środa, 29 maja 2013

Jadamy co kilka dni juz od poczatku sezonu, no ale jak zwykle czasu na wpisy brak, wiec risotto pojawia sie dopiero teraz... Na szczescie, sezon na szparagi jest doklanie w polowie (trwa do sw. Jerzego do sw. Jana).

Przepis pochodzi z "Gemüse Küche" - specjalnego wiosennego dodatku kulinarnego czasopisma "Land Idee".

Skladniki na 4 porcje:

6 szalotek

300g ryzu do risotto

250ml bialego wina

2-3 listki laurowe

500ml bulionu

300g zielonych szparagow

1 limetka /lub cytryna/

szczypta galki muszkatolowej

sol, pieprz, oliwa

parmezan

Szalotki obrac, pokroic w drobna kosteczke i podsmazyc na oliwie w garnku. Dodac ryz i lekko podsmazyc razem z szalotkami. Wlac wino i tak dlugo gotowac, az ryz wchlonie cale wino, od czasu do czasu mieszajac. Doprawiec sola i pieprzem, dodac listki laurowe. Powoli dolewac bulion: po 1 chochelce i czekac, az ryz go wchlonie. Caly czas mieszac. W miedzyczasie przygotowac szparagi: umyc, odciac zrewniale koncowki i zblanszowac /ok.5min/ w w odzie z dodatkiem soli, cukru i masla. Szparagi odcedzic i pokroic na male kawalki. Lekko posmazyc na oliwie. Limetke /lub cytryne/ sparzyc, zetrzec skorke do dekoracji, a miazsz pokroic w kosteczke. Dodac do szparagow i chwile razem smazyc. Doprawic ew. sola i galka muszkatolowa. Szparagi i limetke dodac do ryzu, wymieszac i razem podgrzac.

Podawac udekorowane skorka z limetki /cytryny/ i posypane parmezanem.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/risotto_ze_szparagami.jpg


:)

piątek, 17 maja 2013

Jakby komus brakowalo cukru w diecie, to te muffiny polecaja sie slodko ;)

Z pistacjami jeszcze nie pieklam, wiec bardzo bylam ciekawa, czy wyjdzie cos zjadliwego... Wyszlo! :)

Przepis pochodzi z kwartalnika "Cupcake Heaven", z tegorocznego numeru wiosennego.

Skladniki na 12 sztuk:

150ml mleka

100g masy marcepanowej

50-60g miekkiego masla

3 jajka

200g maki

szczypta soli

2 lyzeczki proszku do pieczenia

1/2 lyzeczki sody oczyszczonej

100g mielonych pistacji

70g drobnego cukru (lub mniej/sporo mniej)

1 lyzeczka ekstraktu z wanilii

Mleko podgrzac w garnuszku, dodac pokrojona mase marcepanowa i tak dlugo podgrzewac, az sie rozpusci i polaczy z mlekiem. Wystudzic. Mleko marcepanowe przelac do miski, dodac miekkie maslo i jajka, wymieszac mikserem. Osobno wymieszac make, proszek do pieczenia, sode i sol. Dodawac kolejno mielone pisacje, cukier i ekstarkt z wanilii, wymieszac. Szybko dodac do masy mleczno-jajecznej, wymieszac. Lyzka nakladac powstale ciasto do papilotek lub bezposrednio natluszczonej formy muffinkowej.

Piec w temepraturze 180 stopni przez ok.25-20 minut.

Podawac polane roztopiona biala czekolada i posypane siekanymi pistacjami.

 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/muffiny_pistacjowe_z_marcepanem_1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/muffiny_pistacjowe_z_marcepanem_2.jpg

Pistacje mozna wymienic na migdaly - beda pasowac do marcepanu :)

niedziela, 12 maja 2013

Przejadly sie nam juz szparagi gotowane, czas wiec zaczac wariacje na temat :)

Jako pierwsza pojawila sie tarta ziemniaczana z zielonymi szparagami - taka pychota, ze nawet dzieci wcinaly! Szczerze mowiac, bardzo mnie to zdziwilo, no ale skoro chcialy... Zwlaszcza widok dziesieciomiesieczniaka zajadajacego sie tarta byl niezapomniany...

Przepis pochodzi z czasopisma "Bild der Frau. Gut kochen &backen", z numeru marcowo-kwietniowego.

Skladniki na nieduza tarte:

Spod:

75g masla

200g maki

1 jajko

szczypta soli

Maslo pokroic w kostke. Wymieszac z maka, jajkiem, sola (i ew. 1-2 lyzkami zimnej wody) i zagniesc z nich ciasto. Owinac je w folie i odstawic do lodowki na ok.30 minut. Schlodzone ciasto rozwalkowac i umiescic w natluszczonej formie do tart. Ponownie odstawic do lodowki.

Nadzienie:

300g ziemniakow

500g zielonych szparagow

150g smietany

100g creme fraiche

3 jajka

100g stratego zoltego sera /najlepiej twardego, o ostrym smaku/

2 lyzeczki siekanych ziol

galka muszkatolowa, pieprz, sol

Ziemniaki obrac, pokroic w kosteczke i ugotowac. Nastepnie ugniesc i ostudzic. Szparagom odciac koncowki (ok jednej trzeciej), pokroic na kawalki i podgotowac ok.2-3 minuty. Smietane, creme fraiche, jajka i starty ser zolty oraz ziola wymieszac. Doprawic pieprzem, sola i galka muszkatolowa. Dodac ugniecione ziemniaki i szparagi, wymieszac. Mase przelozyc na spod tarty.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 40-50 minut.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/tarta_ze_szparagami_i_ziemniakami_1.JPG

Smakuje zarowno na cieplo, jak i na zimno :)

 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/tarta_ze_szparagami_i_ziekniakami_2.JPG

Uwagi:

1. Nie wiem jak zastapic creme fraiche... Mozna sprobowac dac tylko zwykla smietane, ale nalezy uwazac na konsystencje nadzienia - ma byc dosc geste.

2. Probowalismy rowniez ciasta francuskiego jako spodu - tarta wychodzi troche bardziej tlusta, ale rownie dobra :) Czas pieczenia nalezy zredukowac do ok.30 minut.

piątek, 03 maja 2013

 Malzonek zbladl, jak sie dowiedzial co bedziemy dzisiaj jesc... Niby wszystkie skladniki sa znane, ale wizja ich polaczenia wprowadzila go w niemale oslupienie :)

A dla mnie ten przepis od razu byl wyzwaniem :) "Gemüse Küche" - dodatek z ekstra przepisami na wiosenne warzywa (czasopismo "Land Idee") to w wiekszosci malo ekstrawaganckie dania, wiec tym bardziej ta salatka rzucala sie w oczy... A jak cos juz tak sie narzuca... ;)

Skladniki na 4 porcje:

500g rzodkiewek

1 ogorek

100g serka lub jogurtu greckiego

4-5 lyzek bulionu w proszku lub posiekanych ziol

2-3 lyzki posiekanego koperku

40g rodzynek sultanskich

1-2 lyzki soku z cytryny

200g fety

sol, pieprz

Rzodkiewki umyc i pokroic na cwiartki. Ogorka umyc, obrac, przekroic wzdluz na pol i usunac nasiona. Miazsz pokroic w kostke. Serek /lub jogurt/ wymieszac z sokiem z cytryny i bulionem/ziolami, dodac rodzynki oraz posiekany szczypiorek. Doprawic pieprzem i sola. Dodac do rzodkiewek z ogorkiem, pozostawic na ok.10 minut. Fete pokroic w kostke i dodac do salatki, wymieszac.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/rzodkiewka_z_rodzynkami.jpg


Smakuje lepiej niz brzmi ;)

Tagi: wiosna
22:45, kwiecienka1 , Sałatki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 kwietnia 2013

Z serii eksperymentow kulinarnych ;)

Ciasto ma byc zdrowsze, bo z warzywem, do tego oryginalne & smaczne...  Ale przyznam, ze gdybym nie miala mozliwosci kupna dyni na plastry, to pewnie bym sie za nie zabrala - jakos nie lubie kupowac dyni w calosci: lubie wiedziec, jak wyglada w srodku.

Przepis pochodzi ze strony Küchengötter.de

Skladniki na forme o srednicy 24cm:

ok.500-600g dyni
3 jajka
szczypta soli
125g miekkiego masla
100-150g cukru
1 paczuszka cukru waniliowego
2 lyzki rumu
150g posiekanych migdalow
100g mielonego maku
starta skorka z polowki pomaranczy
200g maki
2 lyzeczki proszku do pieczenia
100-150g konfitury morelowej
2-3 lyzki pestek z dyni

Dynie pokroic na mniejsze kawalki, piec w temapetarturze 200 stopni, az bedzie miekka (ok.45 minut). Miazsz zmisowac. Jajka rozdzielic, bialka ubic na sztywno ze szczypta soli. Maslo utrzec z cukrem, cukrem waniliowym i rumem. Pojedynczo dodawac zoltka. Dodac 300g maizszu z dyni, migdaly, mak i skorke pomaranczowa. Wymieszac. Dodac ubite bialka. Make przesiac, wymieszac z proszkiem do pieczenia i dodac do ciasta. Polaczyc wszystkie skladniki.

Ciasto przelozyc do foremki i piec ok.45 minut w temperaturze 180 stopni. Wystudzic.

Konfiture morelowa rozgrzac (mozna w mikrofalowce) i rozsmarowac na gorze. Pestki dyni posiekac i posypac nimi ciasto.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/dyniowe_z_makiem_1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/dyniowe_z_makiem_2.jpg

Ciasto jest niesamowicie wilgotne, wiec nie ma obaw, ze nastepnego dnia wyschnie :)

środa, 17 kwietnia 2013

Tak, czasami jadamy tez nie-ciasta ;)

Na przyklad na sniadanie, obiad czy kolacje jemy raczej nieslodko... Czasem w weekeend raczymy sie niemieckim sniadankiem /czyli bardzo slodkim/, ale to najczesciej dzialka meza ;) Zazwyczaj wydaje mi sie, ze moje nieslodkie dania sa malo atrakcyjne i nie nadaja sie na bloga, ale moze czas skonczyc z takim nastawieniem?

W kazdym razie: oto nasza dzisiejsza kolacja: indyk kokosowy z zielonym groszkiem :)

Przepis pochodzi z czasopisma "Lecker" (10/2008)

Skladniki na 4 porcje:

ok.400g piersi z indyka

200g pieczarek

1 srednia cebula lub 2 szalotki

1 czubata lyzka maki

2 lyzki przyprawy curry

400ml nieslodzonego mleka kokosowego

100g mrozonego zielonego groszku

pieprz, sol

Indyka pokroic w kostke i podsmazyc na oleju, wyciagnac z patelni i odstawic na bok. Grzyby umyc, pokroic na plasterki lub na cwiartki. Cebule posiekac. Grzyby podsmazyc, dodac cebulke. Posypac maka i curry, zasmazyc. Dodac mleko kokosowe i ok.250ml wody. Zagotowac i pogotowac ok.5 minut. Doprawic. Dodac mrozony groszek (bez rozmrazania) i gotowac jeszcze kilka minut caly czas mieszajac. Do sosu dodac indyka, wymieszac.

Podawac z ryzem.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/indyk_kokosowy_z_groszkiem.jpg

22:26, kwiecienka1 , Miesa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 kwietnia 2013

Cookies :) Cooooookies :))))

Tym razem kokosowe z suszona zurawina - dosc slodkie, ale przeciez nie trzeba jesc pieciu na raz... Zrownowazona dieta to przeciez tylko po jednym ciasteczku w kazdej rece... ;)

Przepis pochodzi z czasopisma "Lecker", z numeru 3/09

Skladniki na 18-20 sztuk:

200g miekkiego masla

100g cukru /w oryginale bylo 170g, ale to duzo za duzo/

2 jajka

180g maki

szczypta soli

100g wiorkow kokosowych

125g suszonej zurawiny /lub suszonych wisni/

Maslo utrzec z cukrem, dodac jajka. Dodac przesiana make z sola i wymieszac. Dodac wiorki kokosowe i (posiekana) zurawine. Wymieszac.

Ciasto nakladac przy pomocy dwoch lyzek na wylozona papierem do pieczenia blache i lekko splaszczyc lyzka, tak zeby byly w miare plaskie - malych ciasteczek bedzie ok.18-20, wiec trzeba piec na 2 razy.

Piec w temperaturze 180 stopni przez. ok 8-10 minut.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/cookies_kokosowowisniowe.jpg

Voila! :)


niedziela, 07 kwietnia 2013

czyli idealna zupa na przedluzajaca sie zime... ;)

Parowki, oczywiscie, tylko z dobrej formy (u nas bio-supermarketu), a ziemniaki na zupe powinny byc niskoskrobiowe (tak jak na placki czy puree) - wtedy zupa bedzie palce lizac!

Skladniki:

1kg ziemniakow

200g parowek

2 marchewki

1 pietruszka

kawalek selera

maslo do smazenia

2 lyzeczki maki

150ml smietany

lisc laurowy, ziele angielskie

sol, pieprz, inne ziola do smaku

listki byzylii lub natka pietruszki do dekoracji

Ziemniaki, marchewki, pietruszke i selera umyc, obrac i pokroic w kostke. Parowki pokroic w talarki. Osobno podsmazyc na masle parowki (na rumiano) i warzywa (ok.5 min.). Parowki wraz tluszczem (nie bedzie go duzo) i warzywa dodac do gotujacej sie wody (ok.2 litry). Dodac listek laurowy i ziele angielskie, doprawic do smaku pieprzem, sola i ziolami. Gotowac 20-30 minut, az warzywa beda miekkie. Make wymieszac ze smietana, rozprowadzic w niewielkiej ilosci goracej zupy i wlac do garnka. Chwile pogotowac.

Zupe podawac udekorowana natka pietruszki lub listkami bazylii.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/kartoflanka_z_parowkami.jpg

Bardzo syci i smakuje nawet niejadkom ;)

23:28, kwiecienka1 , Zupy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 kwietnia 2013

Przyznam, ze do dzis nie rozumiem tej niemieckiej tradycji slodkich sniadan, ale co owsianka, to owsianka :) Miseczka cieplej owsianki na sniadanie jeszcze nikomu nie zaszkodzila... Ba, mojemu dziecku wrecz pomaga sie podniesc rano z lozka ;)

Tym razem postanowilam podrecic jej smak uzywajac smakowego mleka sojowego - bananowego :) Tak wiec, oto przepis na owsianke bardzo bananowa:

Skladniki:

pol szklanki platkow owsianych

1 szklanka sojowego mleka bananowego

szczypta sol

banan

platki migdalowe

Do rondelka wlac mleko, dodac platki i szczypte soli. Gotowac na malym ogniu, az owsianka zgestnieje. Banana pokroic w cieniutkie plasterki, czesc wylozyc na dno miseczki, a czesc zostawic do dekoracji. Gotowa owsianke wlac na plasterki banana, lekko zamieszac. Owsianke udekorowac kilkoma plasterkami banana i platkami migdalowymi.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/owsianka_z_bananami.jpg

Doslodzic do smaku mozna miodem lub syropem klonowym :)


Tagi: dla dzieci
23:38, kwiecienka1 , Przekąski
Link Komentarze (2) »
wtorek, 02 kwietnia 2013

Swieta, Swieta i po Swietach... Ale na oslode zostaly nam resztki wielkanocnych muffinkow-zajaczkow :)

Muffiny jak muffiny - jako baza moga posluzyc prawie kazde; nalezy je tylko sciac na plasko, zeby dekoracja sie trzymala.

Do dekoracji potrzebne sa:

- glazura: moze byc kolorowa /kupna lub wlasnorecznie farbowana barwnikami/, moze to byc tez stopiona czekolada

- cukierki typu lentilky na noski

- lukrecja pocieta na kawaleczki na oczy, buzke i wasy

- oplatki lub wafelki /w Niemczech tez Esspapier/ na uszy

 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/zajaczki_1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/zajaczki_2.jpg

Z mozliwosci dekoracji najbardziej ciesza sie dzieci ;)

 

niedziela, 31 marca 2013

Dlugo szukalam przepisu na niecodzienna babke, ale w koncu udalo mi sie znalezc cos fajnego :)

Polaczenie dyni i bananow jest raczej niecodzienne, no i malo kojarzy sie z Wielkanoca, ale mysle, ze tym bardziej zasluguje na uwage... Fajnie jest tak obok klasycznych wypiekow miec na stole cos nowego ;)

Przepis pochodzi z bloga White Plate

Skladniki na foremke o pojemnosci 0,5-0,75l:

300g dyni makaronowej (lub innej)
1 banan
1 jajko
1 bialko
50g stopionego masla
1 czubata lyzeczka sody oczyszczonej
200g maki pszennej
120g drobnego cukru
pol opakowania cukru waniliowego


Dynie upiec w piekarniku (180 stopni, 1h), ostudzona odkroic od skory i zgniesc widelcem. Banana rowniez zgniesc, polaczyc z dynia. Do pulpy dodac jajko, bialko oraz stopione maslo. Dobrze wymieszac. W osobnym naczyniu wymieszac make z cukrem, soda i cukrem waniliowym. Dodac do pulpy dyniowo-bananowej i wymieszac. Ciasto przelozyc do natluszczonej i wysypanej bulka tartej foremki na babke /koniecznie z kominkiem/.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok 50 minut.

 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/babka_mardyn_1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/babka_mardyn_2.jpg

Wydawaloby sie, ze taka ilosc pulpy dyniowo-bananowej nie pozwoli podniesc sie ciastu, ale soda robi swoje :) Ciasto jest wspaniale wilgotne i niezbyt slodkie (czyli same plusy...).


sobota, 30 marca 2013

Wszystko wskazywalo, ze nie bedzie mi dane zrobic tych jajek... A to nie moglam dostac ciasta filo, a to zawieruszyly sie gdzies foremki, a to zabraklo jajek... Ale jak juz w koncu wszystko bylo, musialy byc zrobione :)

Przepis przepisany z czasopisma plotkarskiego podczas wizyty u dentysty. Date wizyty pamietam, tytulu i numeru czaspisma niestety nie...

Skladniki na 4 porcje:

250g ciasta filo

80g stopionego masla

100g boczku pokrojonego w kosteczke

150ml smietany

200g kremowego serka

6 jajek

szczypiorek

parmezan

pieprz sol galka muszkatolowa

4-5 platow ciasta filo posmarowac stopionym maslem, przykryc kolejnym platem. Pokroic na kwadraty o boku ok. 15cm. Ciastem wylozyc natluszczone foremki do zapiekania o srednicy 10cm, tak zeby ciadto wystawalo za brzegi foremki.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/jajka_w_filo_1.jpg

Zewnetrzny plat ciasta rowniez posmarowac stopionym maslem. Boczek podsmazyc, odsaczyc z tluszczu. Smietane, serek, 2 jajka i boczek wymieszac. Dodac drobno posiekany szczypiorek i parmezan (ilosc do smaku) oraz doprawic pieprzem, sola i galka muszkatolowa. Mase wlac na ciasto w foremkach i do kazdej wbic po jednym jajku. 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/jajka_w_filo_2.jpg

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 30min.

 http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/jajka_w_filo_3.jpg

Mozna podawac wyjete z foremek, ale ja wolalam byc ostrozna i  u nas jajka zostaly podane w foremkach :) 


środa, 27 marca 2013

Czyli nasza lokalna specjalnosc, nie tylko na Wielkanoc ;) Drugi po torcie szwarcwaldzkim pod wzgledem popularnosci i wcale nie odbiegajacy od niego, jesli chodzi o ilosc kalorii na centymetr kwadratowy...

A wiec, ciasto na wyjatkowe okazje :) Na przyklad na Wielkanoc...

Przepis pochodzi ze strony Dra Oetkera

Skladniki na ciasto, forma do wienca o srednicy 20-22cm

100g masla lub margaryny

150g cukru

1 opakowanie cukru waniliowego

kilka kropel olejku cytrynowego

szczypta soli

3 jajka

150g maki pszennej

50g skrobii lub maki ziemniaczanej

2 lyzeczki proszku do pieczenia 

Maslo lub margaryne utrzec z cukrem, cukrem waniliowym, aromatem i sola.Pojedynczo dodawac jajka. W osobnym naczyniu wymieszac make ze skrobia/maka ziemniaczana i proszkiem do pieczenia. Polaczyc make z masa maslano-jajeczna, wymieszac. Ciastem wypelnic natluszczona i wysypana bulka tarta forme do wienca.

Piec w temperaturze 180stopni przez ok. 40min. 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/frank_k_1.jpg

Czekajac na ostudzenie ciasta, przygotowac krem maslany:

500ml mleka

1 opakowanie budyniu waniliowego

250g miekkiego masla

Budyn ugotowac zgodnie z instrukcja na opakowaniu. Po ostudzeniu zmiksowac z miekkim maslem. 

Dekoracja:

3 lyzki konfitury z czarnej porzeczki

100g drobno posiekanych orzechow 

wisnie kandyzowane

Wystudzone ciasto przekroic na 3 rowne okregi. Pierwszy okrag posmarowac konfitura, nastepnie czescia kremu. Nalozyc drugi okrag i przelozyc kolejna warstwa kremu. Przykryc ostatnim okregiem i cale ciasto obsmarowac kremem. Udekorowac orzechami.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/frank_k_2.jpg

Z kremu szpryca nalozyc kleksiki na gore ciasta, na kazdym ulozyc wisnie kandyzowana.

Fertig! :)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/f_kranz_1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/f_kranz_2.jpg http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/f_kranz_3.jpg http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/f_kranz_4.jpg

Brzmi skomplikowanie i wydaje sie bardzo czasochlonne, ale nie jest...  :) Wydaje sie bardzo kaloryczne i niestety jest...


wtorek, 26 marca 2013

Oj dlugo marzylam, zeby upiec to ciasto... Zaczelo sie od "Stalowych magnolii", gdzie je po raz pierwszy zobaczylam :) Dlugo nie bylo okazji, ale na szczescie wizyta mamy byla switnym pretekstem, zeby przez chwile bez wyrzutow sumienia nie wychodzic z kuchni... Do tego dochodzi fakt, ze po Teczowym Torcie zostaly mi barwniki...

Red Velvet Cake to jedno z najbardziej znanych ciast amerykanskich - dosc ciezkie, maslankowe, wilgotne, o slonawym kremie... Pyszne po prostu!

Przepis pochodzi ze strony joyofbaking.com

Skladniki na 2 ok.20cm okragle foremki:

250g maki

1/2 lyzeczki soli

15g gorzkiego kakao

115g masla

200-200g cukru

2 jajka

1 lyzeczka ekstraktu z wanilii

240ml maslanki

1 lyzeczka sody oczyszczonej

1 lyzeczka octu winnego

czerwony barwnik spozywczy

W jednej misce wymieszac make, sol i kakao. W drugiej misce utrzec maslo z cukrem, pojedynczo dodawac jajka oraz ekstrakt z wanilii. Barwnik dodac do maslanki, ktora polaczyc z mokrymi skladnikami, a nastepnie dodac do nich suche i wszystko razem wymieszac. Opcjonalnie mozna dodac jeszcze troche barwnika. Ciasto podzielic na dwi eczesci i piec pojednyczo. W osobnej miseczce wymieszac ocet z soda i te pieniaca sie mieszanke dodac do ciasta tuz przed pieczeniem (do kazdego ze spodo osobno).

Piec w temepraturze ok 180 stipni przez 25-30 minut.

Gotowe blaty wystudzic i przelozyc bialym kremem:

225g kremowego serka

225g serka mascarpone (ja dalam maslo)

1 lyzeczka ekstraktu z wanilii

ok.100g cukru pudru

Do ucieranego mikserem mascarpone/masla kolejno dodawac serek, wanilie i cukier puder. Otrzymanym kremem rowno oblozyc ciasto: pomiedzy blatami, na gorze i boki.

Udekorowac okruchami :) Mojemu ciastu urosly spore gorki, wiec problemu z "materialem" nie bylo...

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/red_velvet_cake_1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/red_velvet_cake_2.jpg http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/red_velvet_3.jpg

Szkoda, ze takie male bylo... ;)


niedziela, 17 marca 2013

czyli ciasto koliber :)

Uslyszalam o nim wieki temu w jakims amerykanskim serialu i od tamtej pory chodzilo mi glowie... Chodzilo az do teraz, kiedy to zdecydowalam sie popiec kilka fajnych ciast i wygrzebalam z pamieci te mila dla ucha nazwe ;)

Nie wiem czy koliber to ciasto znane w calej Ameryce, a moze tylko lokalnie, ale przetestowalam na znajomych i znali :) Samo ciasto jest bardzo waniliowe, dosc ciezkie i slodkie, ale biorac pod uwage europejskie podniebienia mozna zredukowac ilosc cukru.

Przepis pochodzi ze strony Joyofbaking.com

Skladniki:

110g orzechow pekan

390g maki

400g cukru (ja dalam ok.200g)

1 lyzeczka sody oczyszczonej

1/2 lyzeczki soli

1 lyzeczka cynamonu

3 jajka

180ml oleju

1 i 1/2 lyzeczka ekstraktu z wanilii

225g ananasa

3-4 banany

Orzechy uprazyc, przestudzic i posiekac. Make, cukier, sode, sol i cynamon wymieszac w jednej misce, a w drugiej wymieszac jajka, olej, ekstrakt z wanilii oraz przygotowane owoce: nieodsaczonego ananasa nalezy posiekac lub drobno pokroic, a banany rozdrobnic widelcem. Polaczyc wszystkie skladniki i dobrze wymieszac. Ciasto podzielic na pol i kazda polowe przelozyc do wysmasmarowanej tluszczem formy i piec 25 do 30 minut w temperaturze 180 stopni.

Otrzymane w ten sposob dwa blaty przeklada sie jasnym kremem:

50g miekkiego masla

225g kremowego serka

450g cukru pudru

1 lyzeczka ekstraktu z wanilii

To oczywiscie rowniez duzo za duzo cukru... Ja dalam wiecej serka, a mniej cukru :)

Kremem wysmarowac rowniez gore oraz boki ciasta, a na gorze dodatkowo udekorowac orzechami pekan (ok.50g)

 http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/hummingbird_cake.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/hummingbird_cake_2.jpg

Oczywiscie pekany mozna zastapic innymi orzechami ;) A ciasto upiec na raz i przekroic - trzeba tylko wydluzyc czas pieczenia i piec do suchego patyczka.


niedziela, 03 marca 2013

A taki sobie szybki obiad :) Gnocchi oczywiscie mozna zrobic samemu i ja chetnie bym zrobila (przepisy juz wyszukalam), no ale - jak zawsze - brakuje mi czasu...

Duzym plusem tego dania jest to, ze i ryba, i warzywa moga byc z mrozonek ;)

Przepis pochodzi z czasopisma "Meine Familie & ich" (1/2013)

Skladniki na 4 porcje:

ok.500g lososia

200-300g zielonych warzyw

500g gnocchi

2-3 lyzki chrzanu

200ml bulionu lub wody

200ml smietany

sol, pieprz

Lososia i wyrzywa rozmrozic. Rybe pokroic w kostke ok.2cm, posolic i popieprzyc. Gnocchi podgotowac  /wg instrukcji na opakowaniu/. Wystudzone lekko podsmazyc, odstawic na bok. Na tym samym tluszczu podsmazyc warzywa. Dodac bulion/wode i smietane, zagotowac i pogotowac ok.4 minuty. Dodac kosteczki lososia i chrzan. Doprawic sola i pieprzem. Na koncu dodac gnocchi, delikatnie wymieszac.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/gnocchi_z_lososiem.jpg

Podawac posypane zieleninka :)

wtorek, 26 lutego 2013

Tez z urodzin Klarusi ;)

Koniecznie mialy byc muffinki slodkie, ale bez czekolady, zeby raczki pozostaly czyste... Te muffinki spelnily te wymagania, choc moglyby byc bardziej kokosowe.

Przepis pochodzi ze strony Küchengötter.de

Skladniki na 12 sztuk:

200g marchewek

1 kwaskowate jablko

230g maki

2 lyzeczki proszku do pieczenia

100g wiorkow lub platkow kokosowych

150g miekkiego masla

100g cukru

1 paczuszka cukru waniliowego

3 jajka

szczypta soli


Marchewki & jablko obrac i zetrzec na tarce o malych oczkach. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia i kokosem. Maslo utrzec, dodac cukier i cukier waniliowy. Dodac jajka i szczypte soli. Powoli naprzemiennie dodawac starte marchewki z jablkiem oraz mieszanke maki z kokosem, wymieszac. Ciastem wypelnic foremki lub forme na muffiny.

Piec w temperaturue 180 stopni przez ok. 25 minut.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/muffiny_marchkokos1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/muffiny_marchkokos2.jpg

Banalnie proste :)

 



środa, 20 lutego 2013

czyli making of najwiekszej niespodzianki ;)

Przepis jest rewelacyjnie prosty: kolorowe blaty ciasta przeklada & otula sie bialym kremem... Inspiracja byl tort ze strony Moje Wypieki, ale zdecydowalam sie na wykorzystanie innych przepisow.

Tort jest nieduzy - pieczony w formie/foremkach o srednicy 20-21cm. Ja specjalnie kupilam jednorazowe foremki aluminiowe, zeby bylo szybciej. Przepis na blaty biszkoptowe pochodzi ze strony Moje przepisy

Skladniki:

6 jajek

6 lyzek maki pszennej

6 lyzek maki ziemniaczanej

12 lyzek cukru

1/2 lyzeczki proszku do pieczenia

Maki przesiac, dodac proszek do pieczenia. Ubic jajka z cukrem, dodac przesiane maki z proszkiem.Ciasto podzielic na 6 rownych czesci i rozlozyc do osobnych miseczek.

I teraz najwazniejsza czesc: barwienie ciasta :) Uzylam do tego barwnikow w zelu, ale nadaja sie tez te w proszku. Koniecznie trzeba zwrocic uwage, zeby byly to barwniki do pieczenia, a nie do dekoracji ciast. Wystarcza 3 kolory: czerwony, zolty i niebieski - pozostale 3 uzyskac mozna poprzez mieszanie (czerwony + zolty = pomaranczowy, zolty + niebieski = zielony & niebieski + czerowny = fioletowy).

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/1tort_making_of_1.jpg

Barwniki sa bardzo wydajne, wiec zuzywa sie ich naprawde ociupinke. Barwniki nalezy dobrze wymieszac z ciastem i przelac do wysmarowanej tluszczem foremki. Teoretycznie aluminowych foremek sie nie natluszcza, ja jednak dla pewnosci to zrobilam.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/kolory.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/kolory_2.jpg

Blaty piec w temperaturze 180 stopni przez ok.10-12 minut (do suchego patyczka).

Kolorowe blaty pozostawic do przestygniecia. Jesli pieczone sa dzien wczesniej, mozna troszke je nasaczyc.

Bialy krem najlepiej eksponuje kolory blatow biszkoptowych :) Ja zdecydowalam sie na polaczenie:

500g serka mascarpone z

500g mocno ubitej smietany 32% i

odrobina aromatu waniliowego &

kilkoma lyzkami przesianego cukru pudru do smaku

Tak przygotowanym i chlodzonym kremem przelozyc blaty zaczynajac od fioletowego, niebieskiego, zielonego, zoltego, pomaranczowego i konczac na czerwonym.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/blaty.jpg

Gore tortu i boki rowniez posmarowac kremem calkowicie przykrywajac blaty biszkoptowe.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/gotowy_tort.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/gotowy_w_przekroju.jpg

 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/kawalek.jpg



Opcjonalnie na gore i boki tortu mozna uzyc rowniez masy marcepanowej.

Oczywiscie, barwniki to nie samo zdrowie, ale taki tort pojawia sie na stole tylko na wyjatkowe okazje ;)

Biszkopt mozna upiec rowniez w wiekszych foremkach - tu polecam przelicznik foremek :) Oczywiscie, trzeba tez proporcjonalnie zwiekszyc ilosc kremu...

czwartek, 14 lutego 2013

Czyli proba generalna przed urodzinami :)

Tak, to juz w te sobote odbedzie sie impra roku (z punktu widzenia Klary, oczywiscie), wiec jako dobra mama musialam pocwiczyc...

Muffinki jak nic innego swietnie nadaja sie na wszelkie przyjecia urodzinowe, ale powoli zaczynamy sie nimi lekko nudzic -> trzeba bylo przeprowadzic metamorfoze :)

Przepis na te dekoracje pochodzi oryginalnie ze strony najsmaczniejsze.pl i okrazyl juz pol internetu ;)

Skladniki:

muffinki, najlepiej ciemne

gorzka czekolada

odrobine masla

ciastka typu markizy

kolorowe male cukierki (m&m´s, lentilky...)

Muffinki sciac na plasko - to zeby dekoracja lepiej sie trzymala. Wierzch posmarowac czekolada rozpuszczona z maslem i zanim zastygnie oblozyc ciasteczkami: markizy rozlaczyc -> czesci z kremem uzyc jako oczy, a czesci bez kremu przekroic na pol i umiescic nad oczami (beda powiekami sowek). Ze cukierkow ulozyc zrenice i noski (te powstaja z calych cukierkow lekko wepchnietych w czekolade lub polowek przyklejonych do czekolady)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/muffiny_sowki_3.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/muffiny_sowki_4.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/muffiny_sowki_2.jpg

Wszelka pomoc dzieciecych raczek - wskazana :)

piątek, 08 lutego 2013

Czyli taki po-tlustoczwartkowy recycling ;)

Do tej zapiekanki paczki musza byc stare - najlepiej dwu-trzydniowe - w przeciwnym razie bedzie ciapowata... Przepis (ze strony essen-und-trinken.de) znalazlam juz duuuzo wczesniej i specjalnie kupilam wiecej paczkow :) Raz sie zyje & tyje ;)

Skladniki na srednia forme:

3 paczki

3 jajka

350ml mleka

pol lyzeczki cynamonu

3 lyzki cukru

2 lyzeczki skorki z cytryny

3 lyzeczki platkow migdalowych

Paczki pokroic w plasterki i wylozyc nimi wysmarowana maslem forme. Mleko, jajka, cukier, cynamon i skorke z cytryny wymieszac i masa zalac paczki. Posypac platkami migdalowymi.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok.30 minut

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/belinerauflauf1.jpg http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/berlinerauflauf2.jpg

Podawac oproszone cukrem pudrem lub canamonem ;)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/berlinerauflauf3.jpg

Tagi: grzesznie
20:43, kwiecienka1 , Desery
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 lutego 2013

Zeby oslodzic nam troche te ciezkie, ostanio dosc zasmarkane chwile, postanowilam upiec jakies muffiny... Jakies, czyli takie, jakich jeszcze nie bylo ;)

Nie bylo jeszcze czekoladowo-bananowych, a ze na banany i czekolade i sezon, i ochota jest zawsze, to problemu nie bylo...

Przepis pochodzi ze strony Küchengötter.de. W opisie podane jest "na 12 sztuk", ale ta ilosc spokojnie starczy i na 18 (!)

Skladniki:

100g masla

200ml czekolady mlecznej lub gorzkiej

250g maki

2 czubate lyzeczki proszkiu do pieczenia

3 dojrzale banany (ok.500g)

sok z 1 cytryny

2 jajka

100g smietany

100g cukru

Maslo i czekolade razem rozpuscic. Wymieszac make z proszkiem do pieczenia. Banany obrac,  pokroic w plasterki i skropic sokiem z cytryny. Okolo jednej trzeciej rozdrobnic widelcem do konsystencji musu. Jajka, smietane, cukier, mus bananowy oraz maslo z czekolada wymieszac. Dodac make z proszkiem, a na koncu plasterki bananow i powonie wymieszac.

Ciasto nakladac do foremek lub formy na muffinki i piec w temperaturze 180 stopni przez 20-25 minut.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/muffinki_bananowe_z_czekolada.JPG


I nawet polewy nie trzeba :)

sobota, 19 stycznia 2013

Niestety, zbyt rzadko jadam ryby... Ale jesli juz mam jesc, to najczesciej (ostatnio) na moj talerz trafia losos. Tym razem w formie prostych kotlecikow - prawie jak klasyczne mielone :)

Przepis pochdzi z czasopisma "Meine Familie & ich", numeru 6/2012.

Skladniki na 4 porcje:

600g lososia

2 male cebule

2 jajka

50g bulki tartej

troche natki pietruszki

sol, pieprz

Lososia umyc, pozbawic /resztek/ osci i drobno posiekac lub zmielic. Cebule obrac i rowniez drobno posiekac, dodac do ryby. Nastepnie dodac jajka i buke tarta oraz natke i wszystko razem wymieszac na gladka mase, doprawic. Z masy uformowac kotleciki (ok.8 sztuk) i (po opcjonalnym obtoczeniu w bulce tartej) smazyc kilka minut.

Podawac z zielona salata.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/kotleciki_z_lososia.jpg

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Lepiej pozno, niz wcale ;)

Na nasza bardzo skromna Wigilie zlozyly sie dwie potrawy: kluski z makiem oraz salatka ziemniaczana z kielbaskami.

Z polskiej tradycji - kluski z makiem, bo to potrawa z rodzinnych stron mojej babci, do tego oryginalny deser :)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/kluski__z_makiem.jpg

Z niemieckiej tradycji - salatka ziemniaczana z kielbaskami, bo to podobno jedyna taka potrawa, na ktora stac wszystkich Niemcow, wiec przynajmniej w ten jeden wieczor wszyscy jedza to samo :)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/salatka_ziemniaczana_na_wigilie.jpg

piątek, 21 grudnia 2012

A mielismy nie robic slodkosci w ten Adwent... ;) Nie chcialo mi sie wyszukiwac przepisow i stac w kuchni... I tym sposobem bym kompletnie nieprzygotowana w zeszla niedziele (trzecia niedziele Adwentu), a jak nam sie czegos slodkiego zachcialo, jak Klara podchwycila temat... Nie bylo zmiluj sie :) Marsz do kuchni i fartuch w dlon!

I co tu zrobic?

Jedyne, co przyszlo mi do glowy, to szybkie pralinki :) Ot, troche czekolady z maslem i kokos, kakao & pistacje w ramach posypki...

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/praliny_2.jpg

Skladniki:

400g gorzkiej czekolady

100g masla

kilka lyzek przesianego cukru pudru

kakao, wiorki kokosowe, posiekane pistacje do dekoracji

Czekolade i maslo stopic w kapieli wodnej, dodac cukier puder do smaku. Pozostawic do przestygniecia, kontrolujac sytuacje: masa musi miec odpowiednia do lepienia konsystencje... To najtrudniejsza czesc :)

Z masy o odpowiedniej konsystencji lepic kulki, obtaczac je w kakao, wiorkach kokosowych lub posiekanych pistacjach i wkladac do foremeczek na pralinki (lub mini-muffinki). Wlozyc do lodowki i wyciagnac tuz przed podaniem.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/pralinki1.jpg

W ramach urozmaicenia, czekolade mozna uszlachetnic alkoholem - wtedy to beda trufle ;) - lub w pralinki "zapakowac" cale orzechy laskowe.

Tagi: grzesznie
15:05, kwiecienka1 , Notki
Link Komentarze (2) »
sobota, 15 grudnia 2012

Bardzo malo adwentowe, ale przyznam, ze w tym roku jakos malo mam weny na typowe adwentowe ciasteczka... Te ciastka z kolei sa proste (jak muffinki) i do tego lekkie i pyszne& zimowo-korzenne :)

Przepis pochodzi z ksiazeczki "Mini Kuchen" wydawnictwa GU, ktora kupilam sobie w zestawie z dwunastoma odpowiednimi foremeczkami z silikonu ;)

Skladniki na 12 sztuk (po 100ml):

400g jablek

1 lyzeczka soku z cytryny

kawalek (ok.5cm) imbiru

150g miekkiego masla

110g brazowego cukru

3 jajka

250g maki

1/2 paczuszki proszku do pieczenia

szczypta soli, szczypta /lub troche wiecej/ cynamonu

6 lyzek mleka lub smietany

Jablka i imbir obrac, jablka pokroic w kosteczke lub zetrzec na tarce, a imbir posiekac drobniutko. Jablka skropic sokiem z cytryny, dodac imbir. Maslo utrzec z cukrem, pojedynczo dodawac jajka. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia, cynamonem i sola. Dodac do masy maslano-jajecznej. Dodac mleko lub smietane, dobrze wymieszac. Na koniec dodac jablka z imbirem i wymieszac.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/ciastka_jablkowe_1.jpg

Ciasto rozdzielic do foremek i piec ok.25 minut w temperaturze 200 stopni.

 

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/ciastka_jablkowe2.jpg

Podawac posypane cukrem pudrem lub cynamonem.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/ciastka_jablkowe_3.jpg

Na pewno mozna upiec te ciasteczka w foremie do muffinek, ale nie wiem ile wyjdzie sztuk...

Aha, mozna dodac wiecej jablek :)) 400g to byly 4 male jablka i nam bylo za malo...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16
Dodatki na bloga
Durszlak.pl