

Nadaje sie nie tylko na Wielkanoc, ale w zasadzie cala wiosne & do wszystkiego - do jajek, dan z ziemniakow, do ryb i szparagow.. Nie ma we Frankfurcie restauracji czy domu gdzie by go wiosna zabraklo :) Nie ma takze jednego slusznego przepisu... Co kuchnia, to inny sos.

Podstawa sa ziola, a w zasadzie stala mieszanka 7 ziol: pietruszki, szczypiorku, rzezuchy, szczawiu, anyzu, trybuli i ogorecznika:

 

Rzadziej dodaje sie koperek lub liscie mleczu, a podobno najnowsze wariacje maja w skladzie liscie babki zwyczajnej czy stokrotki :))

Skladniki:

peczek gotowej mieszanki ziol (ew. po pol peczka osobno kupowanych)

3 jajka ugotowane na twardo

3 lyzki lagodnego octu

1 lyzki musztardy

6 lyzek oleju

250g smietany lub jogurtu (lub pol na pol)

2 male szalotki

sol, pieprz, cukier

Ziola umyc, osuszyc i drobno posiekac. Zmiskowac ze smietana i wymieszac z octem, olejem & musztarda. Doprawic sola, pieprzem i odrobina cukru. Szalotki drobno posiekac i dodac. Zoltka przetrzec przez sitko, a bialka pokroic w drobna kostke i dodac do sosu. Wymieszac.

 

U nas swietnie sie sprawdzil podczas naszego polsko-niemieckiego wielkanocnego sniadania ;)


Kuchnia Wielkanocna 2010

niedziela, 01 listopada 2009

Najpierw byla kuchnia wege dla przyszlej mamy w "Dzien Dobry TVN", potem alternatywne przepisy, a na koncu pojawila sie decyzja: sprobujemy :)

Olej lniany ma bardzo specyficzny zapach - pachnie jak sklep rybny ;) Na szczescie moja ciaza zabrnela juz tak daleko, ze bylam w stanie zniesc zapach po odkreceniu butelki :)) Potem bylo juz tylko lepiej.

Skladniki:

100g twarozku ziarnistego

1-2 lyzki oleju lnianego

3-4 lyzki posiekanej bazylii

sol, pieprz

odrobina soku z cytryny

Twarozek zmiskowac i dodac olej, wymieszac. Dodac posiekana bazylie i sok z cytryny. Jeszcze raz wymieszac i doprawic do smaku.

 

Nie powiem, ciekawy smak ;) Ale na pewno smakuje lepiej niz niejedne piguly dla przyszlych mam (te zawierajace kwasy DHA)... Mozna sie nie bac - serek lagodzi smak oleju ;)

Na pewno wyprobuje jeszcze wersje na slodko - z miodem gryczanym lub powidlami jablkowymi...

 

piątek, 25 września 2009

Czyli wegierska pasta do chleba z owczym serem :) Jak wszystko stamtad, o uroczej nazwie ;)

I wspanialym paprykowym smaku...

Przepis pochodzi z ksizaki pt.: "Kuchnia wegierska" z serii "Podroze kulinarne.Tradycje, smaki, potrawy".

Skladniki:

150g sera owczego

1 lyzeczka mielonej slodkiej papryki

1 lyzeczka musztardy

1/2 lyzeczka kminku

1 cebula

1 zabek czosknu

1-2 lyzki jasnego piwa

Ser rozgniesc widelcem. Kminek rozetrzec (np.: w mozdzierzu). Cebulke i czosnek drobno posiekac. Wszystkie skladniki wymieszac i doprawic do smaku. Körözött przykryc i odstawic do lodowki na kilka godzin, aby nabral smaku.

Przed podaniem przybrac czyms zielonym :)

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Bardzo ciekwy pomysl :) Podpatrzylam go wczoraj w pierwszym programie niemieckiej telewizji (ARD), w programie kulinarnym popularnego tu kucharza Tima Mälzera.

Skladniki:

2 duze pomidory

3-4 marakuje

pol peczka kolendry (ew. pietruszki)

kilka lyzek oliwy z oliwek

sol, pieprz, cukier

Pomidory sparzyc i zdjac skorke. Pokroic w kostke. Marakuje przekroic na pol i lyzeczka wydrazyc pestki, dodac je do pomidora. Kolendre (lub pietruszke) posiekac, wymieszac z oliwa i dodac do salsy. Doprawic sola, pieprzem i ewentualnie cukrem, jesli nasiona marakui beda zbyt kwasne.

Salsa smakuje i do kurczaka, i do ryby - u nas byla podana z lososiem :)

 

Pomidorowy Sezon 2009

wtorek, 04 sierpnia 2009

Na przepis natknelam sie juz drugi raz w ciagu ostatnich dwoch tygodni, wiec postanowilam go wyprobowac. Za pierwszym razem znalazlam go w sierpniowym wydaniu niemieckiego czasopisma "Lisa. Kochen & Backen", a za drugim - w polskim, sierpniowym numerze magazynu "Sol i Pieprz" :)

Przyznam, ze oczarowalo mnie zdjecie - niesamowicie cytrynowy kolor tej konfitury, ale ze moje banany byly juz dosc dojrzale, to, niestety, nie udalo mi sie uzyskac podobnego efektu...

Ale smak za to jest rewelacyjny! Nie za slodki i nie za mdly :) W sam raz na poranna buleczke lub tosta...

Skladniki na 2 sloiki po 150ml:

2-3 banany (ok.250g)

ok. 2cm kawalek imbiru

pol lyzeczki listkow miety

130g cukru zelujacego bez gotowania

Banany obrac i drobno pokroic lub rozgniesc widelcem. Imbir obrac i pokroic na cienkie plasterki lub kawaleczki. Banany, imbir, listki miety i cukier zelujacy przelozyc razem do wysokiego naczynia i miksowac ok.45 sekund.

Konfitury przelozyc do sloiczkow i starannie zakrecic. Odczekac, az masa zastygnie.

Przechowywac w lodowce - trzymane w chlodzie nadaja sie do spozycia przez ok. 2 tygodnie.

sobota, 27 czerwca 2009

Doczekalam sie :) wreszcie nadszedl tydzien chorwacki... a jako dyplomowany kroatysta nie moge nie wziac w nim udzialu...

W Chorwacji po raz pierwszy bylam w 1998 roku, potem zaczelam studia kroatystyczne na US-u, uniwersytecko zahaczylam o Zagrzeb, a po studiach pracowalam jeden sezon jako rezydentka w poludniowej Dalmacji :) Tam dobrze poznalam kulture, no i kuchnie chorwacka ;)

Pierwsza rzecza, z ktora zawsze mi sie kojarzy Chorwacja, to ajvar - sos paprykowo-baklazanowy, ktory tam, na miejscu, smakuje najlepiej na swiecie! A to za sprawa papryki dojrzewajacej w chorwackim sloneczku...

Nie ma jednego przepisu - kazda gospodyni domowa ma swoj wlasny, odziedziczony po mamie czy babci. Moj przepis jest realizacja poczynionych obserwacji i jest niepowtarzalny - ajvar zawsze wychodzi mi inaczej :)

Skladniki na ok. 1l ostrej wersji :

3 duze czerwone papryki

1 sredni baklazan

2 duze pomidory

2 duze papryczki chili

2 zabki czosnku

1 cebula

sol, ocet winny, oliwa z oliwek, ewentualnie slodka papryka w proszku

Z papryk usunac nasiona, pokroic na duze kawalki i posmarowac oliwa z oliwek. Ulozyc na blasze. Dodac pokrojonego w kosteczke (ze skorka) baklazana i zapiec ok. 25-30 minut. Upieczona papryke wrzucic na chwile do posolonej zimnej wody - skorka zejdzie latwiej. Pomidory sparzyc, zdjac skorke i pokroic w kosteczke. Papryczki chili, cebule oraz czosnek drobno posiekac. Wszystkie warzywa (pokrojone w kosteczke) razem przesypac do wysokiego naczynia i zmiskowac lub przemielic przez maszynke (moze byc taka do miesa). Dodac oliwe z oliwe, ocet (do smaku), sol i ew. papryke w proszku. Gotowy sos podgrzac w garnku lub na duzej patelni.

Podawac od razu, na zimno, lub goracy wlac do sloiczkow.

Swiezy ajvar nie wyglada zbyt ciekawie, ale zato smakuje rewelacyjnie :)

Ocet poprawia troche kolor, ale ja daje go niewiele, bo za nim nie przepadam.

Tym razem wyszedl mi troche rzadki, ale chyba, jak do tej pory, najostrzejszy ;)

  

piątek, 05 czerwca 2009

Taka mala smakowa niespodzianka :) Znaleziona na stronie cincin.cc

Poczatkowo nie bylam przekonana, ze jablka i szalotki to dobre polaczenie...

A jednak!

Skladniki:

5 szalotek

3 jablka

3 lyzki brandy

2 lyzki smietany (ja dalam jogurt)

1 lyzka soku z cytryny

pieprz, sol

Na masle usmazyc posiekane szalotki, dodac starte jablka i smazyc jeszcze przez ok.5-8 minut. Przelozyc jablka z szalotkami do blendera, dodac brandy, smietane (jogurt), sok z cytryny i przyprawy i zmiksowac na gladka mase.

Gotowa paste mozna podawac na przyklad z chalka :) Razem smakuja rewelacyjnie!

niedziela, 19 kwietnia 2009

Kolejna pasta, bo poza własną kuchnią mogę sobie sama co najwyżej śniadanie przygotować...

Składniki:

pęczek rzodkiewek

250g białego sera

3-4 łyżki jogurtu naturalnego

pieprz, sól, sok z cytryny

nieco szczypiorku i kiełków  rzodkiewki

Rzodkiewki umyć i drobno pokroić lub zetrzeć na tarce. Biały ser rozdrobnić widelcem i wymieszać z jogurtem i sokiem z cytryny. Przyprawić. Wmieszać rodkiewki, ser i szczypiorek.

Gotowe kanapki z pastą posypać świeżymi kiełkami :)

czwartek, 16 kwietnia 2009

Czyli jak spożytkować resztki... Trudno tu o przepis :) Ja wzięłam:

ok. pół kostki białego sera

pół małego kubeczka jogurtu naturalnego

pieprz, sól, kilka listków bazylii

Ser zmieszać z jogurtem i dodać posiekaną bazylię. Przyprawić do smaku. Gotowe :)

Foremką do ciasteczek wycięłam serca z kromek ciemnego chleba, posmarowałam pastą i udekorowałam listkami świeżej bazylii :) Na szczęście, uprawa balkonowa rozwija się wyśmienicie...

 

piątek, 03 kwietnia 2009

 Lemon curd, czyli angielskie masło cytrynowe :)

Uwielbiam jego kwaskowość i intensywnie cytrynowy kolor... Robię je sobie dość często, w małych porcjach, bo świeże, robione w domu, nie wytrzyma dłużej niż tydzień w lodówce. U mnie znika po 3-4 dniach, więc problemu nie ma :)

Przepis jest wyguglany, to znaczy jest osobistą mieszanką znalezionych w sieci przepisów i wskazówek. Smak zależy od ilości soku z cytryny, więc eksperymentować należy z głową ;)

Składniki na mała miseczkę:

sok i skórka z 2 cytryn

2 jajka

50g cukru

50g masła

Stopić w rondelku masło i dodać resztę składników. Raz po prostu wrzuciłam wszystko na raz i też się udało ;) Mieszać gotując na małym ogniu, pilnując, żeby się nie zagotowało. Masa będzie powoli gęstnieć i w pewnym momencie osiągnie konsystencję budyniu :) A to znaczy, że to już :)

Ze względu na skórkę z cytryn należy przetrzeć je jeszcze przez sitko - wtedy będzie gładkie i kremowe...

Można przelać (gorące) lemon curd do słoiczka (jak dżem), ale ja robię tak mało, że przelewam do miseczki i jem na bieżąco - najczęściej z bułeczką na śniadanie, ale pasuje też do tostów czy jako nadzienie do babeczek.

Przestudzić. Przechowywać w chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce i najlepiej nie dłużej niż tydzień.

Cytryny można wymienić na pomarańcze - wyjdzie wtedy orange curd ;) Słyszałam też o raspberry curd, a więc i maliny się nadają...

W kuchni brytyjskiej - skąd pochodzi ten przepis - popularna jest też tarta z lemon curd: kruche ciasto jako spód i duża ilość lemon cud jako nadzienie :)

Dodatki na bloga
Durszlak.pl