Desery

piątek, 08 lutego 2013

Czyli taki po-tlustoczwartkowy recycling ;)

Do tej zapiekanki paczki musza byc stare - najlepiej dwu-trzydniowe - w przeciwnym razie bedzie ciapowata... Przepis (ze strony essen-und-trinken.de) znalazlam juz duuuzo wczesniej i specjalnie kupilam wiecej paczkow :) Raz sie zyje & tyje ;)

Skladniki na srednia forme:

3 paczki

3 jajka

350ml mleka

pol lyzeczki cynamonu

3 lyzki cukru

2 lyzeczki skorki z cytryny

3 lyzeczki platkow migdalowych

Paczki pokroic w plasterki i wylozyc nimi wysmarowana maslem forme. Mleko, jajka, cukier, cynamon i skorke z cytryny wymieszac i masa zalac paczki. Posypac platkami migdalowymi.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok.30 minut

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/belinerauflauf1.jpg http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/berlinerauflauf2.jpg

Podawac oproszone cukrem pudrem lub canamonem ;)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/berlinerauflauf3.jpg

Tagi: grzesznie
20:43, kwiecienka1 , Desery
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 czerwca 2011

Tak wlasciwie, to planowalam tarte z ricotta i szparagami, ale szparagi juz poznikaly ze sklepow i straganow, wiec ricotte trzeba bylo inaczej wykorzystac... Przepis na tarte wyladowal w szufladzie i poczeka tam na kolejny sezon. Ricotta zas przydala sie na deser :)

Przepis na ten /podobnoz/ wloski deser pochodzi ze strony Küchengötter.de

Skladniki na 4-6 porcji (po mojej modyfikacji):

250g smietany

500g serka ricotta

4 lyzki espresso w proszku

ok.80-100g cukru pudru

20ml brandy lub innego alkoholu

Smietane ubic na sztywno. Dodac ricotte, brandy, przesiany cukier puder oraz kawe i dobrze wymieszac.

Deser podawac dobrze schlodzony i udekorowany na przyklad ziarenkami kawy z czekolady :)

A do niego, oczywiscie, kawa... 

sobota, 09 kwietnia 2011

 A tu bedzie z reklama konkretnego produktu... Inaczej, niestety, sie nie da, bo poki co - konkurencji nie ma...

Nowy serek Philadelphia polaczony z czekolada Milka :)) To nasze ostatnie odkrycie i, musze przyznac, nowy nawyk ;)

Na stronie firmy Kraft, producenta serka, znalazlam ten o to przepis, a ze obydwoje uwielbiamy gorfy i mamy gofrownice, to wielkiego problemu z decyzja nie bylo :)

Skladniki na 10-12 sztuk:

50g miekkiego masla

100g cukru

4 jajka

1 opakowanie (175g) serka Philadelphia z Milka

200ml mleka

300g maki

100g maki ziemniaczanej

Rozgrzac i natluscic gofrownice. Jajka utrzec z cukrem i maslem. Dodac serek, mleko, make i make ziemniaczana. Ciasto dobrze wymieszac, a jesli jest zbyt geste, to dodac jeszcze ok.2 lyzki mleka.

Ciasto wlewac do gofrownicy i smazyc do uzyskania pozadanej barwy.

Podawac posmarowane serkiem lub serkiem zmiksowanym z mlekiem :)

Tagi: grzesznie
20:17, kwiecienka1 , Desery
Link Komentarze (3) »
niedziela, 20 lutego 2011

To tradycyjny deser niemiecki, ale zaden z przepytywanych przeze mnie Niemcow nie potrafil powiedziec dlaczego tak sie nazywa... Kalter Hund, czyli zimny pies :) Znane sa jeszcze inne nazwy, ale ta chyba jest najbardziej rozpowszechniona.

Deser sklada sie z czekolady i masla lub masla/tluszczu kokosowego oraz herbatnikow.

W wersjach "turbo" sa jeszcze orzechy, migdaly, suszone owoce czy alkohol :)

Skladniki na wersje podstawowa:

250-300g czekolady (najlepiej pol na pol mlecznej i gorzkiej)

125-150g masla

herbatniki (ilosc zalezy od wymiarow foremki)

Czekolade i pokrojone w kostke maslo rozpuscic razem, powstala jednolita mase lekko schlodzic. Prostokatna foremke wylozyc papierem do pieczenia lub folia. Wlac czesc czekolady i ulozyc na niej herbatniki - jeden obok drugiego, tak aby utworzyly warstwe.

 

Znowu wlac czekolade i ulozyc herbatniki. Powtarzac, az do skonczenia skladnikow. Deser chlodzic w lodowce przez kilka godzin.

Wyciagnac ok. 15-20 minut przed podaniem, wylozyc na talerz i - jak czekolada lekko popusci - mozna sprobowac nozem wygladzic nierownosci na powierzchni, ale bez przesady :)

Kroic na cienkie plasterki i nie liczyc kalorii!

sobota, 15 stycznia 2011

Zabojcza ilosc kalorii, ale co tam :)) Zima przeciez sa potrzebne...

Musze przyznac, ze zdecydowalam sie zrobic ten ryz tylko ze wzgledu na krowki, ktorych nie jadlam juz kilka ladnych lat (sama nie wiem dlaczego), i nie zaluje :)

Przepis pochodzi ze styczniowego numeru "Pani" i od razu zostal zmodyfikowany: intuicyjnie obcielam ilosc mleka i cukru.

Skladniki (po mojej modyfikacji):

500-600ml mleka

150g ryzu arborio

kilka krowek

2 jajka

1 torebka cukru waniliowego

szczypta soli

ok.50g cukru

Ryz wrzucic do osolonego wrzatku i gotowac ok.3 minuty, odcedzic. Do mleka dodac pokrojone na mniejsze kawalki krowki i rozpuszczajac je doprowadzic niemal do wrzenia, zdjac z ognia; w razie potrzeby przecedzic. Dodac ryz do mleka krowkowego, dodac cukier waniliowy i gotowac do miekkosci. W miedzyczasie ubic jajka z cukrem i powoli dodac je do mleka z ryzem. Podgrzewac na malym ogniu jescze ok. 5 minut. Podawac na cieplo lub w temperaturze pokojowej.

Udekorowac krowkami :)

Strasznie slodki, strasznie szybko zniknal...

 

 

 

Tagi: grzesznie
13:22, kwiecienka1 , Desery
Link Komentarze (3) »
piątek, 05 listopada 2010

Pozostaje przy Lucynie Cwierczakiewiczowej :)

Rozdzial pietnasty "Leguminy" okazal sie najciekawszy, a legumina z rogali najbardziej zaskakujaca i wlasnie dlatego jest moja piata propozycja do "Gotujemy po polsku" - akcji trwajacej pod czujnym okiem Ireny i Andrzeja, a takze serwisu zPierwszegoTłoczenia.pl

Sposob przygotowana:

Trzy zwyczajne maslane rogale pokrajac w cienkie plastry, namoczyc w polkwaterku smietanki slodkiej, rozbitej z jednym jajkiem. Trzy srednie jablka kwaskowate obrac i poszatkowac, wsypac garsc tureckich rodzynkow i wszystko dobrze wymieszac. Wlozyc w rondel cwierc funta smalcu, wlac lyzke araku dla odjecia odoru. Rozgrzac dobrze, ale nie tak mocno jak na faworki, wrzucic od razu wszystko i smazyc ciagle, mieszajac lyzka drewniana poki nie bedzie suchawe i rumiane, wyrzucic na polmisek i bardzo suto posypac cukrem z cynamonem.

 

Kwarta to dzisiejszy litr, a wiec polkwaterek to by bylo az pol litra smietany - ja wzielam 200ml i bylo wystarczajaco :) Araku nie uzywalam, bo smazylam na masle...

 

Gotujemy po polsku!

wtorek, 02 listopada 2010

To moja druga propozycja w akcji "Gotujemy po polsku", nad ktora czuwa serwis zPierwszegoTłoczenia.pl 

Zastanawialam sie czy mozna polaczac kuchnie polska i banany, ale z pomoca przyszla mi Ewa Aszkiewicz i jej "Kuchnia polska" :) Legumina bananowa to jest wlasnie to!

Skladniki na forme sredniej wielkosci:

3 duze bardzo dojrzale banany

3 jajka

6 lyzek cukru

1 opakowanie cukru waniliowego

250ml smietany kremowki

plaski talerz ugotowanej na gesto kaszy manny

(warstwa kaszy nie powinna miec wiecej niz centymetr)

Na spodzie wysmarowanej tluszczem formu ulozyc polowe pokrojonych w plasterki lub polplasterki bananow. Na nie ulozyc pokrojona w kostke kasze manna, a na nia znow warstwe bananow.

Jajka ubic z cukrem i cukrem waniliowym. Dodac smietane. Zalac banany i kaszke. Zapiekac w temperaturze 170 stopni przez ok. 30 minut.

Pycha :)

 Gotujemy po polsku!

piątek, 01 października 2010

Zapomnialam kupic pistacje... A tak sobie wymarzylam, ze dodam cos zielonego, ot tak dla podkrecenia kolorow :)

Ale nawet bez pistacji bylo super! Niby takie proste, ale kto dzis robi w domu takie rzeczy? Kupuje sie czekolade z orzechami w sklepie i niby jest czlowiek zadowolony. Do czasu. Do czasu, az zrobi sobie TE czekolade...

Przepis pochodzi z ksiazki "Amerika" Jamie´go Olivera, z rozdzialu poswieconemu kuchni Los Angeles i zachodniemu wybrzezu USA.

Skladniki:

200g gorzkiej czekolady

1/2 malej ostrej papryczki

100g orzechow & migdalow

100g suszonych owocow

1 lyzka nasion slonecznika lub pestek z dyni

Przyznaje, ze ja od razu zwiekszylam proporcje: 200g to bardzo malo czekolady...

Papryczke chili drobno posiekac, a orzechy i suszone owoce pokroic na kawalki jednej wielkosci. Ulozyc ciasno lub luzno rozsypac na pergaminie lub papierze do pieczenia w jakiejs foremce lub naczyniu posiadajacym scianki.

Czekolade rozpuscic w kapieli wodnej i tezejaca wylac/wylozyc na owoce & orzechy.

Odstawic do lodowki lub w chlodne miejsce.

Przed podaniem polamac na kawalki roznej wielkosci :)

Papryczki chili nie trzeba sie obawiac - tu akurat swietnie pasuje: gorzko-pikantna czekolada ze slodkimi owocami, orzechami i migdalami...

Palce lizac!

sobota, 11 września 2010

Podobno okazje sie juz nie zdarzaja... Ale ja w to nie wierze i swoj ostatni zakup, czyli "Wloska wyprawe Jamiego" za 29,90zl wlasnie tak bede nazywac :)

Kolejna okazja, albo moze lepiej cudownym zbiegiem okolicznosci, bylo znalezienie w niej przepisu na "cos" z poziomkami - jeszcze mamy je w ogrodku i zanim zjemy wszystkie tak po prostu, to postanowilam troche sie nimi pobawic kulinarnie. Macedonia di frutta all'amalfitana - czyli wlasnie salatka owocowa amalfitana - zabrzmiala w tym kontekscie jak poezja :) Pomarancze i poziomki :) Obydwie obecne...

Skladniki na 4 porcje:

2 ladne, duze pomarancze

kilka lyzek grappy lub limoncello

ok.400g poziomek

2 lyzeczki cukru waniliowego

Ze spodu kazdej pomaranczy odciac delikatnie maly kawalek, tak aby pomaranczowe "miseczki" sie nie chybotaly. Lyzeczka wydrazyc miazsz, uwazajac, by nie uszkodzic skorki. Miazsz pokroic na kawalki usuwajac biala skorke. Dodac do umytych poziomek. Tuz przed podaniem posypac owoce cukrem waniliowym, skropic alkoholem, delikatnie wymieszac i przelozyac do wydrazonych pomaranczy.

Pomaranczowo-rozowe pysznosci...

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Ostatnio dostalismy od sasiadki chyba z kilogram malin, no wiec trzeba bylo je jakos spozytkowac... Miedzy innymi sporzadzony zostal kisiel :)

W koncu, na koniec lata najlepsze sa lekkie desery malinowe :) Taki jak ten...

Przepis pochodzi z serwisu Ugotuj.to

250g swiezych malin

2 szklanki wody

cukier do smaku

2 lyzki maki ziemniaczanej

W polowie szklanki wody rozprowadzic make ziemniaczana. Maliny lekko rozgniesc widelcem i zagotowac z cukrem i reszta wody. Do gotujacych sie owocow dodac rozrobiona make i energicznie zamieszac, az kisiel nabierze wlasciwej konsystencji. Przelac do pucharkow.

Podawac udekorowany bita smietana i/lub malinami.

 

21:08, kwiecienka1 , Desery
Link Komentarze (8) »
wtorek, 22 czerwca 2010

Zainspirowal mnie przepis w polskim czasopismie kulinarnym, ale juz nie pamietam w ktorym... Gdzies je schowalam i nie moge znalezc :( Jak sobie przypomne tytul, to dam znac.

Do tej pory truskawki jedlismy glownie solo, ew. skropione sokiem pomaranczowym, ale powoli juz czas na rozszerzanie jadlospisu ;)

Skladniki na 2 porcje:

2 garscie truskawek

4 zoltka

cukier puder do smaku

Truskawki umyc, pokroic na polowki/cwiartki i wylozyc nimi male foremki. Z zoltek i cukru utrzec kogel-mogel, wylac na truskawki.

Zapiekac w temperaturze 180 stopni, az do uzyskania oczekiwanej konsystencji (kilka-kilkanascie minut).

Przed podaniem oproszyc cukrem pudrem.

Sezon Truskawkowy 2010

16:13, kwiecienka1 , Desery
Link Komentarze (6) »
czwartek, 10 czerwca 2010

Taka kolacja na slodko, choc nie do konca ;)

Akurat mialam podstarzaly chleb w domu, wiec wyskoczylam tylko po rabarbar i gotowe.

Przepis pochodzi z magazynu "Sol i Pieprz" (6/2010).

Skladniki na 4 nieduze porcje:

500g rabarbaru

50ml bialego wina

4 lyzki cukru

6 kromek bialego pieczywa

1 laska wanilii

4 jajka

200g smietany

Rabarbar umyc, ewentualnie obrac i pokroic w cienkie plastry. Do wina wsypac 2 lyzki cukru i doprowadzic do wrzenia. Wlozyc rabarbar i gotowac na poltwardo (ok.5 minut). Wystudzic. Pieczywo pokroic w nieduza kostke, wymieszac z rabarbarem i wylozyc nimi natluszczona forme/naczynie zaroodporne. Laske wanilii przekroic na pol, wyskrobac rdzen. Jajka wymieszac ze smietana, dodac wanilie i cukier. Sosem polac chleb w formie. Piec w temperaturze 200 stopni ok. 20 minut.

Posypac cukrem pudrem. Podawac z lodami lub sosem waniliowym - u nas w tej roli swietnie sprawdzil sie jogurt waniliowy ;)

 

poniedziałek, 07 czerwca 2010

Od razu wpadly mi w oko ;)

Kokos i mleko skondensowane... Mniam, mniam

Przepis pochodzi z majowego numeru "Secretos de Cocina" .

Skladniki:

10 listkow zelatyny

1 puszka slodzonego mleka skondensowanego 

100ml mleka kokosowego

2 male jogurty kokosowe (lub naturalne)

wiorki kokosowe

Zelatyne namoczyc i polaczyc z podgrzanym mlekiem skondensowanym, dobrze wymieszac. Przestudzic. Dodac mleko kokosowe. Do gestniejacej masy dodac jogurty i dwie lyzki wiorkow kokosowych. Przelozyc do plaskiej formy i wstawic na kilka godzin do lodowki.

Mase wyciagnac z foremki i pokroic na kwadraciki.

Obtoczyc w wiorkach kokosowych i podawac lekko schlodzone :)

Tagi: ulubione
23:39, kwiecienka1 , Desery
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 26 kwietnia 2010

W pewnym starym metalowym pudelku lezy sobie pewna stara ksiazka:

 

 

 

 

 

Ksiazka ta byla czescia posagu mojej nietesciowej :) I jest swojego rodzaju relikwia w jej domu. "Kochen und Backen nach Grundrezepten" wydana zostala w 1951 i, jak widac, byla jedna z czesciej uzywanych ksiazek kucharskich :))

Ulubionym deserem mojego narzeczonego i jednoczesnie najprostszym przepisem sa gofry - zwykle, niezbyt slodkie, ale za to bardzo delikatne...

Skladniki na ok.6 sztuk:

250g maki

500ml mleka

2 jajka

pol lyzeczki soli

40-60g masla

1/2 paczuszki proszku do pieczenia

Z mleka, maki, zoltek i soli przygotowac gladkie ciasto. Dodac proszek do pieczenia. Maslo rozpuscic i dolac do ciasta. Bialka ubic i na koniec dodac, wymieszac. Ciasto nakladac na rozgrzana i wysmarowana tluszczem gofrownice.

Piec wg instrukcji gofrownicy.

 

 

 

 

 

 

Podawac posypane cukrem pudrem lub cynamonem :)

Tagi: grzesznie
17:08, kwiecienka1 , Desery
Link Komentarze (4) »
środa, 30 grudnia 2009

Tym razem nic dla diabetykow ;) No ale gosci nie bede stresowac i na Sylwestra (w malusim gronie) zaplanowalam wlasnie slodki i bynajmniej niedietetyczny deser - kawowa panna cotte :)

Przepis pochodzi ze strony kulinarne.info, ale na probe (czyli dzis) nie robilam sosu czekoladowego.

Skladniki:

400ml smietanki 36%

100ml mleka

4 lyzki cukru (ja nie dawalam)

2 lyzki zelatyny

1 lyzeczka kawy rozpuszczalnej

Smietanke podgrzac z cukrem prawie do zagotowania. Kawe rozpuscic w 50ml pogdrzanego mleka. Zelatyne namoczyc i rozpuscic w pozostalych 50ml mleka. Do goracej smietanki dodac najpierw rozpuszczona zelatyne, a potem kawe. Kawowa mase wlac do skropionych zimna woda salaterek/foremek i wstawic na kilka godzin do lodowki.

Przed podaniem wlozyc salaterke/foremke na chwilke do goracej wody, tak aby panna cotta latwo sie z niej wyslizgnela.

Jako dekoracje mozna podac sos czekoladowy (przepis w linku), posypac wiorkami czekoladowymi lub czekoladowymi ziarenkami kawy.

Niestety, troche za dlugo potrzymalam panna cotte w goracej wodzie i wyszlo jak wyszlo ;) ale wlasnie po to zrobilam probe na dzien przed Sylwestrem, zeby wiedziec jakiego bledu mam unikac ;)

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010 

Tagi: ulubione
23:54, kwiecienka1 , Desery
Link Komentarze (1) »
czwartek, 29 października 2009

Ten litewski przepis spodobal mi sie najbardziej :) Ale jak zwykle pojechalam po cukrze...

Przepis pochodzi z gazetowego "Atlasu Kulinarnego"

Skladniki:

0,5l mleka

kilka gorzkich migdalow

50g slodkich migdalow bez skorki

2/3 szklanki cukru (ja wogole nie dalam)

2x10g zelatyny

Gorzkie migdaly sparzyc, obrac z lupinek. Utluc razem ze slodkimi. Rozdrobnione migdaly ucierac dodajac po kilka kropel przegotowanej & ostudzonej wody. Do gestej masy wlac gorace mleko (nie przerywajac mieszania). Namoczyc i rozpuscic zelatyne (wg instrukcji na opakowaniu) i polaczyc z mlekiem migdalowym. Schlodzic w lodowce.

Podawac udekorowana migdalami :)

piątek, 16 października 2009

Od wczoraj znowu moge jesc jablka :)) Tak mnie to ucieszylo, ze i dzis jest u mnie jablkowo :)

Przepis na charoset pochodzi z gazetowego "Atlasu Kulinarnego".

Skladniki na 2 porcje:

3 duze jablka

1 szklanka orzechow (u mnie laskowe i wloskie)

1 szklanka rodzynek

cynamon

lyzka slodkiego czerwonego wina lub woda z miodem & cytryna do namoczenia rodzynek

Rodzynki namoczyc i odcisnac. Jablka obrac i zetrzec na tarce o grubych oczkach. Wymieszac z posiekanymi orzechami i namoczonymi rodzynkami. Skropic pozostalym winem lub woda i posypac cynamonem.

Pycha :)

czwartek, 15 października 2009

Jablka, gozdziki, cynamon... Akurat na jesien :) Do tego prosty przepis (ze strony www.estlandia.de) i wieczorna przekaska jak marzenie!

Skladniki na 2 porcje:

200g jablek

0,5l wody

1dl cukru

1 lyzka skrobi ziemniaczanej

2-3 laski cynamonu

kilka gozdzikow

Zabilo mnie to "1dl" cukru... udalo mi sie ustalic, ze to jest 100ml, czyli ok.88g, ale i tak dodalam tylko 3 lyzeczki :)

Jablka obrac i pokroic w plasterki. Gotowac je do miekkosci z cukrem i przyprawami. Wyjac laski i gozdziki. Skrobie rozrobic z odrobina wody i wlac do gotujacego sie kisielu. Razem zagotowac i odstawic do ostudzenia.

Przed podaniem mozna lekko oproszyc cynamonem lub udekorowac kleksem z bitej smietany :)

czwartek, 08 października 2009

Przyznam, ze juz dawno nie odbieglam tak od przepisu... A raczej, nie tyle od przepisu (bo skaldnikow sie trzymalam), co od proporcji. Jakos te oryginalne wydaly mi sie zle podane - grysik bylby za luzny! I o wiele za slodki.

Przepis na ten deser pochodzi z gazetowego "Atlasu kulinarnego".

Skladniki (mojej wersji):

500ml mleka

6-7 lyzek kaszy mannej

2-3 lyzki kokosu

2 lyzeczki miekkiego masla

1-2 paczuszki cukru waniliowego

cynamon/cukier puder do dekoracji

Do gotujacego sie mleka dodac kasze manna i wymieszac, az do zgestnienia masy. Gdy masa zacznie gestniec, zdjac garnek z ognia, dodac maslo, wiorki kokosowe & cukier waniliowy i dobrze wymieszac. Mase wlac do przygotowanej foremki (u mnie: 10x15cm, wylozona folia aluminiowa) i wstawic na kilka godzin do lodowki.

Przed podaniem pokroic w kostke.

Posypac cynamonem i lekko oproszyc cukrem pudrem (jesli sa za malo slodkie).

sobota, 03 października 2009

Kto by pomyslal :) Ale przepis na ten ryz znalazlam w dwoch miejscach, wiec nie mam watpliwosci, ze jedno z moich ulubionych dan jest rowniez spozywane w Turcji :) Przepis pochodzi z tureckiego odcinka gazetowego "Atlasu Kulinarnego".

Skladniki:

1l mleka (ja dalam ok.700ml)

250g cukru (ja dalam tylko ok.50g)

100g ryzu

1 lyzka maki ryzowej lub kukurydzianej

1/2 torebki cukru waniliowego

szczypta soli

cynamon do posypania

Ryz przeplukac, zalac woda i gotowac ok. 10 minut. Odcedzic, wlac mleko, dodac szczypte soli i cukier. Gotowac, az ryz bedzie miekki. Make rozprowadzic w malej ilosci wody, wlac do ryzu i, caly czas mieszajac, gotowac jeszcze ok. 2-3 minuty. Przyprawic do smaku cukrem waniliowym, przelac do miseczek i zostawic do ostygniecia.

Przed podaniem posypac cynamonem :)

piątek, 28 sierpnia 2009

Cudo kuchni portugalskiej :) Zazwyczaj kupuje je w piekarni portugalskiej, ale dzis postanowilam upiec samodzielnie :) Oj, nie bylo to takie proste z moim piekarnikiem, ale udalo sie... Przepis pochodzi ze strony daskochrezept.de

Skladniki na 12 sztuk:

1 opakowanie ciasta francuskiego

500ml smietany

8 zoltek

160g cukru

1 lyzeczka maki

starta skorka z polowy cytryny

cukier puder do posypania

Ciasto francuskie rozwalkowac, wypelnic nim natluszczone wglebienia formy do muffinkow

i podpiec (puste) w temperaturze 180 stopni ok. 5 minut.

Jajka ubic z cukrem i dodac skorke z cytryny i smietane. Kilka lyzek smietany zostawic i rozrobic w niej make. Krem jajeczny podgrzewac stale mieszajac i kiedy prawie bedzie sie gotowac, dodac smietane z maka. Gotowac razem jeszcze ok. 3 minut (do uzyskania konsystencji budyniu). Lekko schlodzony krem przecedzic przez sitko i zostawic do ostygniecia. Wypelnic nim foremki.

W przepisie bylo, zeby piec w temperaturze 190 stopni przez ok. 10 minut, ale mysle, ze to zbyt niska temepratura - moje pastéis nie sciemnialy :(

Na szczescie, nie odbilo sie to na ich smaku...

Podawac posypane cukrem pudrem lub cynamonem :)

sobota, 15 sierpnia 2009

Wrocila nam ochota na maliny :))) Na szczescie, w soboty na targu mozna kupic wszystko, a wiec i maliny trafily do naszego koszyka... Przepis znalazlam na stronie www.Küchengötter.de i zabralam sie do roboty;)

Skladniki:

500g malin (moze byc troche mniej)

200g slodkiej smietany

4 lyzki cukru

male opakowanie zelatyny w proszku

Maliny przebrac, kilka odlozyc do dekoracji, a reszte zmiskowac z cukrem na puree - nie musi byc supergladkie. Zelatyne rozpuscic w kilku lyzkach zimnej wody i odstawic na pare minut. Rozpuszczona rozgrzac w rondelku i dodac do niej 1/4 puree malinowego, wymieszac. Mieszanke wlac z powrotem do reszty puree i dobrze wymieszac. Smietane ubic na sztywno i dodac do puree z zelatyna. Wymieszac, przelac do szklaneczek lub pucharkow i wstawic na kilka godzin do lodowki.

Podawac udekorowane swiezymi malinami :)

Oczywiscie, pewnie sprawdza sie tu prawie kazde owoce ;) Swieze lub mrozone...

22:03, kwiecienka1 , Desery
Link Komentarze (2) »
sobota, 18 lipca 2009

Bardzo chcialam zrobic cos lekkiego, orzezwiajacego i zeby koniecznie zawieralo owoce lesne :) Terrina to bylo wlasnie to, czego potrzebowalam...

Wzorowalam sie na przepisie z niemieckiej strony Küchengötter.de

Skladniki:

ok. 500g roznych owocow lesnych (u mnie: maliny, jagody i jezyny)

12 listkow zelatyny

400ml soku wisniowego lub z czarnych porzeczek (u mnie: 500ml)

1 cytryny lub limetka

500g naturalnego jogurtu (u mnie: 250g)

100g smietany

4 lyzki cukru

Foremke wylozyc folia i wysypac do niej owoce (zostawiajac nieco do dekoracji).

6 listkow zelatyny namoczyc w odrobinie zimnej wody, dodac do soku wisniowego i lekkko podrzac, zeby sie polaczyly. Tezejacy sok wylac na owoce. Odstawic do lodowki na ok. 3-4 godziny. Po tym czasie przygotowac mase jogurtowa: pozostale 6 listkow rowniez namoczyc w zimnej wodzie. Cytryne (lub limetke) umyc i osuszyc. Skorke zetrzec i drobno posiekac, sok wycisnac. Sok, skorke, jogurt, smietane i cukier wymieszac. Zelatyne podgrzac do rozpuszczenia sie i dodac do jogurtu. Tezejaca mase wylac na galaretke z soku i ponownie wstawic do lodowki na ok. 3-4 godziny.

Terrine wyjac razem z folia z foremki i ulozyc na talerzu owocami do gory.

Mozna podawac ze swiezymi owocami, sosem waniliowym lub dowolnymi lodami.

22:46, kwiecienka1 , Desery
Link Komentarze (5) »
czwartek, 09 lipca 2009

Oj, klafutek jest dobry na wszystko...

To francuski deser, pochodzacy z regionu Limousin, i w oryginale jest wlasnie z czeresniami - do tego niedrylowanymi :)

Przepis pochodzi z monumentalnej "Culinarii", a moja jedyna modyfikacja to odrobina wisniowki ;)

Skladniki:

500g czeresni

150g maki

2 jajka

40g cukru

szczypta soli

ok.350ml mleka

Czeresnie umyc i nie drylowac - tak podobno zachowuja swoj smak :). Ta moja wariacja polegala na nakluciu ich igla i namoczeniu w odrobinie wisniowki przez ok.30 minut. Jajka, cukier, mleko i make z sola wymieszac na gladkie ciasto (jak na nalesnikowe). Forme wysmarowac maslem i wysypac na nia czeresnie.

Na czeresnie wylac ciasto i wstawic do nagrzanego piekarnika (175 st.) na ok.60 minut.

Podawac jeszcze cieple :)))

sobota, 27 czerwca 2009

Eton mess to angielski deser, serwowany w slynnej szkole Eton podczas dorocznego meczu krykieta pomiedzy uczniami z Eton i college´u Winchester. Poczatkowo, w latach trzydziestych XX wieku, robiony byl w truskawek i bananow, ale najnowsza wersja - z bezami - bardziej do mnie przemawia...

A wiec, mamy truskawki:

i bezy:

Trzecim skladnikiem jest bita smietana :)

Truskawki (ok300g) umyc i pokroic na kawaleczki. Czesc odlozyc do zmiskowania na slodki sos, a czesc chwile  Smietane (250g) ubic z odrobina cukru i do ubitej dodac poruszone bezy (ok.50g) . Mozna tez juz teraz dodac kawalki truskawek, ja jednak ich nie mieszalam ze smietana.

Do pucharkow nakladac warstwami truskawki i bita smietane z bezami. Odlozone truskawwki zmiskowac z lyzeczka cukru waniliowego i tym sosikiem polac deser.

 

Sezon Truskawkowy 2009

 
1 , 2
Dodatki na bloga
Durszlak.pl