środa, 09 maja 2012

Zawijaski idealne na lekka kolacje :)

Akurat na to polaczenie bym nie wpadla... Zielone szparagi - moje ulubione - i marchewka... Mniam!

Przepis widzialam tylko przez chwilke w jakiejs babskiej gazetce w poczekalni u lekarza, ale jego odtworzenie nie bylo trudne.

Skladniki na 2-4 osoby:

500g zielonych szparagow

4 marchewki

plasterki szynki parmenskiej

(gotowy) sos bernenski lub holenderski

pieprz, natka pietruszki

Szparagi umyc i odkroic im koncowki. Marchewki obrac i pokroic wzdluz na cwiartki. Gotowac razem przez ok.5 minut, odlac i zostawic do przestudzenia.

Na plasterkach szynki porozkladac szparagi i marchewke, zwinac w ruloniki. Ukladac w natluszczonej formie, popieprzyc i polac sosem.

Piec w temperaturze 175 stopni przez ok. 10 minut. Na ostatnie 3-4 minuty mozna wlaczyc funkcje grilla, zeby podpiec sos.

Gotowe zawijaski posypac natka pietruszki.

 

Jesli sosu nie ma zbyt duzo, to wychodzi calkiem lekkie danie :)

Jako ze szparagow u nas pod dostatkiem, chetnie dolacze do akcji "Sezon na szparagi" :) Oj, bedzie sie dzialo...

piątek, 04 maja 2012

Kilka dni temu robila furore na Facebooku, wiec i ja postanowilam sie za nia zabrac...

Tak jak podejrzewalam, wiekszej rewelacji nie bylo, ale z drugiej strony choc troche zostalo zjedzone: u nas uznaniem cieszyla sie plaza i troche pien palmy :) Liscie nie wzbudzily entuzjazmu, co mnie zaskoczylo, bo Dziec w sumie lubi kiwi...

Skladniki:

2 banany

2-3 mandarynki lub male pomarancze

3-4 kiwi

Obrac i pokroic/podzielic na czastki. Ulozyc palme na talerzu...



Zaskoczyc dziecko :)

 

pe.es

teraz szukam sposobow na ciekawa prezentacje owocow rodzimych...

niedziela, 22 kwietnia 2012

Sernika to ja juz wieki nie pieklam, ale na ostatnie Swieta zostalismy obdarowani kawalkiem przez sasiadke :) Moje zadanie ograniczylo sie wiec jedynie do upiekszenia ciasta... Jako wzor posluzyl pomysl z ulotki reklamowej Dra Oetkera, a pare z sernikiem tworzyly kupne brownies :)

Czyli: prosty & szybki deser dla leniwych, a takze sposob na uatrakcyjnienie niewielkiej ilosci ciasta na paterze...



W roli dekoracji wystapily: czastki truskawek, maliny, borowki, czekoladowe rurki typu zebra oraz wykalaczki :)

Tagi: grzesznie
14:31, kwiecienka1 , Notki
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 kwietnia 2012

Juz od kilku lat towarzysze Irenie i Andrzejowi w ich zabawach kulinarnych, ale jeszcze mi sie nie zdarzylo, zebym tak pozno - dopiero w kwietniu (!) - dolaczala z przepisem... No coz, brak czasu na bloga kulinarnego robi swoje :(  Gotowac, gotuje, ale pozniej juz pisac o tym i bawic sie zdjeciami - na to brakuje mi czasu, a dobry przeciez nie rozciagne...

Wracajac do przepisu - kurczak yassa to popularne danie z Senegalu :) Kuchnia afrykanska jest mi bardzo obca, wiec tym bardziej ciesze sie, ze ta zabawa-wyzwanie pomoze mi odkryc nowe smaki :)

Przepisow na yasse w internecie jest sporo, czesto tez bardzo roznia sie od siebie, dlatego tez ja tylko wzorowalam sie na przepisie z serwisu Ugotuj.to, a danie zrobilam po swojemu ;)

Skladniki na 4 porcje:

4 male piersi z kurczaka

4 szalotki i 1 duza cebula

2-3 zabki czosnku

sok z 2 cytryn i 2 limonek

1 papryczka chili

1-2 lyzeczki musztardy

przyprawy

Kurczaka umyc i pokroic na mniejsze kawalki. Z pozostalych skladnikow przygotowac marynate: sok z owocow wymieszac z przyprawami i musztarda. Cebule pokroic w piorka, czosnek i chili posiekac, dodac. Kurczaka umiescic w marynacie i przykryc cebula, odstawic na noc (lub min. kilka godzin).



Po tym czasie upiec, usmazyc lub udusic. Podawac z podsmazona cebula (ta z marynaty).



Jak dla nas kurczak byl troche za bardzo cytrynowy, ale danie ma potencjal ;)

 

niedziela, 08 kwietnia 2012

Malo wielkanocne, ale wiosenne & lekkie :) Kolejne muffinki z serii dla diabetykow, ale nie i zdrowym nie zaszkodza...

Zamiast dekoracji pasujacych do aktualnie trwajacych Swiat wybralismy zelkowe owoce & cukrowe pszczolki - ku wielkiej uciesze Glownej Degustatorki ;)

Przepis pochodzi z ksiazki "Gesund essen bei Diabetes" Marlisy Szwillus i Doris Fritzsche /wyd.GU/

Skladniki na 6 sztuk:

1 jajko

50g cukru pudru

sok i skorka starta z 1 pomaranczy

2 lyzki oleju

50g jogurtu naturalnego (1,5%)

125g pelnoziarnistej maki pszennej

1/2 lyzeczki proszku do pieczenia

2 lyzki mielonych migdalow

Jajko ubic z cukrem pudrem, skorka pomaranczowa, 4 lyzkami soku z tejze pomaranczy, olejem i jogurtem. Osobno wyymieszac make z proszkiem do pieczenia i migdalam, dodac. Ciastem wypelnic forme muffinkowa lub papilotki.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 25min.

Udekorowac stosownie do okazji ;)

Jedna muffinka /bez dekoracji/ to ok.2 wymienniki weglowodanowe.

niedziela, 01 kwietnia 2012

Pyszna i bardzo wiosenna :)

Wystepuje w dwoch wersjach: z fata naturalna oraz z feta grillowana/zrumieniona na patelni... Do wyboru, do koloru.

Przepis pochodzi z czasopisma "Bild der Frau. Gut kochen & backen", z aktualnego numeru marcowo-kwietniowego.

Skladniki na 3-4 porcje:

1 ogorek salatkowy

cwierc do pol glowki salaty

2 czerwone cebule

200g fety

50g zielonych oliwek

150g naturalnego jogurtu

pieprz, sol, suszone ziola

Ogorek obrac, przekroic wzdluz na pol, lyzeczka wybrac pestki i pokroic na plasterki. Salate porwac na kawalki. Fete pokroic na kawalki (i ew. zgrillowac lub zrumienic na patelni). Z przypraw & jogurtu zrobic dressing i wymieszac go z przygotowanymi juz skladnikami. Dodac fete i oliwki.





Co prawda nie jest to danie stricte dla diabetykow, ale cukru w nim tyle co nic (tylko laktoza z jogurtu) ...

22:43, kwiecienka1 , Sałatki
Link Komentarze (2) »
środa, 21 marca 2012

A takie cudo :)

Raz na jakis czas nachodzi mnie ochota na cos slodkiego i - jesli nie grzesze wtedy grzecznie owocami  - pieke cos sobie dla diabetykow. Bez obaw, nie ma tu ani szcztucznych slodzikow, ani udziwnionych skladnikow... A jesc mozna!

Przepis pochodzi ze strony Diabetes-ratgeber.net

Skladniki na 10-12 sztuk:

200g marchewki

3 jajka

90g cukru

1 szczypta gozdzikow

1 szczypta cynamonu

75g mielonych orzechow (ja dalam migdaly)

1 lyzeczka proszku do pieczenia

75g maki

Marchewke zetrzec na tarce. Bialka ubic na sztywno. Zoltka jajek ubic z cukrem i dodac marchewke. Make wymieszac z orzechami, cynamonem, gozdzikami i proszkiem do pieczenia. Wszystko powoli dodawac do piany z bialek, wymieszac i nakladac do przygotowanych foremek na muffinki.

Piec w temperaturze 180 stopni 20-25 minut.





 

Moje muffinki nie za bardzo wyrosly, wiec chyba przydaloby sie wiecej proszku do pieczenia lub odrobina sody... Nie odbilo sie to jednak na smaku :)

Jedna sztuka zawiera 1 wymiennik weglowodanowy.

 

niedziela, 18 marca 2012

Chwilowe trudnosci z aparatem i ciaza (na jeszcze juz za nami) znowu mnie przystopowaly, ale na szczescie, juz po wszystkim :)

Dieta cukrzycowa wciaz obowiazuje, wiec poszaleje dopiero na Wielkanoc, ale to nie znaczy, ze nic juz tu nie bedzie ;)

Ostatnio odszukalam moje zbiory bezplatnego miesiecznika "Diabetes Ratgeber", wiec przepisow mam az nadto ;) Na ten makaron z gruszka i sosem z grogonzoli (przepis: styczen 2012)  skusilam sie juz kilka razy...

Skladniki na 1 porcje:

70g mkaronu pelnoziarnistego

50g selera naciowego

50ml mleka (1,5%)

2 lyzki bulionu w proszku

30g sera gorgonzola

kolorowy pieprz, sol

opcjonalnie 1 lyzeczka orzeszkow piniowych

1/2 malej gruszki (ok.50g)

Makaron ugotowac wg przepisu na opakowaniu. Seler pokroic w drobne plasterki i poddusic na patelni. Dodac mleko i bulion, zagotowac. Dodac gorgonzole i mieszac sos, az do rozpuszczenia sera. Doprawiec wg smaku sola i kolorowym pieprzem.

Sos wymieszac z makaronem, udekorowac kawalkami gruszki, kolorowym pieprzem i prazonymi bez tluszczu orzeszkami piniowymi.



(Ja wmieszalam gruszke juz do sosu i nie dawalam pinii)



Tak przygotowana porcja zawiera 4 wymienniki weglowodanowe.

piątek, 17 lutego 2012

Kolejne pysznosci dla diabetykow ;) Powoli znowu sie rozkrecam, wynajduje sobie przepisy - i to coraz wiecej - wiec zle na pewno ze mna nie bedzie ;)

Przepis pochodzi rowniez z lutowego numeru "Diabetes Ratgeber".

Skladniki na 1 porcje:

120g lososia (swiezego lub mrozonego)

65g pelnoziarnistego ryzu

100g cukinii

5 pomidorkow koktajlowych

maly zabek czosnku

sol, pieprz

natka pietruszki, koperek

1 lyzka soku z cytryny

2 lyzki smietany

1 lyzeczka musztardy

(folia aluminiowa)

Lososia (rozmrozic) pokroic na mniejsze kawalki. Ryz ugotowac.

U mnie byl ryz z torebki - jedna torebka wystarczyla na 3 porcje, wiec po potrojeniu pozostalych skladnikow bedzie juz z gorki...

Cukinie pokroic w kostke, pomidorki przekroic na pol, natke i koperek drobno posiekac. Wymieszac wszystko z ugotowanym ryzem (zostawiajac troche koperku do sosu). Wylozyc na folie.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/lososdiab1.jpg

Na ryz z warzywami ulozyc lososia. Skropic sokiem z cytryny.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/lososdiab2.jpg

Na lososia wylozyc sos: wymieszana smietane z musztarda i koperkiem.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/lososdiab3.jpg

Zawinac w paczuszke.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok.20 minut.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/lososdiab4.jpg

Zdjecie nie oddaje charakteru dania, ale po nalozeniu na talerz przestalo byc fotogeniczne ;) Na szczescie, walory smakowe zostaly zachowane...


Porcja zawiera 4 wymienniki weglowodanowe :)

środa, 15 lutego 2012

Juz cukrzycowo... Na szczescie za drugim razem juz wiem gdzie szukac inspiracji kulinarnych, wiec zle nie bedzie :)

Przepis pochodzi z bezplatnego miesiecznika "Diabetes Ratgeber" (aktualny numer lutowy)

Sladniki na 1 porcje:

75g makaronu pelnoziarnistego

50g brukselki

1/2 papryczki chili

szczypta zmiazdzonego czosnku

75g chudego miesa mielonego

sol, pieprz, papryka

100g pomidorow z puszki

1 lyzka startego zoltego sera (30% tluszczu)

Brukselke umyc, oczyscic i przepolowic. Makaron ugotowac al dente wg instrukcji na opakowaniu i ok. 5-6 minut przed koncem gotowania dodac brukselke, gotowac razem. Mieso doprawic sola, pieprzem i papryka, wyrobic na gladka mase i ulepic male kuleczki. Smazyc na niewielkiej ilosci oleju, wyjac. Na pozostalym tluszczu podsmazyc czosnek i chili, dodac pomidory z puszki (mozna je troche rozdrobnic). Dodac klopsiki. Dodac ugotowany makaron i brukselke, wymieszac z sosem.

Podawac posypane zoltym serem.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/makaron_z_brukselka.jpg

Jedna porcja ma 4 wymienniki weglowodanowe.

wtorek, 24 stycznia 2012

Wymyslilam sobie, ze na Swieta spedzane w Polsce zrobie cos niemieckiego :) Najlatwiej bylo z deserem, a ze moj maz pochodzi ze Szwabii, to wybor padl na ten typowy dla tegoz regiony wypiek...

Przepis pochodzi z ksiazki "Culinaria. Deutsche Spezialitäten".

Skladniki na 1 biszkopt:

6 jajek, oddzielnie zoltka i bialka

150g cukru

125g maki

50g mielonych orzechow laskowych

szczypta soli

30g kakao

1 lyzeczka cukru waniliowego

Zoltka ubic z cukrem, osobno ubic piane z bialek i wymieszac. Dodac przesiana make, potem orzechy, kakao, sol i cukier waniliowy, dobrze wymieszac. Przelac do wytluszczonej i wysypanej formy o srednicy ok.26cm

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 30minut, tyle warstw ile potrzeba (u nas byly 3, ale widzialam i 4,5...). Ostudzic.

Skladniki na nadzienie i dekoracje:

75g konfitury z malin (tak, z malin!)

3 listki zelatyny lub polowe torebki sypkiej zelatyny

2 lyzki cukru waniliowego

750ml smietany do ubicia

1/8l alkoholu wisniowego ;)

500g wisni do dekoracji

60-75g tartej gorzkiej czekolady do dekoracji

Marmolade przetrzec przez sitko. Zelatyne rozpuscic. Smietane ubic z cukrem waniliowym i dodac zelatyne. Dolac odrobine alkoholu do smaku.

Blaty biszkoptowe najpierw nasaczac alkoholem, potem posmarowac konfitura, nastepnie bita smietana i przelozyc wisniami (zostawiajac kilkanascie sztuk do dekoracji). Na koniec reszta smietany wysmarowac dookola cale ciasto, zrobic tez dekoracyjne kleksy i w kazdy wlozyc wisienke :) Calosc posypac tarta czekolada...

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/tort_wisniowy1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/tort_wisniowy2.jpghttp://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/tort_wisniowy3.jpg

Jak dobrze, ze cukrzyca ciazowa dopadla mnie PO Swietach... ;)

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Do tej pory przeszkadzal mi co najwyzej brak kabla - moglam fotografowac, "zbierac" wszystko w aparacie, a potem - choc z poslizgiem, ale zawsze - publikowac...

Teraz nie mam aparatu :(

Pojawi sie to, co juz mam, czyli tort szwarcwaldzki, a potem - z przyczyn nieobiektywnych - mala przerwa :/

23:47, kwiecienka1 , Notki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012

Jeszcze nigdy nie jadlam sernika na zimno w zimie, ale po odkryciu tego przepisu musialam sprobowac ;) Postanowilam go zrobic w czasie swiatecznego pobytu w Polsce, a to z najprostszego powodu: czasu wolnego + ilosci osob chetnych do wyprobowania :) Kazdy dostaje po kawalku i od razu mozna robic kolejne ciasto...

Przepis pochodzi z bezplatnego kalendarza reklamowego jednej z niemieckich sieci supermarketow.

Skladniki:

300g ciasteczek Oreo (lub innych typu markizy)

60g masla

3 opakowania serka Philadelphia (lub innego kremowego)

300g jogurtu naturalnego

2 lyzeczki aromatu waniliowego

szczypta soli

1 paczuszka mielonej zelatyny

100g cukru

220g ciasteczek rozniesc walkiem. Maslo rozpuscic i wymieszac z okruchami ciasteczek. Powstala masa uklepac dno w wylozonej papierem do pieczenia tortownicy i zostawic do stezenia.

Serek, jogurt, aromat i sol wymieszac. Zelatyne rozpuscic i namaczac ok. 10 minut w 150ml zimnej wody. Dodac cukier i powoli podgrzewac, az cukier i zelatyna calkowicie sie rozpuszcza. Dodac do kremu z serka i jogurtu, wymieszac.

Do kremu dodac grubo pokrojona polowe z pozostalych ciastek i wylozyc go na spod. Sernik schladzac 3 godziny.

Podawac udekorowany pozostalymi ciasteczkami i/lub owocami sezonowymi.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/phioreo1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/phioreo3.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/phioreo2.jpg

Na zdjeciach w kalnedarzu widac bylo swieze truskawki... Swietny powod, zeby powtorzyc ten pyszny sernik w czerwcu :)

środa, 04 stycznia 2012

Jestem, jestem :)

Ostatnio malo mnie bylo w kuchni (nie liczac Swiat w Polsce), wiec i nie bylo czego prezentowac... Niemniej jednak, jako postanowienie noworoczne, wkrotce nastapi poprawa :)

Nie moge obiecac regularnosci, bo moja dwulatka jest bardzo absorbujaca, ale od jutra beda nowe przepisy :) M.in.: szwarcwaldzki tort wisniowy i sernik na zimno Philadelphia-Oreo

W 2012 czeka mnie nowe wyzwanie: zostane mama po raz drugi :)) Mam nadzieje, ze przynajmniej czas, ktory pozostal do godziny zero (czyli do wakacji) uda mi sie wykorzystac biorac udzial w kolejnej zabawie proponowanej przez Irene & Andrzeja - Z Widelcem przez Afryke, Australie i Oceanie :)

Z kuchnia azjatycka poszlo mi kiepsko, ale tu mam nadzieje sie poprawic ;)





Wszystkim odwiedzajacym zycze Smacznego i Dosiego Roku 2012!

22:16, kwiecienka1 , Notki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 03 grudnia 2011

Takich jeszcze nie bylo :)) Trwa Adwent, trwa akcja "Korzenny Tydzien", wiec sa w sam raz ;)

Troche slodkie, troche pieprzne, bardzo bardzo zimowe...

Przepis pochodzi z mojej ulubionej ksiazeczki pod tytulem "Muffins" wydawnictwa GU.

Skladniki:

250g maki

2 lyzeczki proszku do pieczenia

2 lyzeczki przyprawy do piernika

2 lyzeczki kakao

ok.100-150ml miodu

75g brazowego cukru

75g masla

4 lyzki mleka

2 jajka

Make wymieszac z proszkiem do pieczenia, przyprawa do piernika i kakao. Osobno w garnku wymieszac miod, maslo cukier i mleko i podgrzac, zeby sie rozpuscily i polaczyly. Ostudzic i dodac dwa jajka, wymieszac. Dodac make, jeszcze raz wymieszac. Masa napelniac foremki lub forme do muffinow.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok.25 minut.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/muffiny_piernikowe.jpg

Podawac z tradycyjnymi pierniczkami :)

piątek, 18 listopada 2011

Typowa dla kuchni polskiej ;)

Nie pamietam kiedy ostatni raz ja jadlam... Najprawdopodobniej jeszcze w dziecinstwie... Ostatnimi czasy chyba zapomnielismy o teym daniu. Calkiem niesusznie, bo nie dosc ze ryba zdrowa, to jeszcze warzywa latwoe do zrobienia :)

Przepis pochodzi z wrzesniowej "Przyjaciolki", z numeru 19/2011

Skladniki na 2-3 porcje:

500g bialej ryby

mleko i maka do panierowania

1 cebula

2-3 marchewki

1-2 korzenie pietruszki

maly kawalek korzenia selera

maly sloiczek koncentratu pomidorowego

pieprz, sol, listki laurowe, ziele angielskie, cukier

Rybe rozmrozic, pokroic na mniejsze kawalki. Najpierw zanurzyc w melku, a potem obtoczyc w mace. Smazyc na rogrzanym oleju  z obu stron na zloto.

Cebule pokroic w talarki, a korzenie warzyw zetrzec na tarce o grubych oczkach. Do garnka z rozgrzanym olejem wrzucic warzywa i dusic przez chwile. Podlac ok.polowa szklanki wody, dodac koncentrat i przyprawy. Dusic razem do miekkosci.

Usmazona rybe podawac z gotowymi warzywami.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/rybapogrecku.jpg

 

Ryba po grecku to moja ostatnie propozycja w zabawie "Gotujemy po polsku", ktorej patronem jest serwis "ZpierwszegoTloczeniapl".

Z niecierpliwosci czekam na kolejna edycje!

Gotujemy po polsku!

wtorek, 15 listopada 2011

Tak sie zastanawialam, co by tu jeszcze w ramach kuchni polskiej wjechalo na nasz niemiecki stol... I wymyslilam zupe szczawiowa! odkad mieszkam w Niemczech, nawet o niej nie myslalam... Nie moglam tez przypomniec sobie jej smaku, wiec tym bardziej nabralam ochoty :) Bardzo bylam ciekawa jak moj maz i dziecko zareaguja na kwasna zupe :) O tej porze roku te zupe mozna zrobic tylko z koncentratu, ale warto.

Zupa zostala oficjalnie przygotowana w ramach akcji "Gotujemy po polsku", ktorej partneruje serwis "ZpierwszegoTloczeniapl."

Skladniki:

2-3 skrzydelka

wloszczyzna

koncentrat szczawiowy

150ml smietany

sol, pieprz

listki laurowy

Skrzydelka zagotowac. Odcedzic szumowiny, dodac obrany i pokrojona wloszczyzne oraz listki laurowe. Gotowac, az jarzyny beda miekkie. Wyciagnac mieso i jarzyny. Dodac koncentrat szczawiowy oraz zahartowana smietane. Doprawic i gotowac jeszcze kilka minut.

Podawac z gotowanym jajkiem.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/zupaszczawiowa.jpg

Okazalo sie, ze moj maz nie zapalal uczuciem do tej zupy... Zato dwudziestojednomiesieczna corcia zajadala, az jej sie uszy trzesly ;)

 

Gotujemy po polsku!

poniedziałek, 14 listopada 2011

 Oto danie numer dwa :) W zabawie "Gotujemy po polsku" nad ktora patronat objal serwis "ZpierwszegoTloczenia.pl nie moglo zabraknac ulubionej potrawy mojego meza...

Pierogi z miesem to danie, ktore zawsze moze pojawic sie na naszym stole :D Niestety, pojawia sie dosc rzadko (nie chce mi sie po prostu...), a wyskoczyc do sklepu polskiego tez nie zawsze jest jak.

No, ale z okazji "Gotujemy po polsku" sa i pierogi :)


Skladniki na ciasto:

500g maki

250ml wody

sol

Z maki, soli i wody zagniesc ciasto, rozwalkowac i zgrabna foremka powycinac okregi.


Skladniki na farsz:

500g ugotowanego miesa rosolowego

1 duza cebula

troche masla

sol, pieprz

Mieso zemlec przez maszynke. Cebule drobno posiekac i podsmazyc na masle. Wymieszac i doprawic pieprzem & sola. Dodac troche masla, zeby farsz nie byl suchy.

Farsz nakladac do pierogow i zlepiac (u mnie rowniez przy pomocy foremki). Wrzucac do gotujacej wody i gotowac ok.3 minut po wyplynienieciu.

U nas najlepiej "ida" takie podsmazane na masle :)


http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/pierogizmiesem2011a.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/pierogizmiesem2011b.jpg

Gotujemy po polsku!

piątek, 11 listopada 2011

Juz po raz kolejny mam przyjemnosc brac udzial w zabawie "Gotujemy po polsku" organizowanej przez Irene i Andrzeja, ktorej patronem jest serwis "Z pierwszego tloczenia.pl"

Na pierwszy ogien poszly bagietki :)

To, co zostalo mi w glowie z Krakowa, to miedzy innymi bagietki z Placu Nowego na Kazimierzu... Zaprowadzilam tam nawet meza, jak po raz pierwszy trafil do Polski i wmoje rece :)

Nasze bagietki nie umywaja sie do tych z Kazimierza, ale sa pyszne i przywoluja mile wspomnienia...

Skladniki na 2 sztuki:

1 bagietka

ok.400g pieczarek

ok.150g startego zoltego sera

natka pietruszki do dekoracji

Pieczarki oczyscic, pokroic na plasterki i podsmazyc na masle. Rozkroic bagietke wzdluz i nalozyc pieczarki. Posypac zoltym serem.

Piec w temperaturze180 stopni, az ser sie rozpusci/zrumieni.

Podawac udekorowane posiekana natka pietruszki.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/bagietkipopolsku.jpg

:))

 

Gotujemy po polsku!

niedziela, 06 listopada 2011

Nie wiem, czy spaghetti to we Wloszech pierwsze danie, bo u nas jest to zawsze danie glowne :) O tym spaghetti wczesniej nie slyszalam, ale tym bardziej zachecilo nas to sprobowania... O Trapani - miescie na Sycyli - tez wczesniej nie slyszalam... No coz, czlowiek uczy sie cale zycie :)

Przepis pochodzi z ksiazki "Culinaria. Italia".

Skladniki:

400g spaghetti

1kg pomidorow

2 zabki czosnku

maly peczek bazylii

100-150g sera owczego

oliwa z oliwek

sol, pieprz, parmezan

Spaghetti ugotowac al dente. Pomidory obrac ze skorki i pokroic w mala kostke. Czsonek i bazylie drobno pokroic lub posiekac. Ser pokruszyc na mniejsze kawalki. Skladniki sosu wymieszac razem, dolac tyle oliwy, aby uzyskac konsystencje odpowiednia do pesto. Doprawic.

Podawac ze spaghetti, posypane parmezanem i udekorowane listkami bazylii.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/trapanese.jpg

 

Czylalam tez o wersji z migdalami (zamiast sera owczego), ale przyznam, ze propozycja z serem owczym bardziej nam odpowiada :)


piątek, 04 listopada 2011

Naszla nas ochota na wloski deser :) Chyba nie robilam jeszcze zadnych wloskich ciasteczek, wiec przegladalam wspomniana juz "Culinarie" wlasnie pod tym katem. Szybko znalazlam przepis na Zaleti - weneckie ciasteczka z maki kukurydzianej (choc w ksiazce widnieja jako buleczki!) - i jeszcze szybciej zabralam sie do roboty.

Skladniki:

2-3 lyzki rodzynek

maly kieliszeczek grappy

250ml mleka

100g masla

250g maki kukurydzianej

100g maki pszennej

1/2 paczuszki proszku do pieczenia

szczypta soli

100-120g cukru

30g cukru waniliowego

Rodzynki namoczyc w grappie. Maslo rozpuscic w mleku. Maki, proszek do pieczenia, sol i cukier wymieszac. Wlac cieple mleko z roztopianym maslem i wyrobic ciasto. W razie potrzeby dodac maki lub mleka. Dodac namoczone rodzynki. Ciasto nakladac lyzka (lub lepiej dwiema) na pokryta papierem do pieczenia forme, zostawiajac nieco odstepu.

Piec w temperaturze 180 stopni ok. 15-20 minut.

Jeszcze cieple posypac cukrem pudrem :)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/zaletti.jpg

Podawac z espresso :)

 

środa, 02 listopada 2011

czyli mala wariacja na temat :)

Caprese, moja ulubiona wloska przystawka, tym razem w wersji zielonej. Na szczescie, na naszym targu zielone pomidory sa jeszcze do zdobycia. Nie smakuja tak pysznie jak czerwone, ale chyba nawet lepiej niz zolte.


Przepis i wykonanie banalnie proste:

po 1 /zielonym/ pomidorze i 1 malej kulce mozzarelli na osobe

kilka listkow bazylii

oliwa z oliwek

kolorowy pieprz

Pomidory i mozzarelle pokroic w plasterki i ukladac na talerzu naprzemiennie. Skropic oliwa i udekorowac listkami bazylii oraz kolorowym pieprzem

 http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/caprese_na_zielono1.jpg

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/caprese_na_zielono_2.jpg

Buon Appetito!


niedziela, 30 października 2011

czyli risotto z borowikami :) Dawno nie bylo u nas niczego wloskiego, wiec tym chetniej zabralam sie za wynajdowanie przepisow. Akurat ten znalazlam w encyklopedii kuchni wloskiej jaka bez watpienia jest "Culinaria. Italia" (kuchnia Piemontu).

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/culinaria_italia.jpg

(zrodlo: Amazon.de)

Wloskie primi piatti, czyli pierwsze dania, to nie tylko pyszne zupy, ale wlasnie przerozne dania z ryzu (risotta) - bardzo proste i szybkie w przygotowaniu :) Borowiki to niestety dosc droga inwestycja, ale tutaj, na szczescie, nie trzeba ich wiele...

Skladniki na 2-3 porcje:

40 g masla

1 mala cebula

150g swiezych borowikow

200g ryzu do risotto

600-700ml goracego bulionu

30g parmezanu

sol, pieprz

Borowiki oczyscic i pokroic w plasterki. Posiekac cebulke i podsmazyc ja na polowie masla. Dodac grzyby, podsmazyc. Dodac ryz. Powoli dolewac bulion i czekac, az ryz go wchlonie. Dolewac tyle bulionu, az ryz nie bedzie juz wiecej wchlanial. Zdjac z gazu, dodac reszte masla i parmezan. Doprawic.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/risotto_ai_porcini.jpg

Podawac posypane zielonym :)

 

 

  

niedziela, 16 października 2011

Dla mojego meza to jeden z ulubionych owocow :) Ale do tej pory jadal wylacznie galaretke z pigwy mamusinej roboty... 

Na szczescie, znalezienie przepisu na muffiny z pigwami nie bylo trudne, wiec poszerzylismy nieco kulinarne horyzonty malzonka ;)  

Przepis pochodzi z mojej ulubionej strony Kuechengoetter.de

Skladniki na 12 sztuk:

3 pigwy

150ml soku jablkowego

4 lyzki calvadosu (ew.soku z jablek)

1 paczuszka cukru waniliowego

150g cukru

80g masla

200g maki

2 lyzeczki proszku do pieczenia

kilka orzechow wloskich lub migdalow

2 lyzki cukru pudru

2 jajka

200g smietany

Pigwy obrac i pokroic w plasterki lub kostke. Sok z jablek, calvados, cukier waniliowy i cukier oraz pokrojone pigwy wlozyc do garnuszka i gotowac pod przykryciem ok. 5 minut. Ostudzic i odsaczyc.

Maslo stopic. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia. Orzechy wloskie/migdaly posiekac i obtoczyc w cukrze pudrze. Jajka wymieszac ze smietana, pozostalym cukrem i stopionym maslem, dodac make z proszkiem i wymieszac. Dodac pigwy. Ciasto wlac do natluszczonej formy do muffinek lub papilotek. Posypac orzechami/migdalami.

Piec w temperaturze 180 stopni przez 25-30 minut.

 

Fakt faktem, tesciowa pozostanie mistrzynia galaretki, ale te muffinki tez sa niezle... Najlepiej smakuja  z mocna herbata :)

środa, 12 października 2011

Czyli caprese po polsku :) Tym razem mozzarella zostala sparowana z burakiem, szczypiorkiem i orzechami wloskimi :)

Chetnie uczestnicze w rozmaitych akcjach kulinarnych, wiec i akcji z burakiem w roli glownej nie moglam przegapic :) Na szczescie, choc Niemcy barszczu nie jadaja, z kupnem buraka nie bylo problemow. Mialam na niego kilka pomyslow, ale niestety z powodu braku czasu, wybralam ten najprostszy... Na szczescie, danie jest calkiem smaczne, wiec jak tylko zniknie, zajme sie przerwanym pakowaniem.

Skladniki na 2 porcje:

2 male ugotowane buraki

250g mozzarelli

kilka zdzbelek szczypiorku

2-3 orzechy wloskie

oliwa z oliwek

opcjonalnie pieprz, sol

Ugotowanego buraka i mozzarelle pokroic w rowniej grubosci plasterki i naprzemiennie ulozyc na talerzyku. Skropic oliwa z oliwek. Sczypiorek i orzechy wloskie posiekac i posypac nimi buraka z mozzarella. Opcjonalnie doprawic pieprzem & sola.

Ten wpis chcialabym dolaczyc do dwoch akcji: pierwsza to akcja zwiazana z przegladem filmow kulinarnych Kuchnia + Food Film Fest:

Druga to akcja "Rozowy tydzien" tradycyjnie przygotowywana przez Szarlotka :) Po raz trzeci dolaczam zatem do naszej wspolnej zabawy-zachety do profilaktyki raka piersi :)

Tagi: na jesien
15:17, kwiecienka1 , Sałatki
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15
Durszlak.pl