|
Blog > Komentarze do wpisu
Pastéis de NataCudo kuchni portugalskiej :) Zazwyczaj kupuje je w piekarni portugalskiej, ale dzis postanowilam upiec samodzielnie :) Oj, nie bylo to takie proste z moim piekarnikiem, ale udalo sie... Przepis pochodzi ze strony daskochrezept.de Skladniki na 12 sztuk: 1 opakowanie ciasta francuskiego 500ml smietany 8 zoltek 160g cukru 1 lyzeczka maki starta skorka z polowy cytryny cukier puder do posypania Ciasto francuskie rozwalkowac, wypelnic nim natluszczone wglebienia formy do muffinkow i podpiec (puste) w temperaturze 180 stopni ok. 5 minut. Jajka ubic z cukrem i dodac skorke z cytryny i smietane. Kilka lyzek smietany zostawic i rozrobic w niej make. Krem jajeczny podgrzewac stale mieszajac i kiedy prawie bedzie sie gotowac, dodac smietane z maka. Gotowac razem jeszcze ok. 3 minut (do uzyskania konsystencji budyniu). Lekko schlodzony krem przecedzic przez sitko i zostawic do ostygniecia. Wypelnic nim foremki. W przepisie bylo, zeby piec w temperaturze 190 stopni przez ok. 10 minut, ale mysle, ze to zbyt niska temepratura - moje pastéis nie sciemnialy :( Na szczescie, nie odbilo sie to na ich smaku...
Podawac posypane cukrem pudrem lub cynamonem :)
piątek, 28 sierpnia 2009, kwiecienka1
Komentarze
majazteca
2009/08/28 22:56:20
Robilam to wiem jakie sa pyszne :)
2009/08/28 23:29:14
a wiesz,ze ja tez o nich myslalam w zwiazku z portugalska kuchnia :) fajne wyszly :)
2009/08/29 06:41:43
O jaki fajny prosty deserek;-) My dziś popołudniu zapraszamy na ciasto migdałowe;-))
2009/08/29 07:02:04
Przepięknie Ci wyszły ! Ja ciągle odkładam zrobienie ich na później :)
2009/08/29 08:08:03
mmm :) Słodkie koszyczki. Pięknie się prezentują. Nigdy nie byłam w Portugalii ale chętnie bym ich posmakowała
Jakoś nie mam cierpliwości do wykładania wszystkich babeczek ciastem i zazwyczaj kupuje bazy krakowskie, te hand-made. Może nie są tak dobre jakby były domowe ale dla niewymagających wystarczy :) 2009/08/29 11:26:12
ładną mają nazwę
i pysznie wyglądają takie małe kubeczki i to nadzienie, mmm.. 2009/08/29 11:45:58
dziekuje za pochwaly ;)
no coz, wyklejanie formy to prawdziwa manufaktura... a i tak poszlam na latwizne, bo w wiekszosci przepisow zalecane jest pociecie ciasta na spiralki i wyklejanie foremek wlasnie tymi spiralkami... tak, do kremu ma byc slodka smietana - to bomba kaloryczna, ale co tam :))) przeciez nie trzeba zjesc od razu 12 sztuk ;) pozdrawiam |
|