|
środa, 09 maja 2012
Zawijaski idealne na lekka kolacje :) Akurat na to polaczenie bym nie wpadla... Zielone szparagi - moje ulubione - i marchewka... Mniam! Przepis widzialam tylko przez chwilke w jakiejs babskiej gazetce w poczekalni u lekarza, ale jego odtworzenie nie bylo trudne. Skladniki na 2-4 osoby: 500g zielonych szparagow 4 marchewki plasterki szynki parmenskiej (gotowy) sos bernenski lub holenderski pieprz, natka pietruszki Szparagi umyc i odkroic im koncowki. Marchewki obrac i pokroic wzdluz na cwiartki. Gotowac razem przez ok.5 minut, odlac i zostawic do przestudzenia. Na plasterkach szynki porozkladac szparagi i marchewke, zwinac w ruloniki. Ukladac w natluszczonej formie, popieprzyc i polac sosem. Piec w temperaturze 175 stopni przez ok. 10 minut. Na ostatnie 3-4 minuty mozna wlaczyc funkcje grilla, zeby podpiec sos. Gotowe zawijaski posypac natka pietruszki.
Jesli sosu nie ma zbyt duzo, to wychodzi calkiem lekkie danie :) Jako ze szparagow u nas pod dostatkiem, chetnie dolacze do akcji "Sezon na szparagi" :) Oj, bedzie sie dzialo...
piątek, 04 maja 2012
Kilka dni temu robila furore na Facebooku, wiec i ja postanowilam sie za nia zabrac... Tak jak podejrzewalam, wiekszej rewelacji nie bylo, ale z drugiej strony choc troche zostalo zjedzone: u nas uznaniem cieszyla sie plaza i troche pien palmy :) Liscie nie wzbudzily entuzjazmu, co mnie zaskoczylo, bo Dziec w sumie lubi kiwi... Skladniki: 2 banany 2-3 mandarynki lub male pomarancze 3-4 kiwi Obrac i pokroic/podzielic na czastki. Ulozyc palme na talerzu...
Zaskoczyc dziecko :)
pe.es teraz szukam sposobow na ciekawa prezentacje owocow rodzimych...
niedziela, 22 kwietnia 2012
Sernika to ja juz wieki nie pieklam, ale na ostatnie Swieta zostalismy obdarowani kawalkiem przez sasiadke :) Moje zadanie ograniczylo sie wiec jedynie do upiekszenia ciasta... Jako wzor posluzyl pomysl z ulotki reklamowej Dra Oetkera, a pare z sernikiem tworzyly kupne brownies :) Czyli: prosty & szybki deser dla leniwych, a takze sposob na uatrakcyjnienie niewielkiej ilosci ciasta na paterze...
W roli dekoracji wystapily: czastki truskawek, maliny, borowki, czekoladowe rurki typu zebra oraz wykalaczki :)
czwartek, 19 kwietnia 2012
Juz od kilku lat towarzysze Irenie i Andrzejowi w ich zabawach kulinarnych, ale jeszcze mi sie nie zdarzylo, zebym tak pozno - dopiero w kwietniu (!) - dolaczala z przepisem... No coz, brak czasu na bloga kulinarnego robi swoje :( Gotowac, gotuje, ale pozniej juz pisac o tym i bawic sie zdjeciami - na to brakuje mi czasu, a dobry przeciez nie rozciagne... Wracajac do przepisu - kurczak yassa to popularne danie z Senegalu :) Kuchnia afrykanska jest mi bardzo obca, wiec tym bardziej ciesze sie, ze ta zabawa-wyzwanie pomoze mi odkryc nowe smaki :) Przepisow na yasse w internecie jest sporo, czesto tez bardzo roznia sie od siebie, dlatego tez ja tylko wzorowalam sie na przepisie z serwisu Ugotuj.to, a danie zrobilam po swojemu ;) Skladniki na 4 porcje: 4 male piersi z kurczaka 4 szalotki i 1 duza cebula 2-3 zabki czosnku sok z 2 cytryn i 2 limonek 1 papryczka chili 1-2 lyzeczki musztardy przyprawy Kurczaka umyc i pokroic na mniejsze kawalki. Z pozostalych skladnikow przygotowac marynate: sok z owocow wymieszac z przyprawami i musztarda. Cebule pokroic w piorka, czosnek i chili posiekac, dodac. Kurczaka umiescic w marynacie i przykryc cebula, odstawic na noc (lub min. kilka godzin).
Po tym czasie upiec, usmazyc lub udusic. Podawac z podsmazona cebula (ta z marynaty).
Jak dla nas kurczak byl troche za bardzo cytrynowy, ale danie ma potencjal ;)
niedziela, 08 kwietnia 2012
Malo wielkanocne, ale wiosenne & lekkie :) Kolejne muffinki z serii dla diabetykow, ale nie i zdrowym nie zaszkodza... Zamiast dekoracji pasujacych do aktualnie trwajacych Swiat wybralismy zelkowe owoce & cukrowe pszczolki - ku wielkiej uciesze Glownej Degustatorki ;) Przepis pochodzi z ksiazki "Gesund essen bei Diabetes" Marlisy Szwillus i Doris Fritzsche /wyd.GU/ Skladniki na 6 sztuk: 1 jajko 50g cukru pudru sok i skorka starta z 1 pomaranczy 2 lyzki oleju 50g jogurtu naturalnego (1,5%) 125g pelnoziarnistej maki pszennej 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia 2 lyzki mielonych migdalow Jajko ubic z cukrem pudrem, skorka pomaranczowa, 4 lyzkami soku z tejze pomaranczy, olejem i jogurtem. Osobno wyymieszac make z proszkiem do pieczenia i migdalam, dodac. Ciastem wypelnic forme muffinkowa lub papilotki. Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 25min. Udekorowac stosownie do okazji ;)
Jedna muffinka /bez dekoracji/ to ok.2 wymienniki weglowodanowe.
niedziela, 01 kwietnia 2012
Pyszna i bardzo wiosenna :) Wystepuje w dwoch wersjach: z fata naturalna oraz z feta grillowana/zrumieniona na patelni... Do wyboru, do koloru. Przepis pochodzi z czasopisma "Bild der Frau. Gut kochen & backen", z aktualnego numeru marcowo-kwietniowego. Skladniki na 3-4 porcje: 1 ogorek salatkowy cwierc do pol glowki salaty 2 czerwone cebule 200g fety 50g zielonych oliwek 150g naturalnego jogurtu pieprz, sol, suszone ziola Ogorek obrac, przekroic wzdluz na pol, lyzeczka wybrac pestki i pokroic na plasterki. Salate porwac na kawalki. Fete pokroic na kawalki (i ew. zgrillowac lub zrumienic na patelni). Z przypraw & jogurtu zrobic dressing i wymieszac go z przygotowanymi juz skladnikami. Dodac fete i oliwki.
Co prawda nie jest to danie stricte dla diabetykow, ale cukru w nim tyle co nic (tylko laktoza z jogurtu) ...
środa, 21 marca 2012
A takie cudo :) Raz na jakis czas nachodzi mnie ochota na cos slodkiego i - jesli nie grzesze wtedy grzecznie owocami - pieke cos sobie dla diabetykow. Bez obaw, nie ma tu ani szcztucznych slodzikow, ani udziwnionych skladnikow... A jesc mozna! Przepis pochodzi ze strony Diabetes-ratgeber.net Skladniki na 10-12 sztuk: 200g marchewki 3 jajka 90g cukru 1 szczypta gozdzikow 1 szczypta cynamonu 75g mielonych orzechow (ja dalam migdaly) 1 lyzeczka proszku do pieczenia 75g maki Marchewke zetrzec na tarce. Bialka ubic na sztywno. Zoltka jajek ubic z cukrem i dodac marchewke. Make wymieszac z orzechami, cynamonem, gozdzikami i proszkiem do pieczenia. Wszystko powoli dodawac do piany z bialek, wymieszac i nakladac do przygotowanych foremek na muffinki. Piec w temperaturze 180 stopni 20-25 minut.
Moje muffinki nie za bardzo wyrosly, wiec chyba przydaloby sie wiecej proszku do pieczenia lub odrobina sody... Nie odbilo sie to jednak na smaku :) Jedna sztuka zawiera 1 wymiennik weglowodanowy.
niedziela, 18 marca 2012
Chwilowe trudnosci z aparatem i ciaza (na jeszcze juz za nami) znowu mnie przystopowaly, ale na szczescie, juz po wszystkim :) Dieta cukrzycowa wciaz obowiazuje, wiec poszaleje dopiero na Wielkanoc, ale to nie znaczy, ze nic juz tu nie bedzie ;) Ostatnio odszukalam moje zbiory bezplatnego miesiecznika "Diabetes Ratgeber", wiec przepisow mam az nadto ;) Na ten makaron z gruszka i sosem z grogonzoli (przepis: styczen 2012) skusilam sie juz kilka razy... Skladniki na 1 porcje: 70g mkaronu pelnoziarnistego 50g selera naciowego 50ml mleka (1,5%) 2 lyzki bulionu w proszku 30g sera gorgonzola kolorowy pieprz, sol opcjonalnie 1 lyzeczka orzeszkow piniowych 1/2 malej gruszki (ok.50g) Makaron ugotowac wg przepisu na opakowaniu. Seler pokroic w drobne plasterki i poddusic na patelni. Dodac mleko i bulion, zagotowac. Dodac gorgonzole i mieszac sos, az do rozpuszczenia sera. Doprawiec wg smaku sola i kolorowym pieprzem. Sos wymieszac z makaronem, udekorowac kawalkami gruszki, kolorowym pieprzem i prazonymi bez tluszczu orzeszkami piniowymi.
(Ja wmieszalam gruszke juz do sosu i nie dawalam pinii) Tak przygotowana porcja zawiera 4 wymienniki weglowodanowe.
piątek, 17 lutego 2012
Kolejne pysznosci dla diabetykow ;) Powoli znowu sie rozkrecam, wynajduje sobie przepisy - i to coraz wiecej - wiec zle na pewno ze mna nie bedzie ;) Przepis pochodzi rowniez z lutowego numeru "Diabetes Ratgeber". Skladniki na 1 porcje: 120g lososia (swiezego lub mrozonego) 65g pelnoziarnistego ryzu 100g cukinii 5 pomidorkow koktajlowych maly zabek czosnku sol, pieprz natka pietruszki, koperek 1 lyzka soku z cytryny 2 lyzki smietany 1 lyzeczka musztardy (folia aluminiowa) Lososia (rozmrozic) pokroic na mniejsze kawalki. Ryz ugotowac. U mnie byl ryz z torebki - jedna torebka wystarczyla na 3 porcje, wiec po potrojeniu pozostalych skladnikow bedzie juz z gorki... Cukinie pokroic w kostke, pomidorki przekroic na pol, natke i koperek drobno posiekac. Wymieszac wszystko z ugotowanym ryzem (zostawiajac troche koperku do sosu). Wylozyc na folie.
Na ryz z warzywami ulozyc lososia. Skropic sokiem z cytryny.
Na lososia wylozyc sos: wymieszana smietane z musztarda i koperkiem.
Zawinac w paczuszke. Piec w temperaturze 180 stopni przez ok.20 minut.
Zdjecie nie oddaje charakteru dania, ale po nalozeniu na talerz przestalo byc fotogeniczne ;) Na szczescie, walory smakowe zostaly zachowane... Porcja zawiera 4 wymienniki weglowodanowe :)
środa, 15 lutego 2012
Juz cukrzycowo... Na szczescie za drugim razem juz wiem gdzie szukac inspiracji kulinarnych, wiec zle nie bedzie :) Przepis pochodzi z bezplatnego miesiecznika "Diabetes Ratgeber" (aktualny numer lutowy) Sladniki na 1 porcje: 75g makaronu pelnoziarnistego 50g brukselki 1/2 papryczki chili szczypta zmiazdzonego czosnku 75g chudego miesa mielonego sol, pieprz, papryka 100g pomidorow z puszki 1 lyzka startego zoltego sera (30% tluszczu) Brukselke umyc, oczyscic i przepolowic. Makaron ugotowac al dente wg instrukcji na opakowaniu i ok. 5-6 minut przed koncem gotowania dodac brukselke, gotowac razem. Mieso doprawic sola, pieprzem i papryka, wyrobic na gladka mase i ulepic male kuleczki. Smazyc na niewielkiej ilosci oleju, wyjac. Na pozostalym tluszczu podsmazyc czosnek i chili, dodac pomidory z puszki (mozna je troche rozdrobnic). Dodac klopsiki. Dodac ugotowany makaron i brukselke, wymieszac z sosem. Podawac posypane zoltym serem.
Jedna porcja ma 4 wymienniki weglowodanowe.
wtorek, 24 stycznia 2012
Wymyslilam sobie, ze na Swieta spedzane w Polsce zrobie cos niemieckiego :) Najlatwiej bylo z deserem, a ze moj maz pochodzi ze Szwabii, to wybor padl na ten typowy dla tegoz regiony wypiek... Przepis pochodzi z ksiazki "Culinaria. Deutsche Spezialitäten". Skladniki na 1 biszkopt: 6 jajek, oddzielnie zoltka i bialka 150g cukru 125g maki 50g mielonych orzechow laskowych szczypta soli 30g kakao 1 lyzeczka cukru waniliowego Zoltka ubic z cukrem, osobno ubic piane z bialek i wymieszac. Dodac przesiana make, potem orzechy, kakao, sol i cukier waniliowy, dobrze wymieszac. Przelac do wytluszczonej i wysypanej formy o srednicy ok.26cm Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 30minut, tyle warstw ile potrzeba (u nas byly 3, ale widzialam i 4,5...). Ostudzic. Skladniki na nadzienie i dekoracje: 75g konfitury z malin (tak, z malin!) 3 listki zelatyny lub polowe torebki sypkiej zelatyny 2 lyzki cukru waniliowego 750ml smietany do ubicia 1/8l alkoholu wisniowego ;) 500g wisni do dekoracji 60-75g tartej gorzkiej czekolady do dekoracji Marmolade przetrzec przez sitko. Zelatyne rozpuscic. Smietane ubic z cukrem waniliowym i dodac zelatyne. Dolac odrobine alkoholu do smaku. Blaty biszkoptowe najpierw nasaczac alkoholem, potem posmarowac konfitura, nastepnie bita smietana i przelozyc wisniami (zostawiajac kilkanascie sztuk do dekoracji). Na koniec reszta smietany wysmarowac dookola cale ciasto, zrobic tez dekoracyjne kleksy i w kazdy wlozyc wisienke :) Calosc posypac tarta czekolada...
Jak dobrze, ze cukrzyca ciazowa dopadla mnie PO Swietach... ;)
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Do tej pory przeszkadzal mi co najwyzej brak kabla - moglam fotografowac, "zbierac" wszystko w aparacie, a potem - choc z poslizgiem, ale zawsze - publikowac... Teraz nie mam aparatu :( Pojawi sie to, co juz mam, czyli tort szwarcwaldzki, a potem - z przyczyn nieobiektywnych - mala przerwa :/
poniedziałek, 09 stycznia 2012
Jeszcze nigdy nie jadlam sernika na zimno w zimie, ale po odkryciu tego przepisu musialam sprobowac ;) Postanowilam go zrobic w czasie swiatecznego pobytu w Polsce, a to z najprostszego powodu: czasu wolnego + ilosci osob chetnych do wyprobowania :) Kazdy dostaje po kawalku i od razu mozna robic kolejne ciasto... Przepis pochodzi z bezplatnego kalendarza reklamowego jednej z niemieckich sieci supermarketow. Skladniki: 300g ciasteczek Oreo (lub innych typu markizy) 60g masla 3 opakowania serka Philadelphia (lub innego kremowego) 300g jogurtu naturalnego 2 lyzeczki aromatu waniliowego szczypta soli 1 paczuszka mielonej zelatyny 100g cukru 220g ciasteczek rozniesc walkiem. Maslo rozpuscic i wymieszac z okruchami ciasteczek. Powstala masa uklepac dno w wylozonej papierem do pieczenia tortownicy i zostawic do stezenia. Serek, jogurt, aromat i sol wymieszac. Zelatyne rozpuscic i namaczac ok. 10 minut w 150ml zimnej wody. Dodac cukier i powoli podgrzewac, az cukier i zelatyna calkowicie sie rozpuszcza. Dodac do kremu z serka i jogurtu, wymieszac. Do kremu dodac grubo pokrojona polowe z pozostalych ciastek i wylozyc go na spod. Sernik schladzac 3 godziny. Podawac udekorowany pozostalymi ciasteczkami i/lub owocami sezonowymi.
Na zdjeciach w kalnedarzu widac bylo swieze truskawki... Swietny powod, zeby powtorzyc ten pyszny sernik w czerwcu :)
środa, 04 stycznia 2012
Jestem, jestem :) Ostatnio malo mnie bylo w kuchni (nie liczac Swiat w Polsce), wiec i nie bylo czego prezentowac... Niemniej jednak, jako postanowienie noworoczne, wkrotce nastapi poprawa :) Nie moge obiecac regularnosci, bo moja dwulatka jest bardzo absorbujaca, ale od jutra beda nowe przepisy :) M.in.: szwarcwaldzki tort wisniowy i sernik na zimno Philadelphia-Oreo W 2012 czeka mnie nowe wyzwanie: zostane mama po raz drugi :)) Mam nadzieje, ze przynajmniej czas, ktory pozostal do godziny zero (czyli do wakacji) uda mi sie wykorzystac biorac udzial w kolejnej zabawie proponowanej przez Irene & Andrzeja - Z Widelcem przez Afryke, Australie i Oceanie :) Z kuchnia azjatycka poszlo mi kiepsko, ale tu mam nadzieje sie poprawic ;)
Wszystkim odwiedzajacym zycze Smacznego i Dosiego Roku 2012!
sobota, 03 grudnia 2011
Takich jeszcze nie bylo :)) Trwa Adwent, trwa akcja "Korzenny Tydzien", wiec sa w sam raz ;) Troche slodkie, troche pieprzne, bardzo bardzo zimowe... Przepis pochodzi z mojej ulubionej ksiazeczki pod tytulem "Muffins" wydawnictwa GU. Skladniki: 250g maki 2 lyzeczki proszku do pieczenia 2 lyzeczki przyprawy do piernika 2 lyzeczki kakao ok.100-150ml miodu 75g brazowego cukru 75g masla 4 lyzki mleka 2 jajka Make wymieszac z proszkiem do pieczenia, przyprawa do piernika i kakao. Osobno w garnku wymieszac miod, maslo cukier i mleko i podgrzac, zeby sie rozpuscily i polaczyly. Ostudzic i dodac dwa jajka, wymieszac. Dodac make, jeszcze raz wymieszac. Masa napelniac foremki lub forme do muffinow. Piec w temperaturze 180 stopni przez ok.25 minut.
Podawac z tradycyjnymi pierniczkami :)
piątek, 18 listopada 2011
Typowa dla kuchni polskiej ;) Nie pamietam kiedy ostatni raz ja jadlam... Najprawdopodobniej jeszcze w dziecinstwie... Ostatnimi czasy chyba zapomnielismy o teym daniu. Calkiem niesusznie, bo nie dosc ze ryba zdrowa, to jeszcze warzywa latwoe do zrobienia :) Przepis pochodzi z wrzesniowej "Przyjaciolki", z numeru 19/2011 Skladniki na 2-3 porcje: 500g bialej ryby mleko i maka do panierowania 1 cebula 2-3 marchewki 1-2 korzenie pietruszki maly kawalek korzenia selera maly sloiczek koncentratu pomidorowego pieprz, sol, listki laurowe, ziele angielskie, cukier Rybe rozmrozic, pokroic na mniejsze kawalki. Najpierw zanurzyc w melku, a potem obtoczyc w mace. Smazyc na rogrzanym oleju z obu stron na zloto. Cebule pokroic w talarki, a korzenie warzyw zetrzec na tarce o grubych oczkach. Do garnka z rozgrzanym olejem wrzucic warzywa i dusic przez chwile. Podlac ok.polowa szklanki wody, dodac koncentrat i przyprawy. Dusic razem do miekkosci. Usmazona rybe podawac z gotowymi warzywami.
Ryba po grecku to moja ostatnie propozycja w zabawie "Gotujemy po polsku", ktorej patronem jest serwis "ZpierwszegoTloczeniapl". Z niecierpliwosci czekam na kolejna edycje!
wtorek, 15 listopada 2011
Tak sie zastanawialam, co by tu jeszcze w ramach kuchni polskiej wjechalo na nasz niemiecki stol... I wymyslilam zupe szczawiowa! odkad mieszkam w Niemczech, nawet o niej nie myslalam... Nie moglam tez przypomniec sobie jej smaku, wiec tym bardziej nabralam ochoty :) Bardzo bylam ciekawa jak moj maz i dziecko zareaguja na kwasna zupe :) O tej porze roku te zupe mozna zrobic tylko z koncentratu, ale warto. Zupa zostala oficjalnie przygotowana w ramach akcji "Gotujemy po polsku", ktorej partneruje serwis "ZpierwszegoTloczeniapl." Skladniki: 2-3 skrzydelka wloszczyzna koncentrat szczawiowy 150ml smietany sol, pieprz listki laurowy Skrzydelka zagotowac. Odcedzic szumowiny, dodac obrany i pokrojona wloszczyzne oraz listki laurowe. Gotowac, az jarzyny beda miekkie. Wyciagnac mieso i jarzyny. Dodac koncentrat szczawiowy oraz zahartowana smietane. Doprawic i gotowac jeszcze kilka minut. Podawac z gotowanym jajkiem.
Okazalo sie, ze moj maz nie zapalal uczuciem do tej zupy... Zato dwudziestojednomiesieczna corcia zajadala, az jej sie uszy trzesly ;)
poniedziałek, 14 listopada 2011
Oto danie numer dwa :) W zabawie "Gotujemy po polsku" nad ktora patronat objal serwis "ZpierwszegoTloczenia.pl nie moglo zabraknac ulubionej potrawy mojego meza... Pierogi z miesem to danie, ktore zawsze moze pojawic sie na naszym stole :D Niestety, pojawia sie dosc rzadko (nie chce mi sie po prostu...), a wyskoczyc do sklepu polskiego tez nie zawsze jest jak. No, ale z okazji "Gotujemy po polsku" sa i pierogi :) Skladniki na ciasto: 500g maki 250ml wody sol Z maki, soli i wody zagniesc ciasto, rozwalkowac i zgrabna foremka powycinac okregi. Skladniki na farsz: 500g ugotowanego miesa rosolowego 1 duza cebula troche masla sol, pieprz Mieso zemlec przez maszynke. Cebule drobno posiekac i podsmazyc na masle. Wymieszac i doprawic pieprzem & sola. Dodac troche masla, zeby farsz nie byl suchy. Farsz nakladac do pierogow i zlepiac (u mnie rowniez przy pomocy foremki). Wrzucac do gotujacej wody i gotowac ok.3 minut po wyplynienieciu. U nas najlepiej "ida" takie podsmazane na masle :)
piątek, 11 listopada 2011
Juz po raz kolejny mam przyjemnosc brac udzial w zabawie "Gotujemy po polsku" organizowanej przez Irene i Andrzeja, ktorej patronem jest serwis "Z pierwszego tloczenia.pl" Na pierwszy ogien poszly bagietki :) To, co zostalo mi w glowie z Krakowa, to miedzy innymi bagietki z Placu Nowego na Kazimierzu... Zaprowadzilam tam nawet meza, jak po raz pierwszy trafil do Polski i wmoje rece :) Nasze bagietki nie umywaja sie do tych z Kazimierza, ale sa pyszne i przywoluja mile wspomnienia... Skladniki na 2 sztuki: 1 bagietka ok.400g pieczarek ok.150g startego zoltego sera natka pietruszki do dekoracji Pieczarki oczyscic, pokroic na plasterki i podsmazyc na masle. Rozkroic bagietke wzdluz i nalozyc pieczarki. Posypac zoltym serem. Piec w temperaturze180 stopni, az ser sie rozpusci/zrumieni. Podawac udekorowane posiekana natka pietruszki.
:))
niedziela, 06 listopada 2011
Nie wiem, czy spaghetti to we Wloszech pierwsze danie, bo u nas jest to zawsze danie glowne :) O tym spaghetti wczesniej nie slyszalam, ale tym bardziej zachecilo nas to sprobowania... O Trapani - miescie na Sycyli - tez wczesniej nie slyszalam... No coz, czlowiek uczy sie cale zycie :) Przepis pochodzi z ksiazki "Culinaria. Italia". Skladniki: 400g spaghetti 1kg pomidorow 2 zabki czosnku maly peczek bazylii 100-150g sera owczego oliwa z oliwek sol, pieprz, parmezan Spaghetti ugotowac al dente. Pomidory obrac ze skorki i pokroic w mala kostke. Czsonek i bazylie drobno pokroic lub posiekac. Ser pokruszyc na mniejsze kawalki. Skladniki sosu wymieszac razem, dolac tyle oliwy, aby uzyskac konsystencje odpowiednia do pesto. Doprawic. Podawac ze spaghetti, posypane parmezanem i udekorowane listkami bazylii.
Czylalam tez o wersji z migdalami (zamiast sera owczego), ale przyznam, ze propozycja z serem owczym bardziej nam odpowiada :)
piątek, 04 listopada 2011
Naszla nas ochota na wloski deser :) Chyba nie robilam jeszcze zadnych wloskich ciasteczek, wiec przegladalam wspomniana juz "Culinarie" wlasnie pod tym katem. Szybko znalazlam przepis na Zaleti - weneckie ciasteczka z maki kukurydzianej (choc w ksiazce widnieja jako buleczki!) - i jeszcze szybciej zabralam sie do roboty. Skladniki: 2-3 lyzki rodzynek maly kieliszeczek grappy 250ml mleka 100g masla 250g maki kukurydzianej 100g maki pszennej 1/2 paczuszki proszku do pieczenia szczypta soli 100-120g cukru 30g cukru waniliowego Rodzynki namoczyc w grappie. Maslo rozpuscic w mleku. Maki, proszek do pieczenia, sol i cukier wymieszac. Wlac cieple mleko z roztopianym maslem i wyrobic ciasto. W razie potrzeby dodac maki lub mleka. Dodac namoczone rodzynki. Ciasto nakladac lyzka (lub lepiej dwiema) na pokryta papierem do pieczenia forme, zostawiajac nieco odstepu. Piec w temperaturze 180 stopni ok. 15-20 minut. Jeszcze cieple posypac cukrem pudrem :)
Podawac z espresso :)
środa, 02 listopada 2011
czyli mala wariacja na temat :) Caprese, moja ulubiona wloska przystawka, tym razem w wersji zielonej. Na szczescie, na naszym targu zielone pomidory sa jeszcze do zdobycia. Nie smakuja tak pysznie jak czerwone, ale chyba nawet lepiej niz zolte. Przepis i wykonanie banalnie proste: po 1 /zielonym/ pomidorze i 1 malej kulce mozzarelli na osobe kilka listkow bazylii oliwa z oliwek kolorowy pieprz Pomidory i mozzarelle pokroic w plasterki i ukladac na talerzu naprzemiennie. Skropic oliwa i udekorowac listkami bazylii oraz kolorowym pieprzem
Buon Appetito!
niedziela, 30 października 2011
czyli risotto z borowikami :) Dawno nie bylo u nas niczego wloskiego, wiec tym chetniej zabralam sie za wynajdowanie przepisow. Akurat ten znalazlam w encyklopedii kuchni wloskiej jaka bez watpienia jest "Culinaria. Italia" (kuchnia Piemontu).
(zrodlo: Amazon.de) Wloskie primi piatti, czyli pierwsze dania, to nie tylko pyszne zupy, ale wlasnie przerozne dania z ryzu (risotta) - bardzo proste i szybkie w przygotowaniu :) Borowiki to niestety dosc droga inwestycja, ale tutaj, na szczescie, nie trzeba ich wiele... Skladniki na 2-3 porcje: 40 g masla 1 mala cebula 150g swiezych borowikow 200g ryzu do risotto 600-700ml goracego bulionu 30g parmezanu sol, pieprz Borowiki oczyscic i pokroic w plasterki. Posiekac cebulke i podsmazyc ja na polowie masla. Dodac grzyby, podsmazyc. Dodac ryz. Powoli dolewac bulion i czekac, az ryz go wchlonie. Dolewac tyle bulionu, az ryz nie bedzie juz wiecej wchlanial. Zdjac z gazu, dodac reszte masla i parmezan. Doprawic.
Podawac posypane zielonym :)
niedziela, 16 października 2011
Dla mojego meza to jeden z ulubionych owocow :) Ale do tej pory jadal wylacznie galaretke z pigwy mamusinej roboty... Na szczescie, znalezienie przepisu na muffiny z pigwami nie bylo trudne, wiec poszerzylismy nieco kulinarne horyzonty malzonka ;) Przepis pochodzi z mojej ulubionej strony Kuechengoetter.de Skladniki na 12 sztuk: 3 pigwy 150ml soku jablkowego 4 lyzki calvadosu (ew.soku z jablek) 1 paczuszka cukru waniliowego 150g cukru 80g masla 200g maki 2 lyzeczki proszku do pieczenia kilka orzechow wloskich lub migdalow 2 lyzki cukru pudru 2 jajka 200g smietany Pigwy obrac i pokroic w plasterki lub kostke. Sok z jablek, calvados, cukier waniliowy i cukier oraz pokrojone pigwy wlozyc do garnuszka i gotowac pod przykryciem ok. 5 minut. Ostudzic i odsaczyc. Maslo stopic. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia. Orzechy wloskie/migdaly posiekac i obtoczyc w cukrze pudrze. Jajka wymieszac ze smietana, pozostalym cukrem i stopionym maslem, dodac make z proszkiem i wymieszac. Dodac pigwy. Ciasto wlac do natluszczonej formy do muffinek lub papilotek. Posypac orzechami/migdalami. Piec w temperaturze 180 stopni przez 25-30 minut. Fakt faktem, tesciowa pozostanie mistrzynia galaretki, ale te muffinki tez sa niezle... Najlepiej smakuja z mocna herbata :)
środa, 12 października 2011
Czyli caprese po polsku :) Tym razem mozzarella zostala sparowana z burakiem, szczypiorkiem i orzechami wloskimi :) Chetnie uczestnicze w rozmaitych akcjach kulinarnych, wiec i akcji z burakiem w roli glownej nie moglam przegapic :) Na szczescie, choc Niemcy barszczu nie jadaja, z kupnem buraka nie bylo problemow. Mialam na niego kilka pomyslow, ale niestety z powodu braku czasu, wybralam ten najprostszy... Na szczescie, danie jest calkiem smaczne, wiec jak tylko zniknie, zajme sie przerwanym pakowaniem. Skladniki na 2 porcje: 2 male ugotowane buraki 250g mozzarelli kilka zdzbelek szczypiorku 2-3 orzechy wloskie oliwa z oliwek opcjonalnie pieprz, sol Ugotowanego buraka i mozzarelle pokroic w rowniej grubosci plasterki i naprzemiennie ulozyc na talerzyku. Skropic oliwa z oliwek. Sczypiorek i orzechy wloskie posiekac i posypac nimi buraka z mozzarella. Opcjonalnie doprawic pieprzem & sola. Ten wpis chcialabym dolaczyc do dwoch akcji: pierwsza to akcja zwiazana z przegladem filmow kulinarnych Kuchnia + Food Film Fest: Druga to akcja "Rozowy tydzien" tradycyjnie przygotowywana przez Szarlotka :) Po raz trzeci dolaczam zatem do naszej wspolnej zabawy-zachety do profilaktyki raka piersi :) |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Alternatywne linki
DE HR
Inspiracje blogowe
Inspiracje internetowe
O mnie
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||