Ciasteczka, ciasta i torty

czwartek, 18 kwietnia 2013

Z serii eksperymentow kulinarnych ;)

Ciasto ma byc zdrowsze, bo z warzywem, do tego oryginalne & smaczne...  Ale przyznam, ze gdybym nie miala mozliwosci kupna dyni na plastry, to pewnie bym sie za nie zabrala - jakos nie lubie kupowac dyni w calosci: lubie wiedziec, jak wyglada w srodku.

Przepis pochodzi ze strony Küchengötter.de

Skladniki na forme o srednicy 24cm:

ok.500-600g dyni
3 jajka
szczypta soli
125g miekkiego masla
100-150g cukru
1 paczuszka cukru waniliowego
2 lyzki rumu
150g posiekanych migdalow
100g mielonego maku
starta skorka z polowki pomaranczy
200g maki
2 lyzeczki proszku do pieczenia
100-150g konfitury morelowej
2-3 lyzki pestek z dyni

Dynie pokroic na mniejsze kawalki, piec w temapetarturze 200 stopni, az bedzie miekka (ok.45 minut). Miazsz zmisowac. Jajka rozdzielic, bialka ubic na sztywno ze szczypta soli. Maslo utrzec z cukrem, cukrem waniliowym i rumem. Pojedynczo dodawac zoltka. Dodac 300g maizszu z dyni, migdaly, mak i skorke pomaranczowa. Wymieszac. Dodac ubite bialka. Make przesiac, wymieszac z proszkiem do pieczenia i dodac do ciasta. Polaczyc wszystkie skladniki.

Ciasto przelozyc do foremki i piec ok.45 minut w temperaturze 180 stopni. Wystudzic.

Konfiture morelowa rozgrzac (mozna w mikrofalowce) i rozsmarowac na gorze. Pestki dyni posiekac i posypac nimi ciasto.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/dyniowe_z_makiem_1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/dyniowe_z_makiem_2.jpg

Ciasto jest niesamowicie wilgotne, wiec nie ma obaw, ze nastepnego dnia wyschnie :)

wtorek, 09 kwietnia 2013

Cookies :) Cooooookies :))))

Tym razem kokosowe z suszona zurawina - dosc slodkie, ale przeciez nie trzeba jesc pieciu na raz... Zrownowazona dieta to przeciez tylko po jednym ciasteczku w kazdej rece... ;)

Przepis pochodzi z czasopisma "Lecker", z numeru 3/09

Skladniki na 18-20 sztuk:

200g miekkiego masla

100g cukru /w oryginale bylo 170g, ale to duzo za duzo/

2 jajka

180g maki

szczypta soli

100g wiorkow kokosowych

125g suszonej zurawiny /lub suszonych wisni/

Maslo utrzec z cukrem, dodac jajka. Dodac przesiana make z sola i wymieszac. Dodac wiorki kokosowe i (posiekana) zurawine. Wymieszac.

Ciasto nakladac przy pomocy dwoch lyzek na wylozona papierem do pieczenia blache i lekko splaszczyc lyzka, tak zeby byly w miare plaskie - malych ciasteczek bedzie ok.18-20, wiec trzeba piec na 2 razy.

Piec w temperaturze 180 stopni przez. ok 8-10 minut.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/cookies_kokosowowisniowe.jpg

Voila! :)


niedziela, 31 marca 2013

Dlugo szukalam przepisu na niecodzienna babke, ale w koncu udalo mi sie znalezc cos fajnego :)

Polaczenie dyni i bananow jest raczej niecodzienne, no i malo kojarzy sie z Wielkanoca, ale mysle, ze tym bardziej zasluguje na uwage... Fajnie jest tak obok klasycznych wypiekow miec na stole cos nowego ;)

Przepis pochodzi z bloga White Plate

Skladniki na foremke o pojemnosci 0,5-0,75l:

300g dyni makaronowej (lub innej)
1 banan
1 jajko
1 bialko
50g stopionego masla
1 czubata lyzeczka sody oczyszczonej
200g maki pszennej
120g drobnego cukru
pol opakowania cukru waniliowego


Dynie upiec w piekarniku (180 stopni, 1h), ostudzona odkroic od skory i zgniesc widelcem. Banana rowniez zgniesc, polaczyc z dynia. Do pulpy dodac jajko, bialko oraz stopione maslo. Dobrze wymieszac. W osobnym naczyniu wymieszac make z cukrem, soda i cukrem waniliowym. Dodac do pulpy dyniowo-bananowej i wymieszac. Ciasto przelozyc do natluszczonej i wysypanej bulka tartej foremki na babke /koniecznie z kominkiem/.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok 50 minut.

 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/babka_mardyn_1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/babka_mardyn_2.jpg

Wydawaloby sie, ze taka ilosc pulpy dyniowo-bananowej nie pozwoli podniesc sie ciastu, ale soda robi swoje :) Ciasto jest wspaniale wilgotne i niezbyt slodkie (czyli same plusy...).


środa, 27 marca 2013

Czyli nasza lokalna specjalnosc, nie tylko na Wielkanoc ;) Drugi po torcie szwarcwaldzkim pod wzgledem popularnosci i wcale nie odbiegajacy od niego, jesli chodzi o ilosc kalorii na centymetr kwadratowy...

A wiec, ciasto na wyjatkowe okazje :) Na przyklad na Wielkanoc...

Przepis pochodzi ze strony Dra Oetkera

Skladniki na ciasto, forma do wienca o srednicy 20-22cm

100g masla lub margaryny

150g cukru

1 opakowanie cukru waniliowego

kilka kropel olejku cytrynowego

szczypta soli

3 jajka

150g maki pszennej

50g skrobii lub maki ziemniaczanej

2 lyzeczki proszku do pieczenia 

Maslo lub margaryne utrzec z cukrem, cukrem waniliowym, aromatem i sola.Pojedynczo dodawac jajka. W osobnym naczyniu wymieszac make ze skrobia/maka ziemniaczana i proszkiem do pieczenia. Polaczyc make z masa maslano-jajeczna, wymieszac. Ciastem wypelnic natluszczona i wysypana bulka tarta forme do wienca.

Piec w temperaturze 180stopni przez ok. 40min. 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/frank_k_1.jpg

Czekajac na ostudzenie ciasta, przygotowac krem maslany:

500ml mleka

1 opakowanie budyniu waniliowego

250g miekkiego masla

Budyn ugotowac zgodnie z instrukcja na opakowaniu. Po ostudzeniu zmiksowac z miekkim maslem. 

Dekoracja:

3 lyzki konfitury z czarnej porzeczki

100g drobno posiekanych orzechow 

wisnie kandyzowane

Wystudzone ciasto przekroic na 3 rowne okregi. Pierwszy okrag posmarowac konfitura, nastepnie czescia kremu. Nalozyc drugi okrag i przelozyc kolejna warstwa kremu. Przykryc ostatnim okregiem i cale ciasto obsmarowac kremem. Udekorowac orzechami.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/frank_k_2.jpg

Z kremu szpryca nalozyc kleksiki na gore ciasta, na kazdym ulozyc wisnie kandyzowana.

Fertig! :)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/f_kranz_1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/f_kranz_2.jpg http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/f_kranz_3.jpg http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/f_kranz_4.jpg

Brzmi skomplikowanie i wydaje sie bardzo czasochlonne, ale nie jest...  :) Wydaje sie bardzo kaloryczne i niestety jest...


niedziela, 17 marca 2013

czyli ciasto koliber :)

Uslyszalam o nim wieki temu w jakims amerykanskim serialu i od tamtej pory chodzilo mi glowie... Chodzilo az do teraz, kiedy to zdecydowalam sie popiec kilka fajnych ciast i wygrzebalam z pamieci te mila dla ucha nazwe ;)

Nie wiem czy koliber to ciasto znane w calej Ameryce, a moze tylko lokalnie, ale przetestowalam na znajomych i znali :) Samo ciasto jest bardzo waniliowe, dosc ciezkie i slodkie, ale biorac pod uwage europejskie podniebienia mozna zredukowac ilosc cukru.

Przepis pochodzi ze strony Joyofbaking.com

Skladniki:

110g orzechow pekan

390g maki

400g cukru (ja dalam ok.200g)

1 lyzeczka sody oczyszczonej

1/2 lyzeczki soli

1 lyzeczka cynamonu

3 jajka

180ml oleju

1 i 1/2 lyzeczka ekstraktu z wanilii

225g ananasa

3-4 banany

Orzechy uprazyc, przestudzic i posiekac. Make, cukier, sode, sol i cynamon wymieszac w jednej misce, a w drugiej wymieszac jajka, olej, ekstrakt z wanilii oraz przygotowane owoce: nieodsaczonego ananasa nalezy posiekac lub drobno pokroic, a banany rozdrobnic widelcem. Polaczyc wszystkie skladniki i dobrze wymieszac. Ciasto podzielic na pol i kazda polowe przelozyc do wysmasmarowanej tluszczem formy i piec 25 do 30 minut w temperaturze 180 stopni.

Otrzymane w ten sposob dwa blaty przeklada sie jasnym kremem:

50g miekkiego masla

225g kremowego serka

450g cukru pudru

1 lyzeczka ekstraktu z wanilii

To oczywiscie rowniez duzo za duzo cukru... Ja dalam wiecej serka, a mniej cukru :)

Kremem wysmarowac rowniez gore oraz boki ciasta, a na gorze dodatkowo udekorowac orzechami pekan (ok.50g)

 http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/hummingbird_cake.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/hummingbird_cake_2.jpg

Oczywiscie pekany mozna zastapic innymi orzechami ;) A ciasto upiec na raz i przekroic - trzeba tylko wydluzyc czas pieczenia i piec do suchego patyczka.


środa, 20 lutego 2013

czyli making of najwiekszej niespodzianki ;)

Przepis jest rewelacyjnie prosty: kolorowe blaty ciasta przeklada & otula sie bialym kremem... Inspiracja byl tort ze strony Moje Wypieki, ale zdecydowalam sie na wykorzystanie innych przepisow.

Tort jest nieduzy - pieczony w formie/foremkach o srednicy 20-21cm. Ja specjalnie kupilam jednorazowe foremki aluminiowe, zeby bylo szybciej. Przepis na blaty biszkoptowe pochodzi ze strony Moje przepisy

Skladniki:

6 jajek

6 lyzek maki pszennej

6 lyzek maki ziemniaczanej

12 lyzek cukru

1/2 lyzeczki proszku do pieczenia

Maki przesiac, dodac proszek do pieczenia. Ubic jajka z cukrem, dodac przesiane maki z proszkiem.Ciasto podzielic na 6 rownych czesci i rozlozyc do osobnych miseczek.

I teraz najwazniejsza czesc: barwienie ciasta :) Uzylam do tego barwnikow w zelu, ale nadaja sie tez te w proszku. Koniecznie trzeba zwrocic uwage, zeby byly to barwniki do pieczenia, a nie do dekoracji ciast. Wystarcza 3 kolory: czerwony, zolty i niebieski - pozostale 3 uzyskac mozna poprzez mieszanie (czerwony + zolty = pomaranczowy, zolty + niebieski = zielony & niebieski + czerowny = fioletowy).

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/1tort_making_of_1.jpg

Barwniki sa bardzo wydajne, wiec zuzywa sie ich naprawde ociupinke. Barwniki nalezy dobrze wymieszac z ciastem i przelac do wysmarowanej tluszczem foremki. Teoretycznie aluminowych foremek sie nie natluszcza, ja jednak dla pewnosci to zrobilam.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/kolory.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/kolory_2.jpg

Blaty piec w temperaturze 180 stopni przez ok.10-12 minut (do suchego patyczka).

Kolorowe blaty pozostawic do przestygniecia. Jesli pieczone sa dzien wczesniej, mozna troszke je nasaczyc.

Bialy krem najlepiej eksponuje kolory blatow biszkoptowych :) Ja zdecydowalam sie na polaczenie:

500g serka mascarpone z

500g mocno ubitej smietany 32% i

odrobina aromatu waniliowego &

kilkoma lyzkami przesianego cukru pudru do smaku

Tak przygotowanym i chlodzonym kremem przelozyc blaty zaczynajac od fioletowego, niebieskiego, zielonego, zoltego, pomaranczowego i konczac na czerwonym.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/blaty.jpg

Gore tortu i boki rowniez posmarowac kremem calkowicie przykrywajac blaty biszkoptowe.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/gotowy_tort.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/gotowy_w_przekroju.jpg

 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/kawalek.jpg



Opcjonalnie na gore i boki tortu mozna uzyc rowniez masy marcepanowej.

Oczywiscie, barwniki to nie samo zdrowie, ale taki tort pojawia sie na stole tylko na wyjatkowe okazje ;)

Biszkopt mozna upiec rowniez w wiekszych foremkach - tu polecam przelicznik foremek :) Oczywiscie, trzeba tez proporcjonalnie zwiekszyc ilosc kremu...

wtorek, 24 stycznia 2012

Wymyslilam sobie, ze na Swieta spedzane w Polsce zrobie cos niemieckiego :) Najlatwiej bylo z deserem, a ze moj maz pochodzi ze Szwabii, to wybor padl na ten typowy dla tegoz regiony wypiek...

Przepis pochodzi z ksiazki "Culinaria. Deutsche Spezialitäten".

Skladniki na 1 biszkopt:

6 jajek, oddzielnie zoltka i bialka

150g cukru

125g maki

50g mielonych orzechow laskowych

szczypta soli

30g kakao

1 lyzeczka cukru waniliowego

Zoltka ubic z cukrem, osobno ubic piane z bialek i wymieszac. Dodac przesiana make, potem orzechy, kakao, sol i cukier waniliowy, dobrze wymieszac. Przelac do wytluszczonej i wysypanej formy o srednicy ok.26cm

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 30minut, tyle warstw ile potrzeba (u nas byly 3, ale widzialam i 4,5...). Ostudzic.

Skladniki na nadzienie i dekoracje:

75g konfitury z malin (tak, z malin!)

3 listki zelatyny lub polowe torebki sypkiej zelatyny

2 lyzki cukru waniliowego

750ml smietany do ubicia

1/8l alkoholu wisniowego ;)

500g wisni do dekoracji

60-75g tartej gorzkiej czekolady do dekoracji

Marmolade przetrzec przez sitko. Zelatyne rozpuscic. Smietane ubic z cukrem waniliowym i dodac zelatyne. Dolac odrobine alkoholu do smaku.

Blaty biszkoptowe najpierw nasaczac alkoholem, potem posmarowac konfitura, nastepnie bita smietana i przelozyc wisniami (zostawiajac kilkanascie sztuk do dekoracji). Na koniec reszta smietany wysmarowac dookola cale ciasto, zrobic tez dekoracyjne kleksy i w kazdy wlozyc wisienke :) Calosc posypac tarta czekolada...

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/tort_wisniowy1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/tort_wisniowy2.jpghttp://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/tort_wisniowy3.jpg

Jak dobrze, ze cukrzyca ciazowa dopadla mnie PO Swietach... ;)

poniedziałek, 09 stycznia 2012

Jeszcze nigdy nie jadlam sernika na zimno w zimie, ale po odkryciu tego przepisu musialam sprobowac ;) Postanowilam go zrobic w czasie swiatecznego pobytu w Polsce, a to z najprostszego powodu: czasu wolnego + ilosci osob chetnych do wyprobowania :) Kazdy dostaje po kawalku i od razu mozna robic kolejne ciasto...

Przepis pochodzi z bezplatnego kalendarza reklamowego jednej z niemieckich sieci supermarketow.

Skladniki:

300g ciasteczek Oreo (lub innych typu markizy)

60g masla

3 opakowania serka Philadelphia (lub innego kremowego)

300g jogurtu naturalnego

2 lyzeczki aromatu waniliowego

szczypta soli

1 paczuszka mielonej zelatyny

100g cukru

220g ciasteczek rozniesc walkiem. Maslo rozpuscic i wymieszac z okruchami ciasteczek. Powstala masa uklepac dno w wylozonej papierem do pieczenia tortownicy i zostawic do stezenia.

Serek, jogurt, aromat i sol wymieszac. Zelatyne rozpuscic i namaczac ok. 10 minut w 150ml zimnej wody. Dodac cukier i powoli podgrzewac, az cukier i zelatyna calkowicie sie rozpuszcza. Dodac do kremu z serka i jogurtu, wymieszac.

Do kremu dodac grubo pokrojona polowe z pozostalych ciastek i wylozyc go na spod. Sernik schladzac 3 godziny.

Podawac udekorowany pozostalymi ciasteczkami i/lub owocami sezonowymi.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/phioreo1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/phioreo3.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/phioreo2.jpg

Na zdjeciach w kalnedarzu widac bylo swieze truskawki... Swietny powod, zeby powtorzyc ten pyszny sernik w czerwcu :)

piątek, 04 listopada 2011

Naszla nas ochota na wloski deser :) Chyba nie robilam jeszcze zadnych wloskich ciasteczek, wiec przegladalam wspomniana juz "Culinarie" wlasnie pod tym katem. Szybko znalazlam przepis na Zaleti - weneckie ciasteczka z maki kukurydzianej (choc w ksiazce widnieja jako buleczki!) - i jeszcze szybciej zabralam sie do roboty.

Skladniki:

2-3 lyzki rodzynek

maly kieliszeczek grappy

250ml mleka

100g masla

250g maki kukurydzianej

100g maki pszennej

1/2 paczuszki proszku do pieczenia

szczypta soli

100-120g cukru

30g cukru waniliowego

Rodzynki namoczyc w grappie. Maslo rozpuscic w mleku. Maki, proszek do pieczenia, sol i cukier wymieszac. Wlac cieple mleko z roztopianym maslem i wyrobic ciasto. W razie potrzeby dodac maki lub mleka. Dodac namoczone rodzynki. Ciasto nakladac lyzka (lub lepiej dwiema) na pokryta papierem do pieczenia forme, zostawiajac nieco odstepu.

Piec w temperaturze 180 stopni ok. 15-20 minut.

Jeszcze cieple posypac cukrem pudrem :)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/zaletti.jpg

Podawac z espresso :)

 

piątek, 30 września 2011

Oryginalne i pyszne!

Przepis zaskoczyl mnie, bo choc wczesniej jadlam cukinie w wypiekach (muffinki!), to jednak za kazdym razem jestem zaskoczona widzac warzywa w ciastach... Ciasto okazalo sie na tyle pyszne, ze i ten przepsi eksploatowalam prawie caly wrzesien ;)

Przepis pochodzi z czwartego numeru magazynu "Gugelhupf" - gazetki wydawanej przez Dra Oetkera.

Skladniki:

250g cukinii

200g orzechow wloskich/migdalow

3 jajka

250g brazowego cukru

1 paczuszka cukru waniliowego

200ml oleju

300g maki

1 i 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia

1 lyzeczka sody

1 lyzeczka cynamonu

Cukinie zetrzec na tarce, orzechy/migdaly posiekac. Jajka ubic z cukrem i cukrem waniliowym. Dodac olej. Osobno wymieszac make z proszkiem, soda i cynamonem. Polaczyc. Dodac cukienie i orzechy/migdaly, wymieszac i przelac do keksowki.

Piec w temperaturze 180 stopni prze ok.70 min.

Zamiast orzechow czy migdalow mozna dodac platki/dropsy czekoladowe.


Ciasto jeszcze cieple, wiec zdjecie bedzie po weekendzie

(tym razem dluzszym, po 3.10 mamy swieto)

 http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/warzywawslodyczach.jpg http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/cukinia2011.jpg

piątek, 26 sierpnia 2011

Bardzo szybkie i proste ciasto orzechowe :) W sam raz  na leniwe, gorace popoludnie w ogrodzie czy na werandzie...

Przepis pochodzi z wakacyjnego numeru magazuny "Lecker" - "Unterwegs", a dokladniej z czesci posweconej kuchni Piemontu.

Skladniki:

200g maki

200g mielonych orzechow laskowych

100g ciasteczek amarettini

200g masla

3 jajka

1 paczuszka proszku do pieczenia

ok.200g cukru

2-3 lyzki mleka

Maslo stopic. Amarettini posiekac. Wymieszac make, proszek do pieczenia, cukier i amarettini. Dadac stopione maslo, zoltka i mleko. Bialka ubic i dodac do ciasta, wymieszac.

Wlac do natluszczonej tortownicy (26cm) i piec 45-50 minut w temperaturze 180 stopni.


orzechowe1.JPG (286×191)

orzechowe2.JPG (286×191)

Podawac z lodami waniliowymi i/lub sosem czekoladowymi...

orzechowe3.JPG (334×222)

piątek, 05 sierpnia 2011

Po mufinkach czas na kolejny wypiek z musli w roli glownej :)

Tym razem wybor padl na ciasteczka, a musli - tym razem - bylo czekoladowo-wisniowe. Przepis pochodzi z niemieckojezycznej strony Dr Oetkera.

Skladniki:

100g maki

1 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia

75g brazowego cukru

1 paczuszka cukru waniliowego

75g miekkiego masla

1 jajko

100g musli

Wymieszac mikserem wszystkie skladniki, oprocz musli. Musli dodac dopiero do gladkiej masy i wymieszac lyzka. Ciasto nakladac na wylozona papierem do pieczenia blache zachowujac odstep.

 

Piec w temperaturze 200 stopni przez ok.12 minut.

Pyszne i bardzo kruche :)

środa, 06 lipca 2011

To bolonskie ciasto z kaszy kukurydzianej i jablek :)

Nigdy o nim nie slyszalam, ale Jamie Oliver w swojej "Wloskiej wyprawie Jamiego" zarzeka sie, ze to oryginal... No to wyprobowalismy.

Troche podobne do francuskiego clafoutis, ale dodatek kaszy kukurydzianej nadaje temu ciastu dosc specyficzny smak :) Do tego, nijak nie mozna nie dolaczyc bustrengo do kategorii "grzeszne"... Ilosc kalorii... ;)

Skladniki:

100g kaszy kukurydzianej

200g maki pszennej

100g bulki tartej

100g cukru pudru

500ml pelnotlustego mleka

3 jajka

100g plynnego miodu

50ml oliwy

100g rodzynek

100g suszonych fig

500g twardych jablek

1/2 lyzeczki mielonego cynamonu

skorka z 2 pomaranczy

skorka z 2 cytryn

1 lyzeczka soli

Wymieszac make, bulke tarta, kasze i cukier. W osobnym naczyniu wymieszac mleko z jajkami, miodem i oliwa. Wymieszac suche skladniki z mokrymi. Figi pokroic na mniejsze kawalki, a jablka obrac i pokroic w kostke. Figi i jablka wraz z rodzynkami, cynamonem, skorka z pomaranczy i cytryn oraz sola dodac do ciasta i ponownie dobrze wymieszac.

Ciasto wlac do tortownicy (srednica 28cm) i piec ok. 50 minut w temperaturze 180 stopni.

 

Zimne smakuje lepiej niz cieple ;) A najlepiej jest ubic do niego troche smietany... jak juz szalec, to na calego ;)

czwartek, 26 maja 2011

Ze specjalna dedykacja dla mojej mamy :))

Niestety, odkad mieszkam w Niemczech, nie jest nam dane spedzac ten dzien razem, ale myslimy o sobie ;)

Przepis na ten sernik wpadl mi w rece juz dosc dawno, w jakims supermarkecie przy okazji promocji nowego serka Philadelphia z Milka :) Niestety, ulotke od razu zgubilam, ale od czego jest internet? Przepis znalazl sie tez na stronie producenta serka, czyli na Beiunszuhause.de

Skladniki:

150g ciasteczek pelnoziarnistych

125g masla

4 opakowania serka Philadelphia z Milka (po 175g)

50g cukru (mozna opuscic)

2 lyzki maki

3 jajka

szczypta soli

1 opakowanie serka naturalnego Philadelphia (175g)

4 lyzki mleka

Ciasteczka drobno pokruszyc i wymieszac z roztopionym maslem. Masa ulozyc na dnie wylozonej papierem tortownicy (srednica 26cm). Serki z Milka, (cukier), make i szczypte soli miksowac na gladka mase, powoli dodajac jajka. Wlac na spod i piec ok. 10 minut w tempertaurze 200 stopni, a potem zmniejszyc do 90 stopni i piec kolejne 25 minut. Ciasto ostudzic jeszcze w piekarniku, przy lekko otwartych drzwiczkach.

Naturalna Philadelphie zmieszac z mlekiem i posmarowac nia ciasto. Schlodzic na kilka godzin (lub cala noc).

 

 

Do tego mocna kawa i mozna swietowac :))

 

 

wtorek, 29 marca 2011

Takie ciasteczka nazywaja sie w Niemczech "Husarenkrapfen", czyli paczki huzarskie lub po prostu huzarki :)

Male, kruche i koniecznie z galaretka (czyli gladkim dzemem).

Nigdy wczesniej czegos takiego nie pieklam, wiec jak wpadl mi w rece ten przepis, to od razu postanowilam zrobic. Przepis pochodzi z "Essen & Trinken", z numeru 12/2005.

Zasadniczo Niemcy zajadaja sie ciasteczkami w Adwencie (dlatego przepis byl w numerze grudniowym), ale moje polskie podniebienie toleruje je przez caly rok ;)

Skladniki na ok 25 srednich lub 50 malych ciasteczek:

125g miekkiego masla

50g cukru

1 lyzeczka cukru waniliowego

szczypta soli

2 lyzeczki espresso w proszku

1 zoltko

175g maki

50g mielonych migdalow

150-200g galaretki z czarnej porzeczki

cukier puder

Zoltko ubic z maslem. Dodac cukier, cukier waniliowy, sol i espresso ubic na gladka mase. Dodac make z migdalami. Mieszac, az calosc polaczy sie w gladkie ciasto i odstawic je do schlodzenia. Ze schlodzonego ciasta formowac kulki wielkosci wisni (male ciasteczka) lub moreli (duze ciasteczka) i ukladac na wylozonej papierem do pieczenia formie. Koncowka lyzeczki (lub palcem) w kazdym ciasteczku zrobic dziurke na nadzienie (jak w kluskach slaskich).

Piec w temperaturze 200 stopni ok. 10 minut. Ostudzic i oproszyc cukrem pudrem. W malym garnku podgrzac galaretke i lyzeczka napelniac ciasteczka. Odstawic do stezenia.

Szczypta samokrytyki:

- moje dziurki byly za duze i w pieczeniu ciasteczka sie lekko rozjechaly... wystarczy wiec naprawde lekkie dziubniecie luzeczka/palcem

- ciasto kruche bylo zbyt kruche... nie wiem dlaczego i jak temu przeciwdzialac - jesli ktos wie, to prosze o porade :)

Szczypta samochwalstwa:

- ciasteczka i tak byly obledne :))

piątek, 18 lutego 2011

Zawsze robie je inaczej - troche mniej lub troche bardziej klasycznie :)

Czasem z kokosem, czasem z suszona zurawina, czasem z krowkami/karmelkami, a czasem z wisniami... Dzis jednak bylam bardzo pro-czekoladowo nastawiona i dodalam do nich platki z ciemnej i bialej czekolady...

Podstawowy przepis pochodzi ze strony Küchengötter.de

Skladniki:

250g maki

2 lyzki kakao

100g cukru

150g miekkiego masla

1 jajko

200-300g platkow czekoladowych, jasnych i ciemnych

szczypta soli

Make, sol, kakao i cukier wymieszac. Ubic jajko z maslem, dodac do maki i zagniesc ciasto. Dodac platki czekoladowe i wymieszac. Z ciasta formowac walec srednicy ok. 5-7cm. Zawinac w folie i schladzac w lodowce ok.2 godziny. Schlodzone ciasto pokroic na plasterki ok.1cm grubosci (moga byc ciensze) i ukladac na wylozonej papierem do pieczenia blasze. Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 12-15 minut.

W moich ciastkach czekoladowe platki nie rozprowadzily sie rownomiernie ;) No, i dalam chyba za duzo kakao... ale wiecej grzechow nie pamietam :)

pe.es zrolowane ciasto bedzie rowne, jesli wlozy sie je do czegos walcowatego - ja wlozylam je (w tej folii) - do papierowej tuby, ktora potem rozcielam :)) nie pamietam skad ja mialam i na pewno pierwotnie miala inne zastosowanie, ale hobby kulinarne jest przeciez najwazniejsze...

 

niedziela, 30 stycznia 2011

W oryginale byly z orzechami makadamia, ale z powodu alergii meza, doszlo do wymiany makadamii na migdaly. Nie wiem, czy to normnalne wsrod alergikow, ale ma on uczulenie na orzechy, a na migdaly juz nie :)

Przepis pochodzi z gazetki reklamowej supermarketu "Alnatura", mozna go jednak znalezc w internecie

Skladniki:

100g miekkiego masla

2 paczuszki cukru waniliowego

50ml syropu klonowego (ja dalam miod, 30ml)

1 jajko

1/2 lyzezcki proszku do pieczenia

szczypta soli

130g maki

100g bialej czekolady

100g orzechow lub migdalow

Jajko, maslo, cukry waniliowe i syrop klonowy/miod razem ubic. Make wymieszac z sola i proszkiem do pieczenia, dodac do masy i wymieszac. Czekolade i orzechy/migdaly posiekac na drobne kawalki i dodac do ciasta. Lyzka nakladac ciasto na wylozona papierem do pieczenia blache.

Piec w temperaturze 180 stopni ok.15 minut.

Najlepiej smakuja z popoludniowa herbatka :)

Ciasteczka sa miekkie, a migdaly przyjemnie chrupia...

niedziela, 23 stycznia 2011

Od dawna planowalam zrobic "cos" z bialej czekolady, ale zawsze koczylo sie na konsumpcji na zywca :) To malzonek az tak lubi ten rodzaj czekolady, ze nie dane mi bylo z niej ani nic upiec, ani ugotowac :)

Przepis pochodzi ze styczniowego numeru "Olivii", gdzie bylo wiecej bialych pysznosci...

Skladniki:

200g herbatnikow

70g masla

800g mielonego twarogu

400g bialej czekolady

150ml smietany kremowki

1 lyzeczka aromatu migdalowego

5 jajek

4 czubate lyzki maki ziemniaczanej

Herbatniki pokruszyc i wymieszac z miekkim maslem. Wylozyc nimi dno (i scianki, ale niekoniecznie) tortownicy. Wg przepisu trzeba bylo zapiec ten spod ok. 10 minut, ale ja tego nie robilam.

3 i1/2 tabliczki czekolady rozpuscic w kapieli wodnej. Twarog zmiksowac z jajkami i smietana. Powoli dodawac czekolade, aromat i make ziemniaczana. Mase przelac do tortownicy i wygladzic. Piec ok. 50-60 minut w temperaturze ok.120-130 stopni. 

Udekorowac reszta czekolady: stopiona polac wierzch sernika :)

Sernik wyszedl niespodziewanie malo slodki :) A balam sie, ze bedzie mdly...

 

 

Dedykowany babci :))

poniedziałek, 22 listopada 2010

Musze przyznac, ze oczekiwalam czegos lepszego... Ale to pewnie dlatego, ze do tej pory nie jadlam nic z kasztanami jadalnymi i nie wiedzialam w jakim kierunku smakowym bedzie ta cala tarta.

Przepis pochodzi z "Tartaletki i tarty" Sarah Banbery.

Skladniki na ciasto:

125g maki pszennej

szczypta soli

75g schlodzonego masla

zimna woda

Skladniki na mase:

ok.1kg slodzonego puree z kasztanow jadalnych

300ml smietanki kremowki

25g masla

2 lyzki syropu klonowego

150g orzechow pekan

Make, maslo i sol zmiskowac, a gdy ciasto zacznie przypominac zacierki, przelozyc do miski, dodac troche zimnej wody i wyrobic gladkie ciasto, ktore nastepnie rozwalkowac i wylozyc nim natluszona forme do tart. Na ciasto wylozone folia aluminiowa wysypac fasolki do obciazenia i schlodzic w lodowce przez ok. 30 minut. Nastepnie piec w temperaturze 190 stopni przez 15 minut z fasolkami i nastepne 10 minut bez nich. Powstale kruche ciasto wystudzic i wypelnic masa- do duzej miski przelozyc puree z kasztanow.

W osobnym naczyniu ubic smietanke i ostroznie wymieszac z puree. Doprawic do smaku cukrem pudrem lub syropem klonowym. Masa wypelnic tarte i odstawic do schlodzenia.

W rondelku stopic maslo z syropem klonowym. Dodac orzechy pekan i gotowac mieszajac ok.1-2 minuty. Przelozyc na pergamin i wystudzic.

Przed podaniem wylozyc na masie orzechy.

  

Coz, my to jednak chyba za malo swiatowi jestesmy i nie potrafimy docenic takich smakow... Mimo wszystko ciesze sie, bo warto probowac nowego ;)

wtorek, 24 sierpnia 2010

Spotkal sie tylko z jedna krytyka: za malo :) Zniknal jeszcze cieply... Nie sadzilam, ze kokos i wegierki to bedzie az tak hitowe polaczenie ;)

Przepis pochodzi z aktualnego, wrzesniowego numeru "Mojego Gotowania".

Skladniki:

1kg sliwek wegierek

szklanka maki pszennej

4 lyzki maki ziemniaczanej

80g cukru pudru

1 paczuszka cukru waniliowego

150g + 3 lyzki wiorkow kokosowych

120g masla

2 zoltka

1 jajko

250ml smietanki kremowki

2/3 szklanku cukru

1 cytryna

2 bialka

(czyli w sumie 3 jajka)

Sliwki umyc, usunac pestki i przekroic na pol lub osemki. Make pszenna i 3 lyzki maki ziemniaczanej przesiac iwymieszac z cukrem pudrem oraz cukrem waniliowym. Dodac 3 lyzki wiorkow kokosowych, wymieszac. Na suche skladniki zetrzec na tarce zimne maslo. Zrobic wglebienie, wlac zoltka i cale jajko. Zagniesc miekkie, dosc luzne ciastoi rozwalkowac je na grubosc ok.1-1,5cm. Wylozyc nim przygotowana foremke i piec ok.20 minut w temperauturze 180 stopni, az ciasto nabierze jasnozlotego koloru.

Do rondelka wlac smietanke, wsypac cukier (odlozyc 2 lyzki) i podgrzewac caly czas mieszajac, az cukier sie rozpusci. Wsypac pozostale wiorki kokosowe, wymieszac. Z cytryny zetrzec skorke i wycisnac sok, dodac do masy kokosowej. Ostudzic. Z bialek i reszty cukru ubic piane, dodac do niej pozostala lyzke maki ziemniaczanej i dodac do masy kokosowej. Na podpieczonym ciescie rozsmarowac mase, a na wierzchu ulozyc sliwki. Wstawic do pieca jeszcze na ok. 20 minut w tej samej temperaturze.

placek_kokosowosliwkowy_3.JPG (256×192)

Po powrocie do Niemiec na pewno wyprobuje jak smakuje z ananasem i limetka... I dam troche mniej cukru...

wtorek, 15 czerwca 2010

Ktos, kto wymyslil to ciasto, mial dobry dzien...

Ktos, kto ulozyl ten przepis, mial nienajlepszy dzien...

Przepis ten pochodzi z ksiazki "Kleine Kuchen" i, niestety, ciasta wg proporcji w nim podanych ledwie starcza na foremke 20cm :( No niby to wlasnie mialo byc male ciasto, ale myslalam, ze spokojnie starczy, a tu niespodzianka - musialam je rozciagac :)

Skladniki na foremke 20cm:

100g maki

1 lyzka proszku do pieczenia

50g serka homogenizowanego

3 lyzki mleka

3 lyzki oleju

2 lyzki cukru

szczypta soli

200g rabarbaru

100g truskawek (lub malin)

2-3 lyzki bulki tartej

1 paczuszka cukru waniliowego

1-2 bialka

2 lyzki cukru

Jak juz pisalam, wyszlo mi bardzo malo ciasta :( Najlepiej wiec byloby podwoic ilosc skladnikow i upiec je w normalnej foremce (26cm).

Make i proszek wymieszac. Dodac serek, mleko, olej, cukier i szczypte soli. Mikserem wyrabiac, az do uzyskania elastycznego ciasta. Owinac je w folie spozywcza i odstawic na chwile do lodowki. Rabarbar i truskawki umyc i pokroic na rowne kawalki. Ciastem wylozyc natluszczona foremke, formujac przy tym maly brzeg. Na ciasto wysypac bulke tarta, wylozyc owoce i posypac je cukrem waniliowym.

Piec w temeperaturze 180 stopni ok. 25 minut.

Bialko ubic z cukrem. Wylozyc na upieczone ciasto i zapiec ok.5 minut w tej samej temeperaturze.

Sezon Truskawkowy 2010 

piątek, 28 maja 2010

W oryginale wlasnie chlebek, ale ja postanowilam wykorzystac nowa foremke, wiec moj wypiek ma ksztalt babki bedac w zasadzie takim slodkim chlebkiem :)

Na przepis natknelam sie w serwisie Kuchengotter.de

Skladniki:

125g mieszanych owocow kandyzowanych

250g maki

50g platkow owsianych

2 lyzeczki proszku do pieczenia

1 paczuszka suszonych drozdzy

50g cukru

szczypta soli

350ml cieplego mleka

30g stopionego masla

Owoce drobno pokroic. Wymieszac make, proszek do pieczenia, drozdze i platki. Cukier, sol, mleko i stopione maslo wymieszac osobno i dodac do suchych skladnikow. Mieszac mikserem ok.3 minut. Dodac kandyzowane owoce. Ciasto wlac do natluszczonej formy i odstawic w cieple miejsce do wyrosniecia na ok.15 minut.

Piec ok.35 minut w temperaturze 200 stopni.


chlebek_2.jpg (221×166) chlebek_3.jpg (219×165)

Wyszlo bardzo fajnie, ale nastepnym razem sprobuje tak jak trzeba, czyli w odpowiedniej foremce ;)

baner_owsiany.jpg (83×122)

niedziela, 14 lutego 2010

Musze przyznac, ze kuchnia amerykanska dlugo kojarzyla mi sie prawie wylacznie z fast foodami & niesmiertelnym indykiem na Swieto Dziekczynienia... Dopiero programy Marthy Stewart, rozne artykuly internetowe czy ciekawe watki na forach kulinarnych powoli zaczely zmieniac moja opinie o niej :)

Ciasto limonkowe z Key West (Floryda) to nie tylko jedno z najbardziej znanych amerykanskich wypiekow, ale takze jedno z naszych ulubionych ciast - proste, szybkie, niezbyt slodkie i orzezwiajace w smaku :)

Przepis pochodzi z ksiazki "Kleine Kuchen".

Skladniki na forme o srednicy 20cm:

spod:

100g ciasteczek maslanych

60g masla

1 lyzka cukru (opcjonalnie)

Ciasteczka drobno pokruszyc i wymieszc z rozpuszczonym maslem. Ew. dodac lyzke cukru. Mase ciasteczkowa przelozyc do foremki, lekko dogniesc palcami do spodu i uformowac lekki brzeg. Mozna wlozyc jeszcze do lodowki, aby stezala, ale niekoniecznie.

nadzienie:

2 limonki

2 jajka

60g cukru pudru (ja dalam ok.40g)

150g smietany

1 lyzka maki ziemniaczanej

50g drobnego cukru

Limonki sparzyc, zetrzec skorke i wycisnac z nich sok. Jajka rozdzielic. Zoltka ubic z cukrem pudrem i dodac sok & skorke z limonek. Nastepnie dodac smietane i make ziemniaczana, dobrze wymieszac. Krem limonkowy przelozyc na spod ciasteczkowy.

Piec w temperaturze 150 stopni przez ok. 30min.

Bialka jajek ubic na sztywno z cukrem. Piane wylozyc na upieczone ciasto i zapiekac ok.10-12 minut (w tej samej temperaturze), dopoki sie lekko nie zbrazowi. 

Nie zdazylam udekorowac ciasta... Nie zdazylo nawet przyzwoicie wystygnac ;) Zostalo bowiem na miejscu pozarte...

 

piątek, 01 stycznia 2010

Kolejny eksperyment :)

Pomysl na sernik & przepis poddala mi Fettinia na forum Kuchenne Pogaduszki i musze przyznac, ze z checia sie ze niego zabralam.

Skladniki:

1000g chudego serka

50g kaszy mannej

125g miekkiej margaryny

1/2 paczuszki proszku do pieczenia

1 paczka budyniu waniliowego bez cukru

5 jajek

sok i starta skorka z cytryny

plynny slodzik dla diabetykow

Jajka rozdzielic. Zoltka, sok i skorke z cytryny, margaryne i serek wymieszac (mikserem). Proszek do pieczenia, budyn & kasze manna wymieszac i dodac do masy serowej. Dodac slodzik do smaku. Bialka ubic i dodac do masy, wlac do natluszczonej i wyspanej kasza manna tortownicy o srednicy 26cm.

Piec 80 minut w temepraturze 150 stopni.

 

Jeden kawalek (przy podziale na 16 kawalkow) ma 0,5 wymiennikow weglowodanowych :)

Wyszedl troche malo slodki (zbyt ostrozna bylam w stosunku do slodzika), ale bardzo puszysty...  

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Skoro czworka z piatki ludzi zasiadajacych do swiatecznego stolu ma cukrzyce (3x typ II + 1x ciazowa), to deser obowiazkowo musi byc z serii "dla diabetykow" ;)

Na szczescie w prawie kazdym tutejszym czasopismie kulinarnym jest juz przynajmniej jeden przepis na takie danie czy deser, nie mowiac juz o specjalnych ksiazkach kucharskich czy fachowych czasopismach :) Przepis na nasz deser - tarte czekoladowa - pochodzi z grudniowego numeru miesiecznika "Diabetes Journal" .

Skladniki na forme 26cm:

100g gorzkiej czekolady

100g mlecznej czekolady

200g masla

90g cukru (ja dalam 50g)

8g cukru waniliowego

6 jajek

1 lyzka maki pszennej

Czekolady i maslo rozpuscic w kapieli wodnej. Jajka ubic z cukrem i cukrem waniliowym na biala mase. Dodac stopiona czekolade i maslo, a takze przesiana make. Wymieszac i przelac do natluszczonej formy.

Piec w temperaturze 190 stopni przez ok. 20-22 minuty.

Wyjac z piekarnika, nawet jesli srodek wydaje sie nieupieczony, i pozostawic do ostygniecia.

W przepisie zalecano nawet ubicie 150ml smietany (max. 19%), ale u nas jako dodatek wystarczyly posiekane pistacje :)

Przy podziale tarty na 16 kawalkow, jeden ma tylko 0,9 wymiennikow weglowodanowych :)

(liczone nawet z ta bita smietana, oprocz tego ok.255 kcal)

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

 
1 , 2
Dodatki na bloga
Durszlak.pl