Blog > Komentarze do wpisu

Wężymord z persymoną

Niesamowita jest ta polska nazwa :)

Wężymord (inaczej czarny korzen) zawdziecza swoja nazwe czasom, w ktorych uzywano go jako lekarstwa na jad zmij. Juz o nim pisalam, ale do tej pory nie mialam okazji pokazac zadnego przepisu z nim w roli glownej. Mam wrazenie, ze w Niemczech jest popularniejszy niz w Polsce, ale i tu nie jest powszechnie znany...

W kazdym razie, niedawno natrafilam na zbior przepisow na dania z warzyw korzeniowych, no i postanowilam troche poeksperymentowac. Malo tego - trafil przepis wykorzystujacy nie tylko rzadkie warzywo, ale i owoc egzotyczny :)

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/persymona_i_wezymord.jpg

Skladniki na 4 porcje:

800g wezymordu

4 persymony (kaki)

100g grzybow

150ml bulionu

1 lyzka miodu

2 lyzki soku z cytryny

sol, pieprz

Wezymord obrac (jak marchewke czy szparagi, do ktorych czesto jest porownywany) i podgotowac w lekko osolonej wodzie 8-10 minut. Persymony umyc i pokroic (mozna nieobrane) na cwiartki, a grzyby rowniez na cwiartki lub polowki. Do naczynia zaroodpornego wylozyc wezymord, persymony i grzyby. Miod, sok z cytryny i bulion wymieszac na sos i polac nim je.

Piec w temperaturze 180 stopni ok.20 minut.

http://kwiecienkaodkuchni.blox.pl/resource/wezymord_z_persymona.jpg

Chcialam podawc posypane czyms zielonym, no ale okazalo sie, ze pietruszka tak srednio pasuje... Pewnie mieta bylaby lepsza :)

Ale wężymord - pycha :)

sobota, 01 grudnia 2012, kwiecienka1

Polecane wpisy

Dodatki na bloga
Durszlak.pl